Produkty Apple skradzione podczas zamieszek nie działają i... śledzą złodziei

Produkty Apple skradzione podczas zamieszek nie działają i… śledzą złodziei

Opublikowano 5.06.2020 13:26 -


W trakcie zamieszek w Stanach Zjednoczonych okradziono i zniszczono dziesiątki sklepów, również Apple Store. Zdobyte w ten sposób łupy nie na wiele się jednak zdadzą, bo firma zdołała się świetnie zabezpieczyć.

Trwające w Stanach Zjednoczonych zamieszki wywołane protestami przeciwko rasizmowi i brutalności policji zbierają żniwo. Złodzieje i chuligani niszczą i okradają sklepy, które dopiero co wróciły do pracy po przymusowej przerwie wywołanej pandemią koronawirusa. W USA jest najwięcej ofiar COVID-19, dlatego również Apple Store były zamknięte przez kilka tygodni. Ostatnio salony się otworzyły i… zaraz z powrotem zamknęły, tym razem przez zamieszki.

LiDAR, 4 aparaty i 64 MP – wyciekają dane na temat iPhona 13

Chyba nikt nie wątpi w spryt apple?

Niestety zamknięcie sklepów nie pomogło się obronić przez tzw. looters (ang. szabrownik). iPhone’y zostały jednak zabezpieczone w sprytny sposób – wszystkie urządzenia uruchamiane przez złodziei wyświetlają wiadomość:

Prosimy zwrócić do Apple Walnut Street. To urządzenie zostało wyłączone i jest namierzane. Lokalne władze zostaną poinformowane.

System jest prosty – Ars Technica opisuje, że w telefonach wykorzystywanych do prezentowania w Apple Store zainstalowana jest nakładka, która blokuje dostęp do urządzenia, jak tylko zniknie zasięg sklepowej sieci Wi-Fi. Jednocześnie, za pomocą systemu Find my iPhone smartfon jest namierzany. Kolejny raz Apple pokazuje więc jak łatwo i skutecznie wykorzystać systemy teoretycznie stworzone dla bezpieczeństwa i wygody codziennych użytkowników.

Oh, superman, where are you now?

Chociaż nie ma pewności co do liczby skradzionych sprzętów, to wiadomo, że ta sytuacja będzie dość niewygodna dla klientów, którzy będą chcieli kupić używanego iPhone’a i mogą trafić na nieuczciwego sprzedawcę. Przy okazji ewentualnych zakupów na Amazonie czy Ebayu – uważajcie!

Chcesz być hipsterem? Nie z iPhonem, to najpopularniejszy model na świecie

Zamieszki w USA zostały wywołane piętrzącymi się sytuacjami, w których policja zbyt brutalnie traktowała obywateli, zwłaszcza czarnoskórych. Czarę goryczy przelała śmierć George’a Floyda, który został uduszony podczas aresztowania. Niebezpieczne protesty trwają już od kilku dni i ciężko powiedzieć, kiedy dobiegną końca. Sytuacja jest na tyle poważna, że możliwe jest zagrożenie wielu wydarzeń, również premier sprzętów. Tak było, chociażby w przypadku pokazu gier na Play Station 5.

Wieści z Rozładowani.pl