Quibi, czyli nowa usługa przesyłania strumieniowego z trybem portretowym

Quibi, czyli nowa usługa przesyłania strumieniowego z trybem portretowym

Opublikowano 10.01.2020 8:11 -


Kiedy tylko pojawiły się pierwsze informacje o powstaniu kolejnej usługi przesyłania strumieniowego, od razu uznano ją za konkurencję dla Netflixa. Mimo tego, że nikt nie miał pojęcia, jak dokładnie będzie wyglądało jej działanie, pojawiło się wielu zainteresowanych nową platformą. Quibi, bo tak się nazywa, ma jednak trafiać do zupełnie odmiennych odbiorców i nie zamierza nawet konkurować z największymi przedstawicielami branży. Jaki jest więc cel jej powstania?

Twórcą usługi jest Jeffrey Katzenberg, który od samego początku próbuje wytłumaczyć ludziom, iż nie wyrusza na wojnę ani z Netflixem, ani z Disney+. Swoją ofertę kieruje on przede wszystkim do użytkowników smartfonów, bowiem Quibi ma za zadanie zapewnić wysoką jakość transmisji na urządzeniach mobilnych. Czy jest to przepis na sukces w branży? Być może za kilka lat będziemy korzystać wyłącznie z telefonów komórkowych, które mają w sobie setki funkcji. Dlatego czemu by nie spróbować?

quibi

Czym jest oraz jak ma działać Quibi?

Technologia transmisji strumieniowej, opracowana przez Katzenberga, ma zapewnić wideo portretowe oraz krajobrazowe. Sama nazwa usługi również nie jest przypadkowa – inspiracją stały się fragmenty wideo, przeznaczone do oglądania w czasie krótkich podróży, dlatego Quibi pasuje idealnie. Twórca zdaje sobie sprawę, że konkurowanie z tak dużymi platformami nie miałoby kompletnie sensu, co przekonało go do tego, by pójść w zupełnie innym kierunku. Krótkie, ale treściwe transmisje już zainteresowały dużą ilość użytkowników, w tym gwiazdy i influencerów, którzy pragną nawiązać dłuższą współpracę z Quibi.

Premiera oraz dostępność aplikacji

Wstępne zapowiedzi mówią o tym, jakoby nowa usługa strumieniowa miała pojawić się na rynku 6 kwietnia. Przygotowane zostały dwa pakiety dla użytkowników – w cenie $5/ msc za wersję z reklamami oraz $8/ msc za wersję bez reklam. Katzenberg jest świadom, że początkowo niewiele osób może chcieć płacić na chwilowe przeglądanie sieci. W końcu zawsze można wejść na Instagrama czy przesłuchać kawałka na YouTube. Jednak kiedy jest pomysł na realizację nowego projektu, ma on szansę na sukces! Quibi podczas CES już ogłosiło, że na platformie dostępne będą koncerty gwiazd takich jak Chrissy Teigen czy Jennifer Lopez. Właśnie w ten sposób CEO zamierza znaleźć osoby zainteresowane, które zdecydują się na wykupienie usługi.

Na ten moment aplikacja nie jest jeszcze gotowa i nie została pokazana podczas CES. To, co się pojawiło, to zaledwie wstępny projekt i przebłyski tego, co ma się w niej znaleźć ostatecznie. Ciekawym i pożądanym rozwiązaniem może się okazać natomiast natychmiastowe przełączenie ekranu z pionowego na poziomy oraz na odwrót, od razu po obróceniu smartfona. Technologia Turnstyle może być kolejnym mocnym punktem Quibi i zachęcić do wypróbowania jej możliwości. Każdy film ma być nagrywany zarówno w trybie portretowym, jak i krajobrazowym. Oznacza to, że użytkownik obracając telefon, zyskuje jednocześnie zupełnie inną perspektywę.

Źródło: Independent

Wieści z Rozładowani.pl

Plebiscyt DailyWeb na najlepszy sprzęt: DailyWebstery 2020 - [Zagłosuj]

Szukamy Social Media Ninja i dwóch redaktorów! [Zobacz]