Rewolucyjna klawiatura w kształcie motyla | DailyWeb.pl

Rewolucyjna klawiatura w kształcie motyla

Opublikowano 2 lata temu - 1


Jeżeli bacznie śledzicie co w internecie piszczy to pewnie widzieliście już mnóstwo ciekawych pomysłów na Kickstarterze. Wczoraj natrafiłem na sprzęt z "segmentu", którym się bardzo interesuję, czyli na klawiaturę. Recenzowałem niedawno klawiaturę OZONE Strike Battle, która jest klawiaturą mechaniczną i przyznam, że jestem z niej bardzo zadowolony. Z resztą artykuł ten piszę właśnie na niej. Czym jednak różni się Keyboardio od OZONE'a? Zacznę od zdjęcia poglądowego.

k3

Design

Można śmiało stwierdzić, że wszystkim. Począwszy od kształtu, który kojarzyć musi się z motylem, przez wysoki profil klawiszy, który "na oko" wygląda na znacznie wyższy od tych, które możemy spotkać w klawiaturach mechanicznych dostępnych obecnie na rynku, na materiale obudowy kończąc, bo mamy tu do czynienia z drewnem, prawdziwym, niebrzydkim. O ile niezbyt leży mi kształt tej klawiatury to drewno użyte do obudowy kojarzy mi się z deską do krojenia.

Gdyby był to ciemny bambus wyglądałoby to znacznie lepiej. Ewentualna zmiana koloru klawiszy z czarnego jak noc na np. beżowy albo biały też zrobiła by moim zdaniem robotę i mielibyśmy o niebo lepsze doznania estetyczne niż na załączonych we wpisie obrazkach. Podsumowując design - jak dla mnie na minus.

k2

Ergonomia

Tu mam nie lada zagwozdkę. Niby wygląda to mega ergonomicznie i "nadgarstki friendly", ale sama grubość klawiatury, a raczej drewna oraz te przewysokie klawisze nie dają mi spokoju. Jasne, klawisze są dodatkowo "wgniecione" od góry, co pewnie wpływa na lepsze odczucie i rekompensuje wysokość klawiszy, ale nie jestem pewien czy był to zabieg na pewno konieczny. Klawiatura sprawia wrażenie topornej i ciężkiej, co też oddziaływuje ujemnie na ocenę, bo inne, "zwykłe" mechaniczne klawiatury jak np. ta moja są leciutkie i w 100% mobilne.

Nieważne czy chcesz ją nosić na turnieje lanowe w Counter-Strike'a czy do jakiegoś co-workingu - z tego co znalazłem w sieci, waży znacznie więcej niż przeciętna klawiatura. Na plus, że możesz do biura nosić pomidory i nożyk i bez problemu tworzyć na niej plastry kanapkowe, ale to nadal za mało (ba-dum-tsss?). Mało tego - kształt wcale nie jest oryginalny. Mamy od lat dostępną na rynku klawiaturę od Microsofta, nawet z "ergo" w nazwie, a poza tym - ludzkość lata temu wpadła na coś podobnego. Nie wierzysz na słowo? Ok.

k1

Szybkość

Ergonomia jest dla mnie również na minus jak można łatwo wywnioskować z tonu w powyższym akapicie. Pozostały nam dwa atrybuty: cena, którą zajmę się na końcu oraz szybkość. Szybkośc w moich ustach w przypadku oceniania klawiatury to pojęcie, które składa w całość: skok klawiszy, użyte przełączniki (mechaniczne, membranowe itp.) i siłę nacisku. Skok klawiszy jak można łatwo wywnioskować jest wysoki. Przełączniki użyte w Keyboardio to nieznane mi dotychczas Matias Quiet-Click Switches.

W komentarzach do projektu "motylka" na Kickstarterze parę osób neguje użycie przełączników Matiasa, z racji dość słabej opinii w/w firmy w przeszłości. W 2007 roku mieli problem z faktycznym doręczaniem przesyłek i wiele osób zostało oszukanych na kasę - po prostu. Podobno teraz jest lepiej. Podobno. Według informacji na stronie producenta Quiet-Clicks, jego przełączniki są znacznie cichsze niż np. MX Cherry (które katuję u siebie). Sprawdziłem to i w sumie we wszystkich porównaniach na YouTube, nie widzę większej różnicy. Pardon - nie słyszę.

Opinie na forach na temat Matiasów są różne, choć większość raczej w negatywnym tonie. Ludzie opisują je jako sztywne, ciężkie i mało płynne. Siła nacisku nie różni się od MX Cherry w kolorze Brown czy Red, więc jest ok - delikatnie "posadzenie" palca na klawiszu skutkuje jego wciśnięciem, z tymże podobno zdarza się, że "Matiasy" potrafią "nie wskoczyć" czasem, co w klawiaturze tego typu jest niedopuszczalne. Autorzy Keyboardio pozują na mega "custom hardware'owców", więc kto wie - może sami je podrasują. Oby... Szybkość na minus.

Cena

Koszt zostawiłem sobie na deser. Gdyby klawiatura ta kosztowała maksymalnie 200 zł - to kto wie. Byłaby jedną z najtańszych mechanicznych klawiatur na rynku i pewnie skusiła by wiele osób siedzących na klawiaturach marki Genius za 29 zł do przesiadki. Niestety. Klawiatura kosztuje 299... Dolarów. Co daje nam ponad tysiąc złotych polskich srebrników. Być może po prostu nie rozumiem fenomenu Keyboardio, ale dla mnie wizja klawiatury za ponad 1000 zł wygląda zupełnie inaczej.