[VIDEO] Recenzja Xiaomi m365 - elektryczna hulajnoga idealna? Sprawdzam! + kody zniżkowe!




[VIDEO] Recenzja Xiaomi m365 - elektryczna hulajnoga idealna? Sprawdzam! + kody zniżkowe!

Opublikowano 25.04.2019 11:55 - Akcja Partnerska

Wraz z inwestycją w ostatni głośnik Sonos, moja lista sprzętów do kupna się wyczerpała. Serio. Wszystko, co chciałem mieć, by zaspokoić moją naturę gadżeciarza, już kupiłem. Żeby była jasność: nie było na niej znowu tak wiele sprzętu. Po głowie krąży mi teraz hulajnoga elektryczna  — Xiaomi Mijia m365. Dlatego tak się ucieszyłem, że będę mógł ją przetestować.

Kiedy pojawiły się elektryczne longboardy, nie miałem żadnych wątpliwości, że to coś dla mnie. Już sama jazda na klasycznym longboardzie dawała mi ogrom frajdy! Pierwsze zetknięcie z elektryczną wersją tego sprzętu zaliczyłem niczym VIP — od razu z wersją z najwyższej półki, bo w moje ręce trafiła Evolve Bamboo GT. Marzyłem, by posiąść taką na własność, jednak wydatek rzędu 6 tys. złotych, szybko ostudził mój zapał.

Potem przez moje ręce przewinęło się jeszcze kilka desek, głównie budżetowych, ale żadna już nie dała mi tyle frajdy, co wspomniany Evolve. Chwilę później zauważyłem, że elektryczne hulajnogi zyskują na popularności. Nie zwlekając długo, zamówiłem do testów SXT Neo, która okazała się urządzeniem dającym jeszcze więcej frajdy. Pomysł na poruszanie się po mieście w ten sposób wydał mi się świetny. Hulajnoga niwelowała na wstępie wszystkie wady elektrycznych longboardów (krawężniki, śmierć w oczach przy 25km/h etc.).

SXT była świetna, ale nie idealna. Brakowało większego komfortu. Z krawężnikami czy brukiem nie radziła sobie najlepiej. Eksplorując rynek w celu odnalezienia alternatywy, trafiłem na Xiaomi Mijia m365. Popularna, niedroga i przede wszystkim sprawiająca wrażenie, że Chińczycy wzięli na warsztat SXT Neo i postanowili usunąć wszystkie wady, tworząc swoją własną hulajnogę. Wiedziałem, że Mijia prędzej czy później wpadnie w moje ręce.

Na podstawie wszystkich opinii, które znalazłem w sieci, domyśliłem się, że hulajnoga nie jest pozbawiona wad. Ma ich kilka, głównie eksploatacyjnych, ale przez dostępność akcesoriów można je sprawnie usunąć. Dla mnie nie tyle wadą, ile wyraźnym brakiem była moc silnika, bo na drodze moich podróży do pracy stoi dość długi podjazd, który wedle deklaracji przeróżnych recenzentów, nie jest możliwy do pokonania przez hulajnogę od Xiaomi. Pogodziłem się z tym i po niedługim oczekiwaniu dostałem swój egzemplarz.

Komfort, zacznijmy od komfortu

Będą i tabelki, będą i suche dane, ale tym razem zaczniemy od aspektu, który jest naprawdę ogromną zaletą tej hulajnogi: to jeżdżąca kanapa, jeśli miałbym się odnieść z porównaniem do testowej przeze mnie SXT Neo. Xiaomi jest cholernie wygodna, radzi sobie genialnie z przeróżnymi nawierzchniami (co zresztą zobaczycie w video poniżej — od trawy, poprzez bruk, kończąc nawet na kocich łbach.

Szczerze mówiąc, to liczyłem, że będzie wygodnie, ale nie spodziewałem się, że aż tak bardzo. Wielkie, 8,5-calowe koła z dętką, wybierają każdą nierówność w sposób godny naśladowania. Oczywiście ma to swoją cenę w postaci często dziurawionych dętek. A z tym wcale nie jest już tak komfortowo, bo wymiana dętki w kole z silnikiem może przysporzyć kilku siwych włosów. Moje kilkuset kilometrów nie było na szczęście bogate w takie przygody, ale lepiej wyposażyć się w zapasowe dętki.

