Portal Tomasza Lisa NaTemat.pl wystartował - jak wrażenia?

Portal Tomasza Lisa NaTemat.pl wystartował – jak wrażenia?

Opublikowano 22.02.2012 13:19 - 1


Głośno dzisiaj w sieci, za sprawą premiery długo oczekiwanego portalu NaTemat.pl, którego twórcą jest Tomasz Lis. Twitter aż huczał od ilości informacji na temat tego serwisu, jedni chwalili, drudzy się obawiali a jeszcze inni krytykowali każdy szczegół – nie da się ukryć jad przelewał się na tle politycznym. Skąd w nich tyle złości? Na to pytanie nie znajdę odpowiedzi, więc wolę skupić się na aspektach technicznych ;-)
Projekt graficzny serwisu jest dość… oryginalny. Strona składa się z jednej kolumny, gdzie w całą jej szerokość w nagłówku pokrywają zdjęcia z ogromnymi tytułami. Efekt jest taki, że przy rozdzielczości 1680×1050 widzę raptem 1,5 zdjęcia. Nie wiem skąd ten trend, ale jest on moim zdaniem, dość mocno “przerysowany”. Oczywiście interfejs zyskuje na przejrzystości, ale można palca połamać od scrollowania w dół, by zobaczyć pozostałe nagłówki.

Pozostała część strony podzielona jest na trzy mniejsze kolumny, które zawierają zdjęcia, tytuł artykułu i zajawki artykułów. Pomysł na serwis jest bardzo ciekawy, otóż stronę główną budują w głównej mierze blogerzy, którzy współpracują z serwisem natemat.pl. W ich gronie znajdują się bardzo liczne osobowości, takie jak: Urszula Dudziak, Adam Darski, Janusz Palikot, Aleksander Kwaśniewski, Leszek Miller, Kuba Wojewódzki, Justyna Kowalczyk czy Maja Włoszczowska. Przekrój i branża blogerów serwisu natema.pl jest naprawdę potężna. W głównej mierze mamy polityków i tego się nie da ukryć, ale są także osobistości sportu, kultury czy nawet gwiazdy telewizji. Jeśli będą oni faktycznie sukcesywnie pisać, to powstanie naprawdę bardzo ciekawy serwis, w którym każdy znajdzie coś dla siebie.

Prócz ogromnych, przerysowanych czcionek kolejną dużą wadą serwisu jest brak jakichkolwiek kanałów RSS. Tutaj z pewnością czytelnicy nie odpuszczą, bo z pewnością wygodniej będzie za jego pomocą śledzić wybranych autorów tekstów.

Przeczytałem kilka różnych artykułów i przyznam szczerze, że jestem zachwycony. Popularne polskie portale porzuciłem już dawno, nuda. Tutaj całość informacji będzie pochodzić od opiniotwórczych osób, przedstawionych w subiektywny sposób. A to ciekawsza forma niż bezosobowe niusy na popularnych polskich portalach.

Wieści z Rozładowani.pl