Polityka strachu? Czyli więcej o nowej domenie .SUCKS | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Polityka strachu? Czyli więcej o nowej domenie .SUCKS

Opublikowano 3 lata temu - 2


Oryginalność zawsze w cenie, nawet jeśli trzeba za nią słono zapłacić. Takie podejście zaprezentowała marka Vox Populi Registry, która wygrała ostatecznie aukcje dość interesującej nowej domeny, do bani  - .SUCKS. Nazwa zdecydowanie nietuzinkowa, jak jednak wyglądała jej cena, zapytacie? Otóż za to nowe rozszerzenie przyszło firmie zapłacić około $3 mln.

Posiadając oryginalny produkt, nadszedł także czas na oryginalną politykę zarządzania rejestrem. Z pierwszych informacji, które wypłynęły, właściciel tego rozszerzenia miał życzyć sobie za domenę bagatela $25k za rok dzierżawy. Szybko jednak z pomysłu się wycofali, rewidując ostatecznie propozycje ceny - podkreślił to prezes marki, John Berard:

Rozważamy politykę cenową znacznie bardziej zbliżoną do już funkcjonujących praktyk cenowych .

Rozsądne podejście, jeśli oczywiście zamierzają coś na swoim rejestrze zarobić. Powyższa propozycja była absolutnie abstrakcyjna, tym bardziej że wybór na rynku nowych domen dla klientów jest naprawdę duży, jest w czym wybierać i to za rozsądne pieniądze. Co ciekawe padła już nawet propozycja nowych rozwiazań cenowych i wstępnie wiadomo, że wartości mają się wahać w granicach $10 do $150 w okresie ogólnej dostępności. W fazie Sunrise, domeny mają kosztować kilkaset dolarów.

Przy nowych założeniach .SUCKS może wywołać zamieszanie, siejąc politykę strachu. Co to oznacza w praktyce? Otóż sytuacja powtarza się jak w przypadku domeny .XXX (przykładem niech będzie słynna sprawa banku BGŻ.XXX). Każdy posiadacz praw do konkretnej marki (np. Coca Cola, BMW czy Samsung) w obawie, że ktoś wykupi jego nazwę z rozszerzeniem .SUCKS, sam przezornie dokona zakupu, płacąc właściwie za spokój ducha. A to naturalnie napędzi sprzedaż, zapełniając kieszenie właściciela rejestru. Sprytne, prawda?