Czas na parametry

Ogólne warunki

Materiał: aluminiowy stop aluminium
Rozmiar kół: opona pneumatyczna 8.5
Rozmiar silnika: 6.7 cal

Wydajność dynamiczna Maksymalny moment obrotowy: 16N.m
Maksymalna prędkość: 25 km / h (tryb wspólny), 18 km / h (tryb oszczędzania energii)
Odległość przelotu: 30 km
Układ hamulcowy: przód E-ABS, blokada tylnego hamulca tarczowego
Moc znamionowa silnika: 250W
Maksymalna moc silnika: 500W
WodoodpornośćKlasa wodoodporna: IP54
System energetycznyOdległość maksymalna: 30 km
Maksymalne obciążenie: 100 kg
Ładowność znamionowa ładowarki: 71W
Napięcie wejściowe ładowarki: 100 - 240V, 50 / 60Hz
Napięcie do akumulatora: 42V
Czas ładowania: 5.5 godzin
Standardowe zużycie energii: 1.1kWh na 100 km
Układ hamulcowyUkład hamulcowy: przód E-ABS, blokada tylnego hamulca tarczowego
Odległość hamowania: 4 metry

System oświetleniowy

Przednia lampa: 1.1W
Światło tylne: dioda LED
Wskaźnik zasilania: Cztery diody LED
Wskaźnik przełącznika trybu: tryb biały / domyślny; Zielony / tryb eko
PozostałeTryb oszczędzania energii: maksymalna prędkość 18 km / h
Maksymalne obciążenie: 100 kg
Wymiary i waga Rozmiary wielkości: 108 x 43 x 114cm
Wielkość składania: 108 x 43 x 49cm
Waga netto: 12.5kg
Zawartość Paczki

1 x Xiaomi M365,
1 x Ładowarka

Gabaryty — omówienie

Wielkie koła, długi i całkiem szeroki blat — właśnie to składa się na całkiem pokaźnych rozmiarów hulajnogę. O m365 nie można mówić jako o małym urządzeniu, gdyż przy tradycyjnej hulajnodze dla dorosłych jest ona po prostu monstrualna. Oczywiście bardzo sprawnie można ją złożyć, jednak liczcie się z tym, że na szerokość może zająć całą przestrzeń bagażnika.

Na kierownicy znajdziecie: klamkę hamulca; mechanizm, na którym zamontowany jest dzwonek i który służy jako zapięcie dla złożonej hulajnogi; cztery LED-y, które sygnalizują stan baterii; a także przycisk służący do włączenia/wyłączenia hulajnogi, uruchomienia trybu nocnego (lampy — przód i tył) oraz przełączenia się w tryb eko (tutaj zaświeci się zielona dioda, dojdzie do ograniczenia mocy silnika, a prędkość maksymalna spadnie do 18 km/h).

Warto zwrócić uwagę także na lampki. Tylna po włączeniu trybu nocnego emituje stałe czerwone światło, mruga jedynie, gdy sygnalizuje hamowanie. Przednia daje porządny strumień światła, który skutecznie doświetli Wam drogę, a także zasygnalizuje Waszą obecność na ścieżce rowerowej czy innej trasie.

Zasięgi i moc

To, co mówi producent o zasięgu przy wszelkich urządzeniach elektrycznych do przemieszczania się po mieście, zawsze traktuje się z przymrużeniem oka. Niezmiennie mnie zastanawia jak to właściwie możliwe, że taki zasięg deklarowany udało się kiedykolwiek i komukolwiek osiągnąć. Jazda w próżni? Kierujący o masie nieprzekraczającej 20 kg?

W każdym razie w przypadku Xiaomi Mijia m365 mowa jest o 30 km zasięgu. Oczywiście nie liczcie na to, chyba że nic nie ważycie i będziecie poruszać się we wspomnianej próżni. Mnie efektywnie wychodziło około 18-20 km zasięgu. To mimo wszystko do przemieszczania się po mieście, czy dojazdów do pracy powinno w zupełności wystarczyć.

Prędkość maksymalna to 25 km/h i w zasadzie nie udało mi się jej przekroczyć, nie licząc zjazdów ze wzniesień. Niemniej jest to tempo zupełnie wystarczające do przemieszczania się po mieście. Spotkacie wielu zaskoczonych rowerzystów, kiedy będziecie ich wyprzedzać.

