Reklamy Google Ads wyglądają dokładnie jak wyniki wyszukiwania

Reklamy Google Ads wyglądają dokładnie jak wyniki wyszukiwania

Opublikowano 27.01.2020 14:06 -


W ostatnim czasie użytkownicy przeglądarki Google mogli zobaczyć wiele zmian graficznych. Wspominałam Wam o dodatkowych faviconach, które mają zarówno swoich fanów, jak i przeciwników. Nie wdając się jednak w dalsze dyskusje o gustach, przejdźmy do kolejnej przebudowy. Tym razem moją uwagę zwróciły reklamy Google Ads, jakie zawsze pojawiały się na samej górze wyników wyszukiwania i od razu rzucały się w oczy. Teraz jednak stanowią część listy z wynikami, nie wyróżniając się niczym.

Takie zagranie Google na pewno ma na celu zwiększenie konwersji na reklamowanych stronach. Użytkownik, nie widząc już specjalnego napisu obok wyniku, informującego o fakcie opłacenia wysokiej pozycji danej strony, znacznie chętniej będzie z nią klikał. Wiarygodność takiej witryny również wzrośnie, a wszystko to może przełożyć się na większy zysk dla reklamobiorcy. Czy jednak plusy takiego rozwiązania dostrzegą także osoby wyszukujące zaufanych źródeł?

Zatarcie granicy między Google Ads, a bezpłatnymi wynikami to negatywna zmiana

Osobiście uważam, że każdy, kto wyszukuje czegoś w przeglądarce, liczy na możliwie najlepszy i wiarygodny wynik, który zapewni mu odpowiedź, a nie ten opłacony. Teraz, kiedy nie ma możliwości rozróżnienia jednych od drugich, pomóc nam może jedynie instynkt użytkownika oraz nadzieja, że rzeczywiście wybierzemy tę właściwą stronę.

google ads

W jednym ze swoich źródeł znalazłam zapisek, że jest jeden sposób, jak można rozróżnić Google Ads od wyników bezpłatnych. W wyszukiwarce przy pierwszej reklamie powinien wyświetlić się niewielki czarny napis „reklama”. Próbowałam na kilku przeglądarkach i niestety nic takiego mi się nie wyświetliło. Może to oznacza, że kolejna aktualizacja Google dopiero wprowadzi takie możliwości w naszym kraju.

Jak reklamy wyglądały do tej pory?

Google zawsze dążyło do tego, by możliwie jak najbardziej wyróżnić pole reklam od bezpłatnych wyników. Od 2013 roku wszystko zaczęło się zmieniać, jednak nadal kolorystyka była w stanie nam podpowiedzieć, gdzie znajdziemy płatne wyniki. Poza tym rzeczywiście widniał napis „reklama”, którego teraz w przeglądarkach nie znajdziemy. Jeśli było to zamierzone działanie Google to czy aby na pewno przeanalizował on dokładnie swoje działania? Nie wątpię, że wśród użytkowników znajdą się zwolennicy takiego rozwiązania, ale dla mnie jest to kolejna zmiana na minus.

Źródło: The Verge

Wieści z Rozładowani.pl