Jakaś forma karmy potanowiła mnie dopaść. Niegdyś zarzekałem się, że odkurzaczów u nas na DailyWeb nie będzie, a tu zdaje się już czwarty sprzęt tego typu na przestrzeni ostatnich miesięcy. Zabawne jest to, że mam sporo frajdy i przyjemności z testowania tych robotów sprzątającyh, ba, zdumiony jestem nawet jak szybko ten segment się rozwija. Nie tak dawno temu miałem jeszcze sprzęt, który jeździł jak oszalały i uderzał we wszystkie meble zderzakiem zamiast wziąć się za sprzątanie. Wiele się jednak zmieniło.

1G7A1483

To zdaje się już chyba odległe czasy, patrząc na to, jaką technologią dysponują dziś tego typu urządzenia. W dzisiejszym materiale postaram się przybliżyć i zrecenzować Wam odkurzacz Roidmi Eve Plus. Wygląda nieźle, a sprząta równie dobrze. Wad jednak oczywiście nie jest pozbawiony, ale o tym za chwilę.

1G7A1494

Roidmi Eve Plus – pokaż kotku, co masz w środku. Specyfikacja

Wymiary

  • Średnica [cm]: 35
  • Szerokość [cm]: 35
  • Waga [kg]: 3.6
  • Wysokość [cm]: 9.8

Funkcje

  • Automatyczne opróżnianie pojemnika: tak
  • Automatyczny powrót do bazy i ładowanie: tak
  • Czujniki: antykolizyjne, automatycznego dokowania, krawędzi, nacisku głowicy, odległości, podczerwieni, ściany
  • Funkcje dodatkowe: 2 szczotki boczne, automatyczne dostosowanie do rodzaju sprzątanej powierzchni, automatyczne rozpoczęcie odkurzania po naładowaniu
  • Programowanie pracy: tak
  • Wi-Fi: tak
  • Funkcja mopowania: tak

Techniczne

  • Czas ładowania akumulatora [min]: 250
  • Czas pracy [min]: 250
  • Model filtra: HEPA
  • Pojemność zbiornika na kurz [l]: 0.3

1G7A1484

Mój egzemplarz okazał się bielutki jak alpejskie szczyty zimą, z czarnymi akcentami. Nie wiedzieć czemu, ale do złudzenia przypomina mi stare projekty Apple. Surowa, prosta i nieprzekombinowana stylistyka i pomarańczowe detale oraz ukryty pod niewielką kopułką skaner LIDAR i szare akcenty na spodzie urządzenia stanowią bardzo zgrabną i przyjemną dla oka całość. Jestem fanem białych odkurzaczy, bo mam wrażenie, że łatwiej utrzymać je w czystości niż czarne. Chociaż to nie one mają być czyste, tylko podłoga, na której pracują. Ale po prostu milej się patrzy na takie urządzenie.

1G7A1485

Zaczynamy!

Sama konfiguracja urządzenia i jego podłączenie właściwie ograniczają się do tego, żeby wpiąć kabel zasilający do stacji dokującej, a drugą końcówkę wcisnąć w gniazdo zasilania. Rozbłysną wówczas niewielkie ekrany, światełka, a odkurzacz przemówi do nas… w języku polskim. To w sumie ogromne zaskoczenie, bo wcześniejsze urządzenia takich umiejętności lingwistycznych nie miały.

1G7A1487

To ogromna zaleta dla osób, które są nieco na bakier z językiem angielskim. Tym bardziej, że Roidmi konfiguruje się w aplikacji Xiaomi, która również działa w języku polskim. Aplikacja Xiaomi Home bardzo sprawnie łączy się z urządzeniem i po kilku chwilach konfiguracji nasz robot jest już gotów do sprzątania.

1G7A1489

Jeśli chodzi o interfejs, czyli guziczki w górnej części urządzenia, to mamy tylko to, co niezbędne. Przyciski są wciskane, a nie dotykowe (całe szczęście, są po prostu wygodniejsze). Samo urządzenie ma bezszczotkowy silnik BLDC, który z założenia ma być cichszy od konkurencyjnych, a przede wszystkim znacznie bardziej długotrwały.

Tego drugiego parametru przy swoich testach raczej nie uda mi się sprawdzić z oczywistych przyczyn. Natomiast jeśli chodzi o poziom hałasu, to nie zauważyłem większych różnic w stosunku do testowanych wcześniej odkurzaczy, takich jak Dreame D9 czy Proscenic M8 PRO. Grunt, że podczas sprzątania można normalnie funkcjonować. Do tego stopnia, że często podczas sprzątania  rozmawiałem np. przez MS Teams i nikt z moich rozmówców nie uskarżał się na hałas.

