Polecić Ci naprawdę funkcjonalną myszkę? Oto Logitech M720 Triathlon! | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Polecić Ci naprawdę funkcjonalną myszkę? Oto Logitech M720 Triathlon!

Opublikowano 5 miesięcy temu - 4


Mój laptop ma tylko 2 porty USB. Idąc tą drogą, jak człowiek potrzebuje myszki na co dzień to wszystkie przewodowe/bezprzewodowe (te z donglem) odpadają. Dlaczego? Jeden wolny port USB, a urządzeń wiele, jakie wyjście? Myszka bluetooth!

Rok temu wybór padł na Dell WM524, a teraz wpadła w moje ręce nowa, o klasę wyższa myszka. Zapraszam do lektury mojej mini recenzji myszy Logitech M720 Triathlon!

Pierwsze wrażenie

Posiadając przez ponad rok myszkę o wiele mniejszą, nie dało się niemieć wrażenia, że mysz Logitech'a jest duża. Na pewno do mikrusów nie należy, a i z wyglądu mnie nie urzekła, jakaś taka szara... cóż, siła przyzwyczajenia. Przycisków nawet sporo, ciekawe do czego służą - pomyślałem i zabrałem się do testów.

Drugie wrażenie

Wszystko zmieniło się już po paru chwilach korzystania z M720. Nie dość, że okazała się strasznie wygodnaprzyjemna w dotyku, to miałem wrażenie, że do tej pory korzystałem z "myszek". Przyciski Triathlon'a nie są głośne i sprawiają wrażenie naprawdę solidnych, a rolka... mmmm, bardzo przyjemna w obsłudze, szczególnie w trybie swobodnym. A pod kciukiem wszystko, czego potrzeba do codziennej pracy.

No i te funkcje...

Funkcje i możliwości

Myszka nie bez powodu nazywa się Triathlon, wyposażona jest bowiem w technologię Easy Switch. Dzięki tej technologii można sparować z myszką aż 3 sprzęty jednocześnie i płynnie przełączać się między nimi jednym naciśnięciem guzika umieszczonego pod kciukiem.
Co ważne, mysz może być sparowana z urządzeniami poprzez bluetooth oraz odbiornik USB Logitech Unifying, którego znajdziemy schowanego we wnętrzu myszki. Dlaczego to ważne? Bo na początku opisałem ją jako mysz bluetooth, a to byłoby spore niedomówienie dla osób chcących korzystać z Triathlon'a na PC'tach, które to niekoniecznie posiadają wbudowany bluetooth w płyty główne czy karty sieciowe.

Co dalej? Kółko 3G Core - pozwala na kliknięcia na boki oraz zmianę sposobu zachowania się kółka podczas scrollowania. Dostępne są dwa tryby, luźny - swobodny oraz dokładny odczuwalnymi schodkami podczas przewijania.

pierwszym wrażeniu napisałem, że na myszce gości sporo przycisków. Na lewym boku myszy rozlokowane są 4 przyciski z czego 3 ułożone w rząd. Dwa pierwsze służą do nawigacji dalej/wstecz, a trzeci do przełączania się między urządzeniami. Czwarty, to klawisz na pierwszy rzut oka niewidoczny, bo zlany w obudowę i umieszczony w miejscu, gdzie trzymamy kciuk, domyślnie służy do obsługi gestów.

Domyślnie, bo można działania klawiczy zmieniać za pomocą oprogramowania Logitech Options (można zmieniać  zachowanie wszystkich z wyjątkiem klawisza zmiany urządzenia).

Mysz pracuje w rozdzielczości 1000DPI, jest to w sumie standardem wśród tej klasy myszy optycznych. Pod względem dokładności w stosunku do poprzednich moich myszy nie odczuwałem, żadnych znaczących różnic w jej celności- ot, dobra mysz. Co warto podkreślić, mysz wyprofilowana jest dla osób praworęcznych.

Na co dzień

W codziennym użytkowaniu mysz sprawuje się naprawdę dobrze. Jest wygodna i nawet długa praca na komputerze nie powinna zmęczyć naszej dłoni. Jeśli chodzi o przyciski, rozlokowane są moim zdaniem w naprawdę łatwo dostępnych miejscach, a możliwość ich konfiguracji i obsługi gestów może solidnie ułatwić codzienne czynności.

Do gier

Mysz dla graczy powinna moim zdaniem być idealna w każdym calu, wyważona i wytrzymała, chciałbym powiedzieć, że ta taka jest, bo naprawdę mi się spodobała. Niestety Triathlon taki nie jest, a to za sprawą nieco luźnego kółka. O co chodzi? Przy szybszym ruchu myszy na boki słychać i czuć chyboczący scroll, co może istotnie denerwować podczas rozgrywki. Kolejnym - może nie na pierwszy rzut oka - problemem, jest moim zdaniem przycisk umieszczony pod kciukiem. Niby nic, ale jak człowiek się denerwuje, często ściska przedmioty, które trzyma w dłoni, a w tym przypadku naciska klawisz, który domyślnie w Windows 10, pokazuje aktualnie otwarte programy, czyli de facto tracimy z oczu naszą grę. Można wyłączyć, można przełączyć, ale niesmak niestety pozostaje.

Podsumowanie

Cena tego gryzonia nie jest zaporowa i kupić go można w sklepach stacjonarnych już za 239 zł.
Do użytku w pracy,  domu, czy wykładach na uczelni mysz jest moim zdaniem idealna, niestety mam wrażenie, że jednak nie jest stworzona dla graczy z powodu dosyć luźnego kółka. Jeśli macie jakieś pytania, chętnie odpowiem w komentarzach. ;)