Robalem być, czyli niecodzienne podejście do tworzenia wirtualnych przestrzeni

Opublikowano 16.09.2020 13:11 -


Udało mi się ukończyć kolejny tytuł z mojej kupki wstydu. Tym razem mój wybór padł na "Metamorphosis". Gra została stworzona przez polski studio Ovid Works i opowiada o człowieku, który przemienił się w robaka. Skojarzenia z twórczością Franza Kafki są jak najbardziej na miejscu.

Od dawna trafiałem na informacje prasowe na temat tego tytułu, ale ciągle miałem coś ważniejszego do ogrania. Aż w końcu, w dużej mierze za sprawą weekendu na wsi, przyszedł czas na pobranie "Metamorphosis". Nie żałuję i polecam osobom, które cenią sobie niecodzienne podejście do tworzenia wirtualnych przestrzeni.

Tak jak wspomniałem wcześniej, wcieliłem się w robaka, co wymusiło dużą zmianę perspektywy. Właśnie ten element szczególnie intrygował mnie w przypadku "Metamorphosis". Wszystko stało się większe i bardziej niebezpieczne. Spacer w szufladzie, pomiędzy porzuconymi książkami i dokumentami nie brzmi jak coś wybitnie interesującego, ale za sprawą ciekawego układu staje się wyzwaniem. "Metamorphosis" nie polega wyłącznie na przeskakiwaniu pomiędzy oddalonymi od siebie obiektami. Twórcy wyraźnie mieli pomysł na to jak zagospodarować czas gracza. Podoba mi się to, że przestrzenie są zaprojektowane w formie środowiskowych zagadek.

Droga do celu nie jest widoczna na pierwszy rzut oka, nawet ta pozornie najprostsza może być najeżona pułapkami. Na dodatek warto się rozglądać, rozmawiać z innymi robalami, czytać notatki. Wirtualny świat "Metamorphosis" jest bogaty w różnego rodzaju konteksty. A na dodatek często przypomina sen szaleńca.

W przypadku tej produkcji, ze względu na jej zręcznościowy charakter, kluczowe jest sterowanie. Przyznaję, że zostało wykonane w sposób zadowalający. W trakcie mojej przygody nie przypominam sobie momentów, w których musiałem powtarzać poziom, dlatego, że zabrakło mi jednego piksela do kolejnej płaszczyzny. Zarówno bieganie, wspinanie i skoki zostały dobrze wyważone. Wspominam o tym elemencie, ponieważ w moim przypadku zawsze wpływa na odbiór całej rozgrywki.

Nic mnie tak nie drażni, jak kiepskie obudowanie kolizjami płaszczyzn lub celowe utrudnianie skoków. W "Metamorphosis" tego nie ma. Twórcy świetnie podeszli do tematu, ponieważ dobrze wyważyli trudność i zabawę. Eksplorowanie kolejnych poziomów daje mnóstwo przyjemności, podobnie jak rozwiązywanie przestrzennych zagadek.

"Metamorphosis" to świetny przykład gry, która dobrze angażuje odbiorcę. Przy czym uważam, że nie jest to produkt absolutnie dla wszystkich. Odbiją się od niego osoby, które nie przepadają za przeskakiwaniem pomiędzy płaszczyznami. Gracze ceniący sobie opowieści pozbawione elementów zręcznościowych mogą czuć przede wszystkim frustrację. "Metamorphosis" opiera się na zagadkach przestrzennych, na poszukiwaniu drogi pomiędzy różnymi pułapkami.

Co często wymaga nie tylko spostrzegawczości, ale także wyczucia, w którym momencie nacisnąć przycisk skoku. Niemniej uważam, że jest to jeden z ciekawszych cyfrowych tytułów, w jakie miałem okazję zagrać.

Wieści z Rozładowani.pl