Red Hydrogen One znowu opóźniony ale gotowy! | DailyWeb.pl

Red Hydrogen One znowu opóźniony ale gotowy!

Opublikowano 3 miesiące temu -


Już prawie zapomniałem, że na początku tego miesiąca premierę miał mieć telefon producenta zaawansowanych systemów kamer do produkcji filmowych. Miał mieć, bo premiera została przesunięta już po raz drugi. Czy telefon z holograficznym wyświetlaczem, tytanową obudową i modułowymi aparatami o najlepszych parametrach na rynku okaże się mrzonką?

RED to marka legenda, choć założono ją całkiem niedawno, bo w 2005 roku. Od tamtego czasu zdobyła uznanie w dziedzinie profesjonalnych produkcji filmowych. Z systemowego rozwiązania firmy RED korzystano przy produkcji takich filmów jak Transformers, Strażnicy Galaktyki, Marsjanin, Hobbit oraz wielu innych. Korzysta z niego też wielu blogerów i YouTuberów, chociażby dobrze znany w świecie telefoniarzy Marques Brownlee z MKBHD. Oczywiście nie jest to tania zabawa, najtańszy zestaw umożliwiający rejestracje obrazu to koszt około 90,000 zł (za najmniej zaawansowany model 4,5K).

Holograficzny wyświetlacz, zawansowany i modułowy aparat

Pierwsze informacje o telefonie tej firmy spłynęły do nas, jak dobrze pamiętam w lipcu zeszłego roku. Hydrogen One zrobił piorunujące wrażenia na dziennikarzach. Świetne parametry jak procesor Snapdragon 835 (845 był dopiero w drodze) oraz 6/8 GB RAM, modułowy aparat fotograficzny z zawansową optyką. Nowością był też ekran o przekątnej 5,7 cala wyświetlający zarówno obraz w trybie 2D, jak i holograficzny 3D. Telefon jest też ważnym elementem systemu RED, może być używany jako panel sterujący kamerą. Ekran i modułowy aparat zrobiły największe wrażenie na blogerach i filmowcach, którym użyczono sprzęt do zamkniętych testów. Niestety nie pozwolono im nagrać włączonych urządzeń, widzieliśmy za to reakcje MKBHD na widok tego niesamowitego wyświetlacza.

Wiadomo też, że RED nie ryzykowałby reputacji i nie oferował sprzętu, którego nie byłby w stanie wyprodukować. Szybko w sieci pojawiła się strona z przedsprzedażą, dwa modele różniące się materiałami obudowy kosztowały odpowiednio 1195 dolarów (4370 zł, wersja aluminiowa) oraz 1595 dolarów (5840 zł, wersja tytanowa). Strona przedsprzedaży jest już nieaktywna. Wiemy, że była to cena promocyjna i należy się spodziewać znacznej podwyżki.

Drobne problemy z certyfikacją

Pierwszy raz, bez oficjalnej zapowiedzi ustalono premierę na kwiecień tego roku. Nie udało się. Następną próbną datą, którą podawały media, był sierpień. Niestety Jim Jannard (założyciel RED) na jednym z forów przyznał się, że raczej się to nie uda. Telefon „utknął” w procesie certyfikacji urzędu FCC. Szef REDa stwierdził, że nowa data startu nie będzie „ładna” i raczej nie ma co liczyć na ten miesiąc.

Warto jednak poczekać na RED Hydrogen One, bo coś mi się zdaje, że jeszcze będzie o nim głośno i to nie tylko w świecie sprzętu dla filmowców. Jim Jannard jeszcze nie dawno mówił, że nikt przed nimi nie zrobił telefonu z holograficznym wyświetlaczem. Przed rozpoczęciem tego projektu nie znali oficjalnie żadnego operatora (dziś mają umowy na dystrybucje np. w sieci Verizon), nie wiedzieli też nic o branży telefonicznej. Zapewnia jednak, że smartfon będzie kompletny, gdy zadebiutuje. Obiecuje też wsparcie, oprogramowanie i aktualizacje, jakich nie miał wcześniej nigdy, żaden smartfon. Trzeba przyznać, że dziś firma RED jest bliżej własnego smartfonu niż kiedykolwiek wcześniej. Miejmy nadzieję, że biurokraci z FCC szybko wydadzą odpowiednie certyfikaty.