Pomysł z wprowadzaniem na włoski rynek Starbucksa wydaje się absurdalny, prawda?

Pomysł z wprowadzaniem na włoski rynek Starbucksa wydaje się absurdalny, prawda?

Opublikowano 12.09.2018 21:07 -


Proponować Włochom kawę to tak, jakby chcieć podbić serca Polaków zagranicznymi jabłkami, importować do Wielkiej Brytanii pieczoną fasolkę w sosie pomidorowym, Szwajcarom sprzedawać zegarki albo Szkotów uczyć robienia szkockiej. Sęk w tym, że otwarty w Mediolanie Starbucks nie jest lokalem na szybką kawkę i odgrzewaną kanapkę, lecz imponującą palarnią kawy.

Lokal, o ile tak można powiedzieć o przestrzeni tych rozmiarów, pochwalić się może 7,5 tys. metrów kwadratowych powierzchni. Miejsce nazywa się Pallazo Della Poste (tak, to budynek starej poczty) i położone jest przy Piazza Cordusio (gdybyście mieli chrapkę wpaść). Według zapowiedzi klienci mogą skosztować tutaj kaw z 30 różnych zakątków świata oraz wypieków lokalnego specjalisty, Rocco Princiego. Ideą tego miejsca nie może być więc ekspresowy shot kawy podany w papierowym kubeczku, lecz niespieszna kontemplacja zapachów i smaków. Zwłaszcza że podczas delektowania się naparem, można podziwiać sam proces palenia ziaren.

Kevin Johnson, CEO Starbucksa, podkreśla, że wejście na rynek włoski było starannie przemyślaną decyzją i nie stanowi próby pokazu siły. Firma podchodzi do nowej inwestycji z pokorą. Wybór podobnego lokalu podyktowany jest świadomością, że Włosi z niechęcią traktują takie twory jak piernikowe latte czy cukierkowa mocca. Zresztą z Mediolanem Starbucksa łączy więcej, niż można by się spodziewać. W 1984 roku bowiem, gdy Starbucks był jeszcze małą firmą z raptem czterema filiami, zajmującą się sprzedażą kaw do parzenia we własnym zakresie, Howard Schultz (założyciel Starbucksa) odbył podróż do Mediolanu. Włoski styl parzenia kawy stał się inspiracją dla niego, a w konsekwencji tworzenia późniejszej sieci dobrze znanych dzisiaj kawiarni.

Nie jest to pierwszy taki Starbucks na świecie. Podobne lokale powstały już w Seattle i Szanghaju. W planach jest też Nowy Jork, Tokio i Chicago. O Polsce, jak łatwo się domyślić, nikt jeszcze w kontekście podobnych planów nie wspomina.

Sieć posiada 25 tys. lokali w 78 krajach na całym świecie. W Polsce jest ich aktualnie 64 (z czego 21 w Warszawie).

Jesteśmy na #IFA2019 - zobacz naszą relację