Podjazdy

Xiaomi radzi sobie z podjazdami bardzo sprawnie, chociaż pod warunkiem, że nie będą do ekstremalne i długie podjazdy. Wynika to z charakterystyki silników elektrycznych, które nie lubią wysokich temperatur, a te jak wiadomo łatwiej złapać przy większym wysiłku urządzenia (długie podjazdy). Jeśli będziecie mieli typowo miejskie wzniesienia, rozpatrywane jako symboliczne, bez obaw hulajnoga od Xiaomi sobie z nimi poradzi.

Hulajnoga dla dzieci?

Po nagraniu materiału video znalazłem informację dotyczącą minimalnego wieku, który zaleca producent dla posiadacza hulajnogi. Przedział ten to od 16 lat do 50. O ile dolna granica wydaje się zrozumiała, o tyle górna budzi uśmiech na twarzy, tym bardziej że kilku seniorów na mojej hulajnodze śmigało z zaskakującą łatwością i w dodatku z uśmiechem na twarzy.

Czy hulajnoga nadaje się dla dzieci poniżej 16 roku życia? W materiale widzieliście Asię, która ma 10 lat i niespełna 150 cm wzrostu. Nie miała żadnych problemów z obsługą hulajnogi, choć oczywiście jest ona na nią za wielka. Decyzje pozostawiam rodzicom, jeśli jednak zdecydujecie się na zakup, pamiętajcie o kasku dla pociechy.

Akcesoria i znane problemy

Mój egzemplarz nie zawiódł mnie podczas tych kilkuset kilometrów, ale bolączki po nieco dłuższych dystansach są doskonale znane, opisane i przede wszystkim sprawnie rozwiązane. Po długim czasie użytkowania pojawiają się luzy w kierownicy (na zawiasie), które zniwelujecie, kupując gumową wkładkę za dolara czy dwa.

Problem dętek to też raczej charakterystyka sprzętu. Ich zapas dostajecie od producenta, ale polecam od razu zakup jeszcze kilku zapasowych sztuk. Co najciekawsze do hulajnogi znajdziecie tonę akcesoriów, od drobiazgów i dodatków stylistycznych, kończąc na użytkach takich, jak płytka, którą możecie podmienić w swojej hulajnodze, by pokazywała aktualną prędkość. Jest w czym wybierać. Pamiętajcie jednak, że mocno ingerując w elektronikę urządzenia, możecie mieć kłopoty z potencjalnymi reklamacjami.

Z innych ciekawostek, do hulajnogi można nawet dokupić siodełko, które ostatnio pokazywał Kuba Klawiter. Oryginalny pomysł dla tych, którzy wolą wygodnie siedzieć zamiastać stać. Wspominam o nim, bo poniższy kod także działa i na siodełko.

Mój egzemplarz Xiaomi Mijia m365 pochodzi z serwisu GeekBuying, gdzie możecie kupić swój egzemplarz za nieco ponad 1650 zł (dzień pisania recenzji) z polskiego magazynu. GeekBuying przygotował także dla Was, naszych Czytelników, kupon zniżkowy, który obniży cenę hulajnogi do 1549zł! Wystarczy przy zamówieniu wpisać kod: DAILYWEB
Uwaga, kupon zadziała tylko dla pierwszych 10 osób!

Czy Xiaomi to dobry zakup?

Elektryczna hulajnoga od Xiaomi to niewygórowany wydatek jak na możliwości, które urządzenie oferuje. To nie tylko hulajnoga, która daje dużo frajdy i przyjemności, ale także doskonała alternatywa dla miejskiego transportu. Mieszkasz na przedmieściach bez ścieżek rowerowych? Żaden kłopot, pompowane koła hulajnogi poradzą sobie wybornie z niewielkich rozmiarów nierównościami.

Oczywiście analogicznych i konkurencyjnych sprzętów do Xiaomi jest pełno. Jednak ta hulajnoga daje ogromny komfort, bardzo przyzwoitą jakość produktu i — co najważniejsze dla Waszych kieszeni — rozsądną cenę. Polecam gorąco każdemu, kto chce w sezonie płynąć po miejskiej dżungli z wiatrem we włosach i ogromnym uśmiechem na twarzy.


Materiał powstał przy współpracy z serwisem GeekBuying.pl, który użyczył nam hulajnogę do testów.