Jest to dla mnie moment dość przełomowy, bo projekt nowego motywu został przygotowany konkretnie pod nasze wymagania i to właściwie pierwszy raz, kiedy nie korzystamy z gotowca, a mamy produkt szyty na wymiar. Smaczku całości dodaje fakt, że cały development został zrobiony przez nas, a właściwie naszego człowieka od zadań specjalnych – Łukasza Czulaka.

Za całość projektu odpowiedzialna jest marka Pixels on Fire, która zaprojektowała całą warstwę wizualną. Wymagania były dość proste, chcieliśmy projekt z głównym motywem asymetrii i pogodzenia tego z nudnymi gridami. Na ten aspekt był dość duży nacisk, bo chciałem żeby sposób podania treści nie był jednostajny, a strona główna prezentowała dużą dynamikę. Mam nadzieję, że ten efekt został osiągnięty i podoba się Wam tak bardzo jak mi.

Ironią losu jest fakt, że doszliśmy do ściany, jeśli chodzi o optymalizację poprzedniego motywu, który przebudowaliśmy do granic możliwości, korzystając z zakupionego gotowca. Krew nas zalewała nas, gdy patrzyliśmy na śmietnik, który tam był i niestety nie wszystko udało się dobrze zoptymalizować. Zdecydowaliśmy, że to czas, by ten motyw przepisać zupełnie od zera, konkretnie pod nasze wymagania. Skoro jednak mamy robić tak wielką robotę, to może czas na coś zupełnie nowego? I tak się zaczęło.

Nowy jest mocno odchudzony, chociaż dalej zawiera jeszcze kilka pluginów, których się pozbędziemy, by jeszcze przyspieszyć. Obecny efekt i tak jest niezły i absolutnie nieporównywalny ze starym motywem. A będzie jeszcze lepiej, bo chcemy wdrożyć kilka dodatkowych rozwiązań, by prędkość strony głównej i podstrony zeszła do setek milisekund, jeśli chodzi o czas wczytywania/gotowości. To tym bardziej istotne teraz jako, że Google straszy Web Core Vitals.

Zrzut ekranu 2021 02 7 o 20.33.53

Strona główna, co do jej składu, jest dość podobna do poprzedniego motywu. Mamy w górnej części sekcje wyróżnionych artykułów, które cieszyły się zainteresowaniem w ciągu ostatnich kilkunastu godzin. Nowością jest bar, którym zamierzamy wspierać nasze akcje wewnętrzne.

Nowością są sekcje tematyczne, wśród nich bezpośrednie nawiązania do treści z Rozładowani.pl, nie zabraknie także promocji akcji specjalnych, takich jak relacje z targów, a ciekawym urozmaiceniem są dynamiczne boxy aktualnie popularnych kategorii tematycznych, do których zapraszają konkretnie redaktorzy. Mamy także sekcję do promocji naszych video, bo to kierunek, który ostatnio u nas dość dynamicznie się rozwija.

Zostawiliśmy także infinite loading, ale ten element jeszcze szlifujemy, bo jest na niego kilka pomysłów, więc ostateczny jego kształt i zachowanie pewnie się nieco zmieni. Póki co na podstronie nie ma analogicznego rozwiązania, ale zostanie zaimplementowane w ciągu najbliższych dni, jako jeden z naszych najwyższych priorytetów. Póki co, chcemy jednak skupić się na aktualnej wersji, by wychwycić wszystkie bolączki. To, co na pewno będziemy zmienić to fonty, jeśli chodzi o treść artykułów. Mam poczucie, że można z nich wycisnąć jeszcze więcej, temat jest w toku.

Jeśli chodzi o podstrony, to tutaj mamy najwięcej zmian. Przede wszystkim duży box z wypisem, uwypuklenie autorów i promocje aktualnych treści w prawym sidebarze. Treść miała, co do idei, być nienaruszona żadnymi przeszkadzajkami i zajmować oczywiście centralną część widoku. W stopce dzieje się sporo, a będzie jeszcze więcej, obiecuje :)

Aktualny kształt to wersja beta i jeszcze sporo pracy przed nami. Będziemy mieli dedykowane szablony postów dla różnych treści, takich jak np. video, podcast czy recenzja, ale potrzebujemy na to jeszcze trochę czasu, by oddać Wam to w całości do użytku. Znamy też kilka bolączek (np. kilka przedziałów RWD może wymagać dopracowania etc.). Jeśli jednak znajdziecie cokolwiek, co uważacie, że jest błędem lub usprawnieniem, które trzeba zrobić, proszę byście dawali znać. Będziemy wszystko na bieżąco fixować.

Spośród zmian organizacyjnych, które warto także odnotować, to przesiadka na Gutenberga. Jeśli zapytalibyście mnie o opinie, kiedy usłyszałem o tym pomyśle od Łukasza, to w stanowczy sposób okazałbym swój brak zgody. Przez te kilka miesięcy trochę się z tym ustrojstwem zapoznałem i mam wrażenie, że daje ono sporo możliwości, ale nie ukrywam, że tej zmiany obawiam się najbardziej w kontekście codziennej pracy. Co ciekawe ten materiał jest pierwszym, który tworzę właśnie przy użyciu Gutenberga.

Lista known-bugów i usprawnień do zrobienia jest długa, mam jednak nadzieję, że to nie przeszkodzi Wam korzystać z nowego motywu i będziecie z niego mieli chociaż trochę satysfakcji, bo ja mam ogromną.

Jak Wasze wrażenia?


Posłuchaj nas!