Jakiś czas temu polskie miasta uznały, że posiadanie herbu nie jest wystarczające do identyfikacji i niezbędne jest własne logo. Wiedzeni tą myślą włodarze miast i miasteczek na potęgę zaczęli szukać autorów, którzy mogliby podjąć się stworzenia takiego znaku. Niestety często zamiast profesjonalistów, angażowano zwycięzców konkursów, w których stawką była paczka gadżetów, uczniów lokalnych szkół, urzędowych informatyków czy w najlepszym wypadku lokalnych artystów. Taki dobór autorów powodował, że kolejne znaki prezentowały się fatalnie. Trend ten zyskał nawet własną nazwę – logoza.

Zobacz także: Lorem Ipsum, co znaczy, skąd się wzięło i kiedy stosować?

Z tego, co udało mi się dowiedzieć, Kołobrzeg do tej pory identyfikował się logo z hasłem Klimatyczny Kołobrzeg, zamkniętym w kole, składającym się z wielu kolorowych kropek. Barwy nawiązywać miały prawdopodobnie do morza, plaży i lasów otaczających miasto. Te trzy elementy posiadają praktycznie wszystkie nadmorskie miejscowości, więc nie był to najlepszy wyróżnik. Dodatkowo znak bardzo słabo się skalował, a w mniejszych rozmiarach ginęło określenie „Klimatyczny”.

satre i nowe logo Kołobrzegu

Nowe logo składa się z zamkniętego w okręgu sygnetu, nazwy miasta i claimu. W sygnecie dostrzec możemy fale i zachodzące słońce. Znów Kołobrzeg nie zdecydował się na odważniejsze zagranie i odejście od oklepanego motywu morza w logo nadmorskiej miejscowości. Wprawdzie w filmie promującym sugeruje się, że jest tu także nawiązanie do latarni morskiej, zbudowanej na bazie starego fortu, jednak moim zdaniem jest to dość naciągane i tego nawiązania w logo po prostu nie widać.

Dlaczego RE:GENERACJA? Ponieważ stawiamy na równowagę, zdrowy balans między miastem a ekologią, stawiamy na równowagę relacji mieszkańców i turystów, stawiamy na komfort i jakość życia na europejskim poziomie – mówiła podczas prezentacji Anna Mieczkowska, prezydent Kołobrzegu.

Logo towarzyszy claim RE:GENERACJA – hasło znane już od kilku miesięcy, mające być motorem napędowym przyszłych zmian, a także obietnicą, że miasto jest przyjazne każdej generacji, a także można w nim zregenerować siły i odpocząć. Nie jestem ekspertem od marketingu, więc trudno mnie ocenić czy RE:GENERACJA pozwoli Kołobrzegowi zerwać z wizerunkiem miasta emerytów, czy pensjonariuszy.

Poza nowym znakiem zaprezentowano również film promocyjny. Jest to wideo w całości nagrane dronem, z kilkoma ciekawymi zabiegami wizualnymi. Trzeba przyznać, że miasto prezentuje się na nim całkiem zachęcająco, mimo że widać, że pogoda nie rozpieszczała twórców.

Berlin odświeża swoją markę i robi to zaskakująco źle

Do zmiany, która zaszła w Kołobrzegu mam dość ambiwalentne odczucia. Z jednej strony mamy tu dość poprawny, choć nie wyróżniający się znak i niezłe wideo, z drugiej od rebrandingu oczekiwałbym czegoś więcej niż tylko logo. Przyglądając się propozycji Kołobrzegu, nie czuję, że za całością szła jakaś głębsza koncepcja.

źródło: okkolobrzeg.pl


Posłuchaj nas!