Robot-rekruter? Poznajcie Verę

Robot-rekruter? Poznajcie Verę

Opublikowano 25.04.2018 10:15 -


Coraz więcej słyszymy o robotach i rozwiązaniach z zakresu technologii, które mają ułatwić nam życie na różnych polach. Asystenci głosowi w naszych telefonach i domach dbają o nasze dobre samopoczucie i o to, by niektóre kwestie działy się bez naszego koniecznego wysiłku. Takie rozwiązania pojawiają się również po stronie naszych przyszłych pracodawców. Zapraszam na krótką historię o rekrutacji.

A i owszem. Jego zastosowanie ma skracać proces o jedną trzecią. Dodatkowo uczy się on jak rozpoznawać poszczególne emocje u kandydatów takie jak: złość, zadowolenie czy rozczarowanie.

Poznajcie Verę - to dziecko rosyjskiego start-upu Stafory:

Jest to nie byle jaka sprawa, ponieważ klientami firmy, która go skonstruowała są między innymi PepsiCo, Ikea czy L’Oréal. Vera działa w zakresie rekrutacji na stanowiska o dużej rotacji personelu, na przykład: urzędników, kelnerów, pracowników budowlanych, skracając znacznie procedurę oraz koszty takiego procesu.

Jak to działa? W czym tkwi sekret?

Vera może przeprowadzać rozmowy z setkami kandydatów jednocześnie za pośrednictwem telefonu lub rozmowy wideo.  Dzięki tak skonstruowanymi procesowi do kolejnego etapu przechodzi zaledwie co dziesiąty kandydat. Robot nosi imię po matce jednego z jego twórcy Sveshnikova. Łączy technologie rozpoznawania mowy od Google, Amazona, Microsoftu i rosyjskiego Yandexa.

Kilka słów o technologii

Sama technologia nie jest tak zupełnie nowa - rekruter zaczął pracę już w 2016 roku w Rosji. Zyskując coraz to nowych klientów zyskał na popularności i...pojawiły się nowe pola i miejsca, gdzie technologia mogła przynosić z jednej strony korzyści, a z drugiej zyski. Programiści wprowadzili do systemu 13 miliardów przykładów składni i mowy czerpiąc je z telewizji, Wikipedii i ofert pracy, aby rozszerzyć słownictwo robota i pomóc mu w ten sposób mówić naturalniej i lepiej rozumieć odpowiedzi.

Czy Vera zastąpi człowieka?

Efekty pracy robota są nieustannie weryfikowane i jego twórcy mówią, że nie ma możliwości, żeby w krótkim czasie zastąpił on w pełni człowieka.

Jest to nieco straszna wizja, bo przecież nadal tak mało wiemy o ludzkim umyśle czy o samej świadomości, a zabieramy się o tworzenie robotów, które miałyby takiego człowieka zastąpić. Mam jednak nadzieję, że cały ten proces odbędzie się z głową, w końcu robot decydował będzie o czyichś dalszych, zawodowych losach.