Przeżyj ewolucję po swojemu w Ancestors: The Humankind Odyssey

Przeżyj ewolucję po swojemu w Ancestors: The Humankind Odyssey

Opublikowano 4.09.2019 19:05 -


Czasem na rynku pojawiają się gry komputerowe, które nie zdobywają specjalnego zainteresowania. Nie są to złe produkcje, po prostu trochę inaczej podchodzą do przyzwyczajeń użytkownika. Bywa, że kompletnie ignorują to, co dzieje się w głównym nurcie projektowania cyfrowej rozrywki. Efekty są różne, ale pewne jest to, że nikt nie pozostaje obojętny wobec takich tytułów. Je się po prostu kocha lub nienawidzi.

Myślę, że właśnie taką produkcją jest Ancestors: The Humankind Odyssey. Twórcy postanowili zmierzyć się z tematem ewolucji, jaką przeszedł nasz gatunek. Swoją przygodę zaczynamy na samym początku, w momencie, w którym nie znamy żadnych narzędzi i nie chodzimy w pozycji wyprostowanej.

Pismo? Język? Nic z tego. Jest za to mnóstwo różnego rodzaju zagrożeń, których trzeba się nauczyć. Ancestors: The Humankind Odyssey to ciekawa przygoda, jej fundamentem jest walka o przetrwanie.

Trzeba zmierzyć się z drapieżnikami, z brakiem pożywienia lub wody. Moim zdaniem jest to piekielnie ciekawy projekt, na dodatek dobrze zrealizowany. Na pewno nie jest jednak skierowany do szerokiego grona odbiorców. W Ancestors: The Humankind Odyssey wszystkiego trzeba dowiedzieć się samemu. Dużo przyjemności dało mi sprawdzanie, jak reagują na siebie poszczególne obiekty. Oczywiście zacząłem od prób zaostrzenia patyka.

Nic tak nie poprawia bezpieczeństwa klanu, jak porządnie naostrzona dzida. Udało się! Po kilku próbach. Jednak doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że tak właśnie mam doświadczać tej gry.

Mam testować, sprawdzać, twórcy karmią moją ciekawość i zmuszają mnie do kombinowania. Efekt? Uderzam wszystkim we wszystko. Ścieram owoce, podnoszę kamienie, a także próbuję absolutnie każdego źródła jedzenia. Jeżeli prowadzona przeze mnie postać się zatruje, to już wiem, czego unikać. Jednocześnie nie mam w grze żadnego kodeksu, jakiegoś zestawu informacji na temat poszczególnych obiektów. Po prostu powoli się ich uczę, zapamiętuję. Dokładnie tak samo, jak moja postać. Taka forma zabawy bardzo mi odpowiada.

Pamiętam gry, w których twórcy niewiele mi pomagali. Dzisiaj mam setki podpowiedzi, wskazówek, bywam prowadzony za rękę. W Ancestors: The Humankind Odyssey jest samouczek, jednak wyjaśnia on jedynie podstawowe interakcje w grze. Potem gracz zostaje pozostawiony sam sobie. Zresztą twórcy, na samym początku, jasno stwierdzają, że nie będą wiele pomagali. To prawda. Zagrożeń jest mnóstwo, a przechodzenie kolejnych stopni ewolucji dawało mi mnóstwo radości.

Upływający czas wpływa także na otoczenia. Pojawiają się nowe możliwości i kombinacje, które wcześniej nie były dostępne. Postęp był dla mnie jasny i odczuwalny, jednak motywację do zabawy musiałem zawsze odnaleźć w sobie.

Jakie cele stawia gra? Przetrwanie i ewolucja. To sporo, jednak rozumiem, że wielu graczy niekoniecznie ceni otwarte światy bez jasno określonych misji. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że dla takich osób zabawa może szybko stać się powtarzalna i nieprzyjemna.

Zabawa w Ancestors: The Humankind Odyssey w dużej mierze opiera się na eksploracji otaczającego terenu. Tylko w ten sposób można poznać różnego rodzaju zasoby znajdujące się na mapie. Wchodzenie w interakcje ze światem opiera się na różnego rodzaju minigrach, w których ważny jest refleks. W trakcie prób trzeba odpowiednio reagować na to, co dzieje się na ekranie. Pomagają w tym dźwięki, więc warto grać w słuchawkach. W ten sposób budowany jest związek gracza ze światem, w którym działa. Pojawia się element pracy wykonywanej nie tylko wirtualnie, ale także za pomocą kontrolera.

Zostało to sprytnie rozwiązanie, ponieważ zwykłe przekładanie przedmiotu z ręki do ręki wymaga aktywności po stronie gracza. A bez odpowiedniego ułożenia narzędzi w dłoniach nie jest możliwa obróbka przedmiotów.

To jest wyjątkowa gra, przynajmniej dla mnie. Trafia w mojej myślenie i postrzeganie cyfrowej rozrywki. Jest trudna, skomplikowania oraz zmusza do myślenia. Zawsze trzeba dbać o dobro całego klanu, myśleć o przyszłości i odpowiednio rozwijać umiejętności. Jest to kluczowe dla przetrwania, a każdy nowy talent pozwala inaczej wpływać na otoczenie. Tutaj jest wyraźny postęp, jednak najpierw trzeba pogodzić się z tym, że twórcy Ancestros: The Humankind Odyssey inaczej rozłożyli akcenty. Gracze dostali ciekawy, porządnie wykonany świat, z którym mogą zrobić, co chcą.

Wieści z Rozładowani.pl