Ten rok jest dla DailyWeb przełomowy. Pobiliśmy zeszłoroczny rekord oglądalności 5-krotnie, już lipcu osiągając niespełna 165 000 UU! To jednak nie koniec radości. W wakacje ogłosiliśmy także rekrutację na New Business Managera. Po kilku miesiącach jestem przekonany, że mamy właściwą osobę na właściwym miejscu; osobę, która dba o nasze interesy, intensywnie rozmawiając z potencjalnymi partnerami DW.

To właśnie ten krok pozwolił na podjęcie kolejnego. Przez to, że pojawiły się kolejne budżety, a jesień należy do naprawdę dobrych, patrząc na naszą całkowitą historię współprac, postanowiliśmy, że czas na kolejną akcję z naszej DailyWebowej TODO listy.

Jeśli jesteście z nami nieco dłużej, wiecie doskonale, że łączymy działalność na DailyWeb z pracą zawodową. Do tej pory zachodzę w głowę, jak udaje nam się to pogodzić. Praca nad DW to z mojej perspektywy pełny, dodatkowy etat, o który trzeba dbać. Ciężko jest to czasem pogodzić z angażującą i bardzo odpowiedzialną pracą zawodową, życiem rodzinnym, nie wspominając o wolnym czasie. Na całe szczęście bycie u sterów DailyWeb, to z mojej strony czysta pasja oraz ogromna frajda i mam nadzieję, że na długo tak jeszcze pozostanie.

Na naszej liście priorytetów, po zatrudnieniu osoby dbającej o wpływy do naszego budżetu, znajdował się etatowy redaktor. Wprawdzie budżety pozwolą nam na sfinansowanie jedynie połowy etatu, ale to i tak ogromny sukces. Zatrudnienie nowego człowieka to odpowiedź na nasz główny problem: brak natychmiastowej responsywności na codzienne wiadomości ze świata. Każdy z naszych redaktorów, przygotowuje kilka tekstów na określony dzień z mniejszym lub większym wyprzedzeniem. Ciężko mówić tu więc o gotowości do prezentowania najświeższych i najważniejszych w danej chwili wieści.

Dlatego też nie tak dawno ogłosiliśmy rekrutację. Liczba zgłoszeń totalnie nas zaskoczyła!

Dostaliśmy łącznie 24 zgłoszenia, a każde kolosalnie różniło się od drugiego. Kluczem było dla nas doświadczenie, potencjał oraz to, czy kandydat będzie pasować do naszego zespołu. Spośród zainteresowanych współpracą wybraliśmy finałową piątkę osób, którym zaproponowaliśmy dalsze rozmowy. Było to ogromnie ciekawe doświadczenie, tym bardziej że znakomita większość tych osób należała do grona naszych Czytelników. Mogliśmy poznać masę ciekawych opinii wprost od głównych zainteresowanych (no i oczywiście ocenić ich osobowość i porozmawiać właściwie o wszystkim). Ostatecznie wybraliśmy dwie osoby, które przez ostatni tydzień na DailyWebie tworzyły teksty jako „wpisy gościnne”.

PRzywitajcie Przemka

Ostatecznie zdecydowaliśmy, że to właśnie Przemek Bicki dołączy do naszego zespołu. Jakość jego tekstów, swoboda wyrażanych myśli i ogólna znajomość branży nas kupiła, więc postanowiliśmy dać Mu kredyt zaufania. Przemek zaczyna z nami oficjalnie od jutra i jestem pewien, że jego twarz będzie często widoczna przy popularnych tekstach.

Przemek wesprze nas w procesach wydawniczych, będzie odpowiedzialny za optymalizację tekstów pod SEO (coś, na co od zawsze brakowało nam czasu), ale przede wszystkim będzie odpowiedzialny za kolejne, nowe teksty na DailyWeb. Tym samym planujemy zwiększyć liczbę publikowanych dziennie tekstów z 5-6, nawet do 9 dziennie.

Przemek doskonale radzi sobie w tematach związanych ze światem mobile, nie zabraknie jednak także tekstów popularnonaukowych, śledzenia trendów i wyrażania opinii o wszystkich nowościach wprost z wielkiego świata popularnych technologii.

Mam nadzieję, że nasze działania rozpędzą tę kulę śniegową, a większa liczba tekstów, przyniesie nam większe zasięgi i uczyni naszą stronę bardziej atrakcyjną, zarówno dla Czytelników, jak i potencjalnych partnerów. Naszym największym celem jest, jak dobrze wiecie, stacjonarna redakcja, a ja wierzę, że to marzenie w końcu się spełni. Zmieniliśmy nieco naszą strategię, by tego celu sięgnąć — zamiast celować w wielkich partnerów strategicznych, stawiamy na małe kroki, systematycznie zwiększając nasze zasięgi. Na razie plan ten sprawdza się naprawdę świetnie. Udało nam się np. złapać kilka świetnych i obiecujących kontaktów. Mam cichutką nadzieję, że zaowocują one dalszym rozwojem naszego medium i kolejnymi kamieniami milowymi. A jeszcze kilka prócz stacjonarnej redakcji — ich mamy.

Przemek startuje już jutro. Nie bądźcie surowi, a On na pewno wynagrodzi Wam to doskonałymi tekstami, nie tylko niusowymi, ale także tymi z bardzo wyraźną opinią (jaka by ona nie była).