Każdy chyba wie, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Mimo że uwielbiam ten mój, nie mogę powiedzieć, żeby był on „smart” nawet w najmniejszym stopniu. Od jakiegoś czasu próbuję to zmienić chociaż w pewnym stopniu. Zacząłem od oświetlenia oraz bramki Ikea. Teraz do zestawu dołączył HomePod i czujnik z nagłówka tego artykułu.

Miało być Xiaomi, a jest Qingping

Gdy odebrałem paczkę ze sprzętem, trochę zdębiałem. Zawsze myślałem, że okrągły czujnik temperatury to produkt bezpośrednio od Xiaomi (jest to jednak jakaś firma zależna od giganta). Przecież tak reklamuje go sprzedawca, Banggood i inne AliExpress. Oczywiście pamiętam, że Xiaomi od jakiegoś czasu oferuje akcesoria smart home pod nowym brandem — Aqara. Zresztą Gustaw napisał nawet krótką serię artykułów z ich akcesoriami w roli głównej.

Qingping

Na rynku spotkać można dwie wersje Qingping. Obie robią dokładnie to samo – ta droższa, kosztująca ok. 100 zł, potrafi się dodatkowo komunikować z Apple HomeKit. 

Wygląd i wykonanie

Urządzenie jest do bólu proste. Okrągły wyświetlacz w technologii e-ink pokazuje informacje o połączeniu Bluetooth, stan baterii, temperaturę oraz wilgotność. Urządzenie jest wykonane estetycznie i całkiem porządzenie. Ekran ma niesamowitą wręcz rozdzielczość i ostrość. Nie jest jednak podświetlany. Może i dobrze, wpłynęłoby to negatywnie na baterię.

Qingping

Bateria znajduje się pod wieczkiem z tyłu urządzenia, to guzikowa bateria CR2430. Jest w sumie standardowa, ale nie jest aż tak łatwo dostępna jak CR2032, którą można kupić w rewelacyjnej cenie w IKEA i pewnie macie ją w kluczyku od samochodu. Pierwsze wrażenia wskazują, że bateria pobiera około 2% na każdy dzień pracy urządzenia.

Qingping

W zestawie z urządzeniem, oprócz wspomnianej baterii, otrzymujemy instrukcję oraz dodatkowy klips do montażu na ścianie z samoprzylepną taśmą i magnesikiem. Czujnik na plecach ma nóżkę, która pozwala oprzeć urządzenie pod różnym kątem.

Qingping

Temperatura i wilgotność pod kontrolą

Dodanie sprzętu do Apple HomeKit jest banalnie proste i identyczne z większością sprzętu wspierająca ten protokół. Wystarczy zeskanować telefonem kod QR, który jest nadrukowany z tyłu czujnika. Po kilku sekundach w aplikacji „Dom” pojawia się już informacja o temperaturze i wilgotności. Zakładka z ustawieniami zdradza dodatkowe informacje o urządzeniu i producencie. Tą najważniejsza jest jednak dokładny procentowy stan baterii.

Do obsługi czujnika możemy wybrać również dedykowaną aplikację producenta. Daje ona możliwość aktualizacji urządzeń z rodziny Qingping. Daje również dostęp do dodatkowych danych, które zbiera czujnik. Mam tu na myśli 30-dniową historię pomiarów.

Zdaje sobie sprawę, że na rynku jest wiele innych podobny urządzeń. Niektóre z nich wykonane są lepiej, niektóre pochodzą od renomowanych firm, a inne potrafią mierzyć też inne parametry jak chociażby jakość powietrza. Wydaje mi się, że Qingping to całkiem tani, świetnie wykonany i prosty czujnik, który jest dobrym wyborem.

Qingping

Czujnik Qingping zakupiłem z własnych środków w cenie 99 zł na portalu aukcyjnym Allegro. Więcej informacji na stronie producenta.