1G7A1491

Czas na sprzątanie

Dwie szczotki zlokalizowane z przodu urządzenia były zapowiedzią, że nie ma z nim żartów! Żaden brud, kurz czy inne ustrojstwo z naszej podłogi się przed nim nie uchroni. I faktycznie, tak też w większości przypadków się działo, ale niestety nie zawsze. Czasem szczotki rozrzucały brud, by na szczęście później go wciągnąć, gdy tylko odkurzacz po nim przejechał. Nie potrafiłem znaleźć tu żadnej prawidłowości, ale grunt że ostatecznie brud trafił tam, gdzie jego miejsce.

1G7A1492

Odkurzacz działał właściwie bez żadnych innych zarzutów. Pojemnik uzupełniał się dość szybko, a to świadectwo tego, że miał co u mnie na dywanie robić. Nie było problemów z wjeżdżaniem na krawędzie dywanu, rozpoznawanie powierzchni działało również doskonale, a żywotność baterii bez problemów starczała na wysprzątanie 60 m² mieszkania (efektywnie wielkość powierzchni sprzątającej to pewnie ok. 45 m²).

Odkurzacz według producenta ma aż 18 czujników. Było mi ciężko się aż tylu doliczyć, ale nie mam większych zarzutów co do pracy urządzenia, więc wierzę, że tak jest. Ze względu na wystający ponad górny obrys skaner, odkurzacz niestety nie mieścił się pod szafki kuchenne w moim mieszkaniu, więc za każdym razem czekały mnie poprawki.

1G7A1495 kopia scaled

Warto zwrócić również uwagę na zewnętrzny pojemnik na kurz. Jest on zgrabny i prosty w obsłudze. Wyposażono go w prosty wyświetlacz, który informuje o  stanie naładowania baterii czy pozostałym czasie do wyciągania brudów z odkurzacza, kiedy ten wróci do bazy. Oczyszczanie trwa 12 sekund. Na początku słychać satysfakcjonujący dźwięk odtykającego się przewodu na brudy gdy zostaną one zassane z odkurzacza. Jego pojemnosc (3L) wystarczy na wielokrotnie zassanie nieczystości z odkurzacza.

Aplikacja mobilna

Wspominałem już, że ogromną zaletą jest to, że obsługujemy Roidmi z poziomu aplikacji Xiaomi Home. Całość jest po polsku, funkcje są zrozumiałe i łatwo się tu poruszać. Niestety to, co według mnie nie działa dobrze, to mapy. Za każdym uruchomieniem odkurzacza skanuje on przestrzeń, co jest zrozumiałe i oczywiste. Niestety za każdym razem ta mapa wygląda inaczej, nie jest precyzyjna, a więc wyznaczenie precyzyjnego miejsca sprzątania w takiej sytuacji nie jest łatwe, przyjemne ani wygodne. Rozumiem zastosowanie LiDAR, ale jego obsługa pozostawia jeszcze sporo do życzenia.

To oczywiście nie jest tak, że wspomniana funkcja jest nieużywalna, nic z tych rzeczy. Czuć jednak w tym ducha dalekowschodnich inżynierów, którzy stawiają raczej na prędkość wypuszczenia produktu, niż na jego faktyczne i mocne dopracowanie.

Roidmi Eve Plus – czy warto?

Na dzień pisania recenzji cena opisywanego odkurzacza plasuje się na poziomie 1700 zł. Czy to dużo? Oczywiście to spory wydatek, patrząc przez pryzmat cen tego typu urządzeń. Jeśli jednak jednak szukacie robota sprzątającego, wówczas doskonale wiecie, że taki budżet na porządne urządzenie to żadna ekstrawagancja.

W moich testach Roidmi Eve Plus sprawował się właściwie doskonale. Denerwowało mnie tylko zarządzenie mapami, ale to coś, z czym na pewno można żyć. Moją jedyną obawą jest w zasadzie tylko wytrzymałość urządzenia. Ale to cecha wpisana w produkty marek Chin, zyskując przy tym dużo lepszą cenę niż u konkurencji. Roidmi u mnie w domu robił jednak to, co do niego należy i robił to naprawdę sprawnie.

Więcej informacji znajdziecie na stronie producenta i w polskich e-sklepach.