Skullcandy Crusher ANC stawiają na trzy zasadnicze funkcje pod kątem emitowania dźwięku: sensoryczny bas, aktywny noise cancelling i personalizowany dźwięk. Do tego dochodzi oczywiście charakterystyczny design. Słuchawki będą dostępne w kolorze bordowym i czarnym.

Największe wrażenie robi zdecydowanie to, co producent ukrył pod nazwą „Sensory Bass”. Zapowiedzi przedstawicieli firmy podczas konferencji prasowej na IFA były szumne: „prosimy, nagrajcie swoje reakcje, gdy pierwszy raz wypróbujecie te słuchawki. Obiecujemy, że będzie warto”. I faktycznie – to doświadczenie jedyne w swoim rodzaju. Bas jest bardzo, bardzo głęboki i wręcz uderza w uszy. Wrażenie jest podobne do słuchania muzyki z naprawdę mocnym subwooferem. Natężenie efektu można regulować przełącznikiem na lewej słuchawce.

https://www.facebook.com/dailyweb/videos/522165061658295/

Kolejna ciekawa rzecz to personalizowanie dźwięku tak, aby dostosowywał się on do słuchu użytkownika. Producent przypomniał, że każdy słyszy nieco inaczej, zmysł ten słabnie też z wiekiem i dlatego słuchawki mogą zmieniać specyfikę emitowanych dźwięków, żeby uwydatniać konkretne częstotliwości. Wszystko dzieje się przez aplikację, która po kilkuminutowym teście tworzy spersonalizowany profil audio.

Dobrze sprawdza się też wyciszanie dźwięku z zewnątrz. Active Noise Cancellation nasłuchuje otoczenia i dostosowuje funkcję tak, aby w najlepszy sposób wyróżnić dźwięk ze słuchawek. Na lewym nauszniku znajdują się przyciski do regulacji ANC. Można ją też chwilowo wyłączyć, dotykając słuchawki.

[alert]Jesteśmy na IFA, zobacz naszą relację z najciekawszych premier![/alert]

Skullcandy Crusher ANC mają pracować na baterii nawet 24 godziny. Będą też wyposażone w szybkie ładowanie, które umożliwia 3 godziny słuchania po zaledwie 10 minutach podłączenia do gniazdka. Sprzęt ma być dostępny od 18 września w cenie ok. 1200 zł.