Na przestrzeni całych 15 lat – czyli od ostatniej płyty System of a Down – zmienił się mój charakter, osobowość i poziom dojrzałości, dlatego tym bardziej cieszę się, że jedna z najpopularniejszych grup rockowych zabiera głos w tak słusznej sprawie. SOAD jakiś czas temu wydał dwa nowe kawałki, które są nie tylko doskonałe pod względem jakości, ale mają też do przekazania coś ważnego. Domyślacie się już, o co chodzi?

System of a Down – mocny rock roku 1994

Jeśli dotarliście do tego momentu artykułu, myślę, że doskonale znacie historię zespołu, dla przypomnienia jednak przytoczę krótką charakterystykę. Wszystko zaczęło się w latach dziewięćdziesiątych, kiedy to w Glendale w stanie Kalifornia, dwóch muzyków ormiańskiego pochodzenia postanowiło założyć zespół. Formacja w latach 1992 – 1994 nazywała się Soil i pierwotnie została założona przez Serj Tankin oraz Daron Malakian. W 1995 roku chłopaki uznali nazwę System of down, która pochodzi od poematu „Victims of a Down” napisanego przez Malakiana. Po jakimś czasie, do Serji i Darona dołączyli Shano Odadjan oraz Ontronik Chahaturian, którego po kontuzji dłoni zastąpił John Dolmayan. W takim składzie, w 1998 roku SOAD wydał swoja pierwszą płytę zatytułowaną „System of a down”. Muzyka określana mianem metalu alternatywnego z elementami folku ormiańskiego szybko zdobyła sympatię słuchaczy. Nad produkcją płyty czuwał Rick Rubin, a teksty piosenek opowiadały głównie o globalnych problemach świata na tle kulturowym i rasowym. Artyści odważyli się także zaśpiewać o własnym narodzie, wspominając o Rzezi Ormian z lat 1915-1917.

Podczas tworzenia kolejnego albumu pod tytułem „Toxicity”, odrzucone, niewykorzystane materiały zostały wykradzione ze studia i wrzucone do sieci, jako „Toxicity II”. Członkowie zespołu w odpowiedzi na tę sytuację, wydali  album „Steal This Album!”, zawierający zmiksowane i poprawione utwory nielegalnie krążące w Internecie. W 2006 roku działalność zespołu, ku zdziwieniu i smutkowi fanów, została zawieszona, a muzycy rozpoczęli pracę nad własnymi projektami, po to, aby w 2010 ponownie, na chwilę, wznowić działalność.

To, co zawsze wyróżniało SOAD na scenie międzynarodowej to doskonała świadomość, w jakim celu i dla kogo tworzą. Poza wyjątkową jakością linii melodycznej i świetnym mocnym brzmieniem zawsze fundowali światu teksty znacznie bardziej wartościowe niż większość ówczesnej sceny muzycznej. Jako nastolatka wyrastająca na takiej właśnie muzyce z zafascynowaniem przesłuchiwałam kilkanaście razy każdy utwór, za każdym razem znajdując w nim zupełnie inny przekaz. Równie mocno zachwycały mnie klipy, które charakteryzowało doskonałe dopieszczeniem najmniejszego nawet szczegółu. Niezapomniany „Chop Suey!” jest moim faworytem po dziś dzień.

W 2020 SOAD powraca z nową muzyką i apelem do świata. Jak zwykle prezentując przy tym głębszą myśl, która pozostanie w świadomości na długie lata.

Pierwsze słowa po 15 latach

O dwóch nowych kawałkach zespół poinformował za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych:

My jako System Of A Down po raz pierwszy od 15 lat wypuściliśmy nową muzykę. Uznaliśmy, że to najlepszy czas na takie posunięcie, bo razem, nasza czwórka, ma coś bardzo ważnego do powiedzenia jednym głosem. Te dwie piosenki Protect The Land i Genocidal Humanoidz mówią o straszliwej i poważnej wojnie, jaka ma miejsce w naszych kulturowych ojczyznach Górskim Karabachu i Armenii.

Powrócili z przytupem i znanym dla siebie politycznym zaangażowaniem, wyrażając sprzeciw wobec brutalnych azerskich władz. SOAD postanowił w taki sposób, jaki potrafi najlepiej, wesprzeć rodaków cierpiących z powodu wojny.

Na stronie  SystemOfADown.BandCamp można dokonać zakupu obu piosenek w wersji elektronicznej, a także zamówić  w przedsprzedaży merch formacji. Dochód uzyskany ze sprzedaży zostanie w całości przekazany na rzecz fundacji ArmeniaFund, która wspomaga ofiary wcześniej wspomnianego przez zespół konfliktu.

Owacje na stojąco! System of a Down to jeden z niewielu przykładów godnych do naśladowania, gdzie artyści wykorzystują swoje zasięgi w ważnej sprawie. W tym akurat przypadku nie było to nigdy nowością, ale w świecie, który niebezpiecznie idzie w bardzo złą stronę, dla mnie jest to jeszcze bardziej istotne.

SOAD po raz kolejny udowodnił, że muzyka może nieść za sobą nie tylko artyzm, ale i wsparcie słusznej idei, która odziana w piękne brzmienia jest w stanie poruszyć miliony serc.