Reebok wypuszcza buty z okazji premiery Toy Story 4




Reebok wypuszcza buty z okazji premiery Toy Story 4

Opublikowano 27.06.2019 21:59 -


Gdy byłem dzieckiem, Toy Story był jednym z moich ulubionych filmów. Teraz dorosłem i pragnienie kupowania klocków oraz zabawek, zastąpiłem chęcią nabywania butów i gadżetów elektronicznych. Dziś mam okazję powrócić do starych czasów, a wszystko to za sprawą firmy Reebok.

Toy Story, jak przystało na kasowe produkcje, w których maczał palce Disney, ma już za sobą cztery odsłony. Czwarta część popularnego filmu animowanego właśnie weszła do kin w USA. Z okazji premiery filmu Toy Story 4, Reebok zaprezentował buty, które swoim wyglądem nawiązują do dwóch głównych bohaterów serii – Buzza i Woody'ego (Chudego).

Adidas stworzył buty we współpracy z... komunikacją miejską. W Berlinie każdy chce je mieć

Jest to efekt kolaboracji Reeboka z Disney Pixar i BAIT. Buty oparto na dość futurystycznym modelu Instapump Fury. Żeby było jeszcze bardziej odlotowo, każdy but w parze jest inny. Lewy nawiązuje do Buzza Astrala i jest utrzymany w kolorystyce znanej z kostiumu bohatera. Biały but ozdobiony jest więc elementami fioletowymi, zielonymi i czerwonymi. Prawy należy do szeryfa Woody'ego, w polskim tłumaczeniu znanego jako Chudy. Tutaj białego Reeboka ozdabiają odrobina żółtego, błękitny jeans i przywodzący na myśl skórę z krowy print.

Toy Story 4 Reebok

Buty przygotowane przez Pixara, wraz z Reebokiem i siecią sklepów BAIT, są dość odważne, więc zdecydowanie nie jest to obuwie dla każdego. Inna sprawa, że jak zwykle bywa w tego typu przypadkach, jest to obuwie ściśle limitowane. Niestety Reeboków Instapump Fury w wersji dedykowanej filmowi Toy Story 4, nie kupisz w Polsce, ich dystrybucja odbywa się jedynie poprzez sieć BAIT. Jest więc duże prawdopodobieństwo, że w momencie, gdy czytasz te słowa, buty się już wyprzedały, bądź zostały ostatnie sztuki.

Jestem wielkim fanem tego typu kolaboracji. Sam nie założyłbym Reeboków Instapump Fury, nie tylko w wersji Toy Story, jednak chciałbym mieć taką perełkę w kolekcji. Niestety ich zdobycie graniczy z cudem, toteż pozostaje mi poczekać na restock Jordanów 4 Bred, w pierwszej, klasycznej wersji, który pojawi się w sklepach lada dzień.