Pożegnaliśmy Google+, przywitajmy Google Currents, ale po co?

Opublikowano 8.07.2020 15:06 Aktualizacja: 8.07.2020 15:07 -


Google Currents dostępne jest już publicznie. W sklepach z aplikacjami mobilnymi znajdują się już zaktualizowane aplikacje. Tylko po co?

Pamiętacie Google+? No właśnie. Ja też już słabo. To taki serwis społecznościowy od Google, na którym pewnie nie byliście, a jeśli Wam się zdarzyło, to wizyta mogła nie trwać długo. Nie znaleźliście tam pewnie znajomych z Facebooka, wspólnych kont typu “Karina i Sebastian Kowalska Nowak” (postacie fikcyjne, zbieżność imion i nazwisk przypadkowa), czy słodkich zdjęć “bąbelków”. Nie znaleźliście i co? I Google się obraził. Zamknął Google+. Tak już całkiem poważnie, to nie widziałem racji bytu dla tego portalu społecznościowego w przypadku użytkowników prywatnych. Szczerze mówiąc, na chwilę obecną nie widzę go również dla użytkowników komercyjnych. Ale Google widzi, to najważniejsze i dlatego powstał Google Currents.

google currents platforma

Google Currents dostępne publicznie

Google Currents dostępne jest już publicznie. W marketach z aplikacjami mobilnymi pojawiły się już stosowne aktualizacje, więc można korzystać. Niemniej jednak pamiętajcie, że usługa jest skierowana do użytkowników biznesowych. Także jeśli wykorzystujecie GSuite, to nie zdziwcie się, że automatycznie zostaliście przeniesieni na nowy portal. Do czego w biznesie może być wykorzystywany Google Currents? Na pewno nie do wstawiania sweet foci z dzióbkiem, chociaż… Platforma jest przewidziana do komunikacji wewnętrznej w firmie. Można zatem dyskutować z pozostałymi członkami organizacji, publikować teksty, tworzyć ankiety oraz dodawać zdjęcia (może jednak te z dzióbkiem?) i linki do plików na Google Drive. 

Odświeżony wygląd

Platforma ma odświeżony wygląd, a pierwsza w oczy rzuca się nowa ikona nawiązująca do Material Design. Możliwe jest obserwowanie tagów oraz tworzenie społeczności. Posty dodawane przez przełożonych mają być wyróżniane, aby wszyscy mogli je dostrzec. Ogólnie rzecz ujmując, Google Currents ma zacieśniać komunikację wewnątrz organizacji, a także przenieść ją częściowo ze służbowych skrzynek pocztowych. 

google currents post

W sumie to nie wiem do końca jak traktować Google Currents. Nie mam jeszcze do niego dostępu. Jednak jestem ciekaw, jak i czy on się rozwinie, a może za kilka miesięcy lub lat Google powiadomi nas, że raczej zwinie ten portal? Wcale by mnie to nie zdziwiło. Google przyzwyczaiło użytkowników do takich akcji. Tymczasem korzystajcie z Google Currents, jeśli macie dostęp i podzielcie się swoimi wrażeniami.

Źródło: 9to5Google / Google

Wieści z Rozładowani.pl