Auto

Elektrykiem realnie: BMW i3 po 3 latach – 134000 km przebiegu, małe zużycie baterii i tylko 160 dolarów kosztów ładowania3 min read

30 sierpnia 2021 3 min read

Elektrykiem realnie: BMW i3 po 3 latach – 134000 km przebiegu, małe zużycie baterii i tylko 160 dolarów kosztów ładowania3 min read

Jeden z zadowolonych użytkowników elektrycznego BMW i3 postanowił przekazać po raz drugi kilka ciekawostek na temat posiadania i wykorzystywania pojazdu. Chris Cathcart z Queensland w Australii w ciągu 3 lat i 3 miesięcy pokonał swoim pojazdem ponad 134 000 km. Koszty posiadania pojazdu i jego eksploatacja to potwarz dla każdego elektrosceptyka!

BMW i3, które kupił Chris Cathcart to konstrukcja, która już się zestarzała. Co prawda to nadal świetny samochód, ale rozczarowującym może być fakt posiadania małej jak na dzisiejsze czasy baterii. W przypadku omawianego samochodu producent deklaruje nawet 300 km zasięgu. W testach amerykańskiej agencji EPA w cyklu mieszanym udało się osiągnąć zaledwie 183 km na jednym ładowaniu. W praktyce wszystko wygląda jednak inaczej.

BMW i3 z małą baterią, okazało się najlepsze

Zacznijmy od tego, że australijski właściciel deklaruje, że w praktyce jego BMW potrafi przejechać około 200 km z prędkością autostradową oraz około 250 km w mieście. Co więcej, po 3 latach i 3 miesiącach od kupna pojazd przejechał ponad 134 000 km. Trzeba przyznać, że to wynik, który statystyczny Polak przejedzie w ciągu dopiero 17 lat (raportu Odyssee-Mure, 2018). Pewnie zapaliła Ci się tu czytelniku czerwona lampka, ale całkiem niepotrzebnie. Mówimy o statystycznym kierowcy reprezentującym nasz kraj. Niemiecki kierowca jeździ średnio dwa razy więcej, co widać również po przebiegu sprowadzanych z zagranicy samochodów. Kolejną ciekawostką jest też fakt, że tylko co dziesiąty kierowca naszego kraju pokonuje więcej niż 50 000 rocznie (raport Santander Consumer Bank, 2016).

Wróćmy jednak do BMW i3, które jest tematem tego wpisu. Jego kierowca robi ponad 40000 km rocznie, to naprawdę sporo. Można też przyjąć, że taka wartość znacznie wpłynie na pojemność akumulatora. Nic bardziej mylnego. Po 134 055 km Chris Cathcart dokumentuje zaledwie 4,23% degradacji ogniw. BMW zapewnia gwarancje na akumulator na czas 8 lat lub dystans 160000 km w zależności co nastąpi pierwsze. Widać, że gwarancja w tym przypadku wydaje się całkowicie zbędna, a ogniwo nie przestało działać, nie ma zauważalnego wpływu na zasięg i nie trzeba go utylizować, jak chciałoby pewnie wielu malkontentów.

Co więcej, właściciel chwali koszty posiadania pojazdu, które są minimalne w porównaniu do pojazdu spalinowego. Chris wydał jedynie 160 dolarów, które były kosztem ładowania pojazdu poza własną domową siecią. To spora zaleta posiadania instalacji fotowoltaicznej. Nie wlicza się ona do kosztów posiadania pojazdu, bo Chris i tak by w nią zainwestował, zresztą tak jak każdy Australijczyk. Wspomnę tu jednak o ładowarce ściennej firmy Zappi i koszcie jej instalacji, które razem wyniosły 850 dolarów.

Mając przydomową sieć, Chris docenił możliwość produkowania własnej energii. Koszt eksploatacji samochodu w ciągu tych trzech lat, wliczając opłaty serwisowe, wyniósł jedynie 550 dolarów plus cena 6 nowych opon.

W tym czasie wykonano nieodpłatnie naprawy gwarancyjne — uszkodzony siłownik drzwi, łuszczenie tapicerki drzwi, odbarwienia kierownicy, hałas kolumny kierownicy oraz skrzypienie szyby. Nic więcej złego nie działo się z samochodem. Naturalnie wymieniano też standardowe części, jak chociażby filtr kabinowy.

Po 134055 przejechanych kilometrów, koszty pojazdu to więc 850 dolarów za ładowarkę, 550 za przeglądy i 160 dolarów za ładowanie. Chris porównał już kiedyś swoje BMW z VW Golfem na dystansie 90000 km. Spalinowy VW z 2013 roku, którego utrzymanie wyniosło ponad 9000 dolarów (7000 koszt samego paliwa) nie będzie również łatwy do sprzedania, ze względy na znane problemy ze skrzynią biegów.

Właściciele elektrycznego BMW twierdzą, że największym problemem w utrzymaniu pojazdu jest czystość. To oczywiście żart, którym zobrazowali to jak często lubią jeździć BMW i3. Po ponad 3 latach dalej są pod wrażeniem taniej eksploatacji, bezproblemowej jazdy, osiągów oraz tego, że bateria wcale nie uległa zniszczeniu, jak twierdziło sporo osób!

Źródło: The Driven

Zawodowo, całkowicie ktoś inny niż mogłoby się wydawać. Jego największe namiętności prócz żony to dobre piwo, ostre papryczki i świeżo palona kawa w hurtowej ilości. Uwielbia nowe technologie i gadżety, ma też spory sentyment do tych starych. Mówi o sobie, że jest „roztańczonym puchem tego świata”.
Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *