Poznajcie Jumbo, to mój nowy strażnik prywatności w sieciach społecznościowych




Poznajcie Jumbo, to mój nowy strażnik prywatności w sieciach społecznościowych

Opublikowano 27.06.2019 9:38 -


Zawsze wydawało mi się, że mam racje, gdy mówię o tym, jak dobrze strzegę swojej prywatności. Miałem rację, wydawało mi się. Dostrzegłem to jakiś czas temu, dzięki potężnemu asystentowi prywatności, jakim jest aplikacja Jumbo.

Pewnie tak jak mi, wydaje się Wam, że wszystko jest w porządku i macie pełną kontrolę nad tym, co robicie w sieci. Może już do Was dotarło, że to nie do końca prawda. Może nie wiecie co zrobić? Usunięcie wszystkich kont to zbyt radykalne rozwiązanie, znalazłem coś lepszego. Małą aplikację na iOS, która potrafi uporządkować zgody prywatności, wyczyścić historię aktywności oraz listę waszych wyszukiwań. Poznajcie Jumbo, bezpłatnego asystenta prywatności na iOS!

Aplikacja od doświadczonych ludzi

Za pomysłem i stworzeniem aplikacji stoi Pierre Valade. Jeśli nic Wam nie mówi ta postać, to powinniście wiedzieć, że jego poprzednia aplikacja pocztowa Sunrise została kupiona przez Microsoft za 100 milionów dolarów. To był niewątpliwie interes jego życia.

Pierre zaczął się interesować bezpieczeństwem w sieci. Całkowicie zmienił swoje podejście do bezpieczeństwa i prywatności, po skandalu z Cambridge Analityca, który miał miejsce z zeszłym roku i dotyczył ponad 60 milionów ludzi. Valad wraz z 6-osobowym zespołem postanowił stworzyć aplikację, która będzie cyfrowym powiernikiem naszej prywatności i będzie zarządzać jej ustawieniami w naszym imieniu.

Jak to działa?

Jego nowe dziecko to aplikacja w postaci asystenta z małym słonikiem, który prowadzi nas za rękę, pokazując skalę problemu i sugerując gotowe działania. Aplikacja podzielona jest na 4 bloki: Jumbo, wspomnienia, kącik nauki o prywatności oraz inne. Najważniejszym jest ten pierwszy, w nim dostajemy dostęp do analizy 4 kont internetowych: Google, Facebook, Twitter oraz Amazon Alexa. Już niedługo twórcy dodadzą też Instagram oraz Tinder i inne.

Jumbo

Za pośrednictwem tego bloku, możliwe jest wykonanie audytu prywatności. Pewne działania można też automatyzować: usuwanie starych twittów, czy listy zapytań w wyszukiwarce Google. Audyt daje gotową listę problemów, opisuje rolę jaką mają dla naszej prywatności i sugeruje gotowe rozwiązania.

Dowiedziałem się naprawdę wiele dzięki tej aplikacji. Moje najstarsze Twitty mają 9 lat i są dalej dostępne, moja historia wyszukiwań Google praktycznie nie ma końca, a Facebook może prowadzić kampanie reklamowe, skierowane do mnie i moich znajomych w oparciu o status mojego związku i przekonania religijne. Wszystkiego pozbyłem się jednym klikiem!

Coraz lepiej, coraz więcej

Aplikacja na razie dostępna jest tylko na iOS, ale zapowiedziano już wersję na Android, która dostępna będzie w ciągu kilku tygodni. Początkowo aplikacja mogła do siebie zrazić ciągłymi problemami w działaniu, ale każda kolejna wersja jest coraz bardziej stabilna. Dodatkowo twórcy obiecują, że mają na celu obsługiwać każdą znaczącą sieć społecznościową i usługę, która przetwarza dane.

Pewnie zastanawiacie się ile to kosztuje, albo czym ostatecznie zapłaci użytkownik? Plan finansowania aplikacji zakłada wprowadzenie modelu abonamentowego, za dodatkowe usługi premium. Na razie wszystko jest bezpłatne. Koniecznie zobaczcie stronę aplikacji pod tym adresem.