Regularna publikacja postów na Facebooku? To bez sensu!

Regularna publikacja postów na Facebooku? To bez sensu!

Opublikowano 16.09.2019 10:14 -


Na wielu szkoleniach, branżowych blogach i w tematycznych magazynach można spotkać się z tezą, że aby osiągnąć sukces na Facebooku, trzeba prowadzić regularną komunikację. Czy w obecnych realiach jest to podejście słuszne, pozwalające osiągnąć zadowalające efekty?

Odpowiedź na powyższe pytanie jest dwojaka: i tak, i nie. Wszystko zależy bowiem od tego, jaki postawiliśmy sobie cel, co chcemy osiągnąć poprzez prowadzone działania komunikacyjne. Cykliczna publikacja postów dla wielu firm to marnowanie zasobów - nie przynosi mierzalnych efektów w postaci wzrostu sprzedaży. I co ważne, nie tyczy się to tylko Facebooka, ale także każdej innej platformy społecznościowej. Dlaczego?

Cel jest nadrzędny

Każdej firmie działającej na rynku przyświeca jeden, nadrzędny cel: maksymalizacja zysku. To właśnie o nim powinny pamiętać osoby zajmujące się komunikacją marketingową. Mimo tego, że na co dzień w swojej pracy posługujemy się wskaźnikami stricte marketingowymi (jak np. świadomość marki czy koszt pozyskania leada itp.), to nie możemy zapominać o tym, że w ogólnym rozrachunku wpływają one na wzrost zysków danego przedsiębiorstwa. Dobór kanałów komunikacji, częstotliwość, a także rodzaj publikowanego contentu powinny wynikać nie tylko z kreatywności marketingowców, ale przede wszystkim ze strategii danego przedsiębiorstwa. Badania pokazują bowiem, że dla firm, które nie prowadzą sprzedaży w sposób subskrypcyjny, najskuteczniejszym sposobem zwiększenia zysku w długim okresie jest pozyskiwanie nowych klientów.

I tu nasuwa się kolejne pytanie - czy efekt ten uzyskamy, cyklicznie publikując posty i docierając w ten sposób do grona naszych fanów? Odpowiedź jest prosta: nie. Prowadzona w ten sposób komunikacja sprawia, że nasze treści trafiają przede wszystkim do (wąskiego) grona osób, które już weszły w interakcję z naszą marką - w świecie online (dając "lajka" naszej stronie) i prawdopodobnie w świecie offline (kupując nasz produkt, odwiedzając nas sklep etc.). Jeżeli chcemy osiągnąć więc mierzalne efekty, powinniśmy w pierwszej kolejności skupić się na poszerzeniu zasięgu naszej komunikacji.

Content is the king - znowu!

Nie od dziś wiadomo, że są FIRMY i firmy. Jedne posiadają wielotysięczne budżety na działania marketingowe, inne - chcą (lub prędzej: muszą) wydać jak najmniej, docierając do jak największego grona odbiorców. W obu przypadkach kluczem jest optymalizacja budżetu reklamowego i efektywne rozlokowanie zasobów przedsiębiorstwa. Wiele razy na łamach DailyWeb powtarzałem, że content is the king i nadal jest to prawda. Częsta publikacja sprawia, że nie jesteśmy w stanie przygotowywać wyjątkowych, skupiających uwagę odbiorcy treści. Cykliczne tworzenie treści, po to by docierać do nowych odbiorców, jest więc w wielu przypadkach stratą czasu - lepiej skupić się na stworzeniu jednej/kilku dobrych kreacji i to za ich pomocą zwiększać zasięg swoich kanałów komunikacji. W dzisiejszych czasach to video najbardziej angażuje użytkownika, więc warto rozważyć stworzenie dobrego jakościowo spotu i to na jego podstawie stworzyć kampanię w mediach społecznościowych.

[WYWIAD] Tomasz Pasiut: "Niebawem działy marketingu zamienią się w stacje telewizyjne"

Klucz do sukcesu

Jeśli wydamy posiadany budżet reklamowy na maksymalizację jego zasięgu, powinniśmy osiągnąć lepsze rezultaty, niż prowadząc częstą komunikację w mediach społecznościowych. Ta oczywiście także jest ważna, ale do budowania relacji z obecnymi już klientami - warto zastanowić się jednak, czy w ten sposób osiągniemy cele zapisane w strategii naszego przedsiębiorstwa. Raz jeszcze muszę jednak podkreślić, że dobór kanałów komunikacji, częstotliwość, a także rodzaj publikowanego contentu powinny wynikać z odgórnie przyjętej strategii firmy.