Polak zagra u Tarantino, czyli Quentin wybrał odtwórcę Polańskiego | DailyWeb.pl

Polak zagra u Tarantino, czyli Quentin wybrał odtwórcę Polańskiego

Opublikowano 4 miesiące temu -


„Once Upon A Time In Hollywood”, bo tak brzmi tytuł filmu, nad którym aktualnie pracuje Quentin Tarantino, może być jedną z najgłośniejszych produkcji reżysera. Z pewnością jest za to jego przedostatnią realizacją. Niewiele więc zostało szans, by dać się poznać jako jeden z jego aktorów. Tę szansę dostał jednak właśnie Polak.

Najnowszy film Tarantino, do którego scenariusz powstawał przez 5 lat, opowiadał będzie historię o „L.A. i o Hollywood, które już nie istnieje”. Pierwsze plotki o tym, że miałaby to być produkcja o Charlesie Mansonie i morderstwie Sharon Tate została przez Tarantino szybko zdementowana. Reżyser powiedział wtedy, że opisywanie „Once Upon A Time In Hollywood” jako filmu o Mansonie jest tym samym, co określenie „Bękartów wojny” filmem o Adolfie Hilerze. Wiadomo też już, że w obsadzie produkcji znajdują się takie gwiazdy, jak Leonardo DiCaprio, Brad Pitt, Al Pacino czy Margot Robbie. Ponadto angaż dostało wiele innych osób znanych z produkcji telewizyjnych. Zresztą zerknijcie tylko na tę listę:

Burt Reynolds, Damian Lewis, Luke Perry, Emile Hirsch, Dakota Fanning, Clifton Collins Jr, Nicholas Hammond, Tim Roth, Michael Madsen, Keith Jefferson, James Marsden, Julia Butters, Zoe Bell, Timothy Olyphant, Scoot McNairy, Spencer Garrett, Martin Kove, James Remar, Brenda Vaccaro, Nichole Galicia, Craig Stark, Marco Rodriguez, Ramon Franco i Raul Cardona.

Będzie się działo.

Do tej śmietanki w roli Romana Polańskiego dołączyć ma Rafał Zawierucha. Zszokowani? Zapewne jak większość polskiej widowni, która tego 32-letniego aktora kojarzy głównie z nieszczególnie ambitnych seriali, jak np. „Przyjaciółki”. Zawierucha ma na swoim koncie kilka występów w większych produkcjach, ale zwykle były to role mało imponujące. Najbardziej kojarzyć go można z roli Romualda Cichonia w filmie „Bogowie” oraz z głównej roli w filmie „Księstwo” Andrzeja Barańskiego. Nie ma się zresztą, co dziwić brakiem intensywnej obecności aktora w polskim kinie głównego nurtu. Zawierucha swoją aparycją nie wpisuje się w typ łamacza serc z kolorowych plakatów. I to jest zdecydowanie coś, co z Polańskim współdzieli. Poza tym reżyser i aktor nie wydają się do siebie wyjątkowo podobni.

Nie wiadomo, jak dużą rolę w „Once Upon A Time In Hollywood” ma do odegrania Polak, ale nie należy spodziewać się niczego wielkiego. Przy takiej kumulacji postaci będzie to zapewne rzecz raczej epizodyczna. Wciąż jednak należą się Zawierusze gratulacje i życzenia, by ten występ przyniósł aktorowi międzynarodową sławę.

Premiera filmu już 26 lipca 2019 roku.