Rok 2020 idealnym scenariuszem. Mówisz masz – twórcy „Black Mirror” robią komedię

Opublikowano 8.12.2020 7:09 -


Mijający rok z pewnością można zaliczyć do tych niezbyt pomyślnych. Już na samym początku wyraźnie dał nam do zrozumienia, że łatwo nie będzie, a mijające miesiące tylko udowadniały, że im dalej w las, tym więcej drzew. Ziściło się kilka mało pozytywnych wizji, a konsekwencje i całokształt ostatnich 365 dni idealnie nadawałby się na scenariusz mrożącego krew w żyłach „Black Mirror”. I jak się okazuje – bardzo możliwe, że ujrzymy go niebawem na ekranie, a wraz z seansem aktorską ligę zza oceanu. Jesteście podekscytowani? Bo ja bardzo!

Oglądając „Czarne lustro”, nie sposób pozbyć się w uczucia niepokoju, a chwilami nawet szczerego przerażenia. Brzmi znajomo, prawda? Chociaż wyczyny 2020 nie miały nic wspólnego z twórcami serialu, to jednak właśnie oni zabiegają o ostatnie zdanie w starciu „2020 vs Netflix”.

Za sprawą takiego właśnie obrotu wydarzeń, realizatorzy „Black Mirror” ogłosili 07.12.2020 na Twitterze platformy streamingowej, nadchodzącą komedię o niepokojącym tytule „Death to 2020”.

Twórcy Black Mirror przedstawiają Śmierć na 2020 rok, wydarzenie komediowe, którego nigdy nie zapomnisz z roku, którego nie chcesz pamiętać - mówi zwiastun Netflix.

Cóż, trudno się z tym nie zgodzić i pomimo wielu nie do końca miłych skojarzeń z mijającym rokiem, całkowicie wzbudzili moją ciekawość.

Niestety nie mamy jeszcze informacji, kiedy pojawią się pierwsze materiały, ale faktem, który pobudził wyobraźnie do granic możliwości, jest wiadomość o nazwiskach „zamieszanych” w produkcję. Samuel L. Jackson, Hugh Grant, Lisa Kudrow, Leslie Jones, Kumail Najiani, Tracey Ullman i Joe Keery… brzmi kusząco, prawda?

Pozostaje nam zatem oczekiwać z zaciekawieniem i niecierpliwością na dzieło twórców „Black Mirror”, a biorąc pod uwagę popularność i charakter serialu – myślę, że warto.

Wieści z Rozładowani.pl