Rivian to elektryczny pickup, którym można kierować jak czołgiem!

Rivian to elektryczny pickup, którym można kierować jak czołgiem!

Opublikowano 31.07.2019 18:25 -


Nie ważne czy znacie tę debiutującą na rynku firmę, czy też nie. Rivian po raz kolejny szokuje branżę samochodową. Ich elektryczny pickup pozwoli prowadzić się jak czołg i ma to być rewolucją w poruszaniu się po ciężkim terenie.

Rivian to amerykańska marka, która debiutuje na rynku motoryzacyjnym. Mają w planach dwa modele — pickup o oznaczeniu R1t oraz SUV nazwany R1s. Chciałbym przybliżyć Wam ten pierwszy model, bo właśnie stał się jeszcze ciekawszy!

Rivian to nie tylko startup marzycieli

Firma powstała w 2009 roku jako startup złożony z projektantów, inżynierów, myślicieli, ale przede wszystkim osób ceniących przygodę i tych, którzy chcą popchnąć branże motoryzacyjną dalej. Chwalą się, że mogą rywalizować z wielkimi firmami, bo nie mają „przeszłości”, która by ich ograniczała. Jest w tym sens, ale czy to nie tylko płonne marzenia?

Nie. Wszystko wskazuje, że to jedna z tych firm, która szybko okazała się jednorożcem (czyli startupem wycenionym na miliard dolarów). Nie dziwię się, że zgłosili się do niej ci najwięksi. Amazon zainwestował w nią 700 milionów dolarów. Kolejny wielki gracz, Ford, dołożył 500 milionów i obsadził w radzie nadzorczej Riviana swojego pracownika. Nie znam kwoty, ale okazję zwęszył też koncern General Motors, to jeden z kolejnych inwestorów.

rivian

Co czyni Riviana tak ważnym dla branży? Konkurencja doceniła pracę ludzi z Rivian, zauważając szansę i okazję na zysk. Wiele firm motoryzacyjnych nie doceniło rynku motoryzacji bezemisyjnej. Dla wielu z nich jest już za późno. Rivian minimalizuje skutki zaniedbań w polityce tych firm. Startup jeszcze zanim wprowadzi na rynek własne pojazdy, czerpał zyski ze współpracy z innymi firmami.

rivian

Ostatnio pisałem o elektrycznym Fordzie F150, który holował skład wagonów. To prawdopodobnie konstrukcja oparta na rozwiązaniach Riviana. Ford korzysta z pomocy Rivian przy projektowaniu swoich własnych pojazdów. Tego samego chcą przedstawiciele koncernu GM. Rivian oferuje wiedzę, usługi i produkty, które może sprzedawać w podobnym modelu jak brytyjski Arrival czy chorwacki Rimac.

Rivian R1t to pickup, który pojedzie jak czołg

Przypomnijmy, że R1t to elektryczny pickup, pokazany wraz z SUV-em o symbolu R1s, który na rynek trafi już w przyszłym roku. Firma pozwala  na składanie zamówień na pojazd za pośrednictwem swojej strony internetowej.

Rivian R1t dysponuje 4 silnikami po 200 KM. W zależności od wersji przełoży się to na moc od 408 KM do 768 KM oraz przyspieszenie do „setki” w 4,9 sekundy, a w 3 sekundy w wersji mocniejszej! Baterie pojazdu to ogniwa o pojemności 105, 135 oraz 180 kWh. W przypadku ostatniej wartości dystans to 640 Km na jednym ładowaniu. Pickup waży 2,67 tony, można obciążyć go 800-kilogramowym ładunkiem. Imponującym jest fakt, że R1t potrafi holować przyczepę o masie nawet 5 ton! To dwa razy więcej niż podobne pojazdy spalinowe.

Pickup pomieści 5 osób. Dzięki specjalnie skonstruowanym zawieszeniu będzie też można cieszyć się jazdą w terenie o dużym nachyleniu oraz brodzić w wodzie do poziomu jednego metra. Ceny tego elektryka wydają się bardziej niż przystępne (w porównaniu do odpowiedników w USA), bazowa wersja kosztować będzie 69 tysięcy dolarów (265 tysięcy złotych).

rivian

Najnowsze doniesienia z amerykańskich redakcji motoryzacyjnych, wskazują na niezwykła cechę Rivian R1t - będzie się on wstanie poruszać się niczym czołg. Niedawno wyciekła animacja CGI, która pokazywała jak pickup obraca się w miejscu, wykorzystując 4 niezależne silniki elektryczne.

W praktyce oznacza to odwrotny napęd kół po prawej i lewej stronie. Dziennikarze, którzy widzieli to rozwiązanie na żywo, twierdzą, że wygląda to lepiej niż na animacji i stworzy sporo możliwości. Rivian zarejestrował ostatnio dwie nowe nazwy handlowe - „Tank Steer” oraz „Tank Turn”. Podobno możliwości takiego sterowania mają być jednak ograniczone do nawierzchni miękkich i sypkich, w trosce o kondycję opon.

Jesteśmy na #IFA2019 - zobacz naszą relację