POCO M3 był hitem sprzedaży jak każdy inny POCO. Xiaomi nie omieszkało pochwalić się przy premierze wersji Pro wielomilionowymi liczbami o sprzedanych sztuk. Czy nowy Poco M3 Pro5G  również będzie miał się czym pochwalić? Pewnie tak, ale nie jestem co do tego pewny.

POCO M3 Pro 5G

Zacznijmy jednak od prezentacji, co tenże telefon kryje w środku. Sercem jest procesor MediaTek Dimensity 700 z 4/6GB pamięci RAM i 64 albo 128GB pamięci na pliki z możliwością jej rozszerzenia o 1TB. Procesor ten powinien zagwarantować wydajność na poziomie Snapdragona 732G, zatem o lagi nie mamy co się martwić. Bateria z kolei to słuszne 5000mAh z ładowaniem 18W. Taki zestaw nie powala, ale w półce cenowej do 1000 zł jest jak najbardziej OK.

Z frontu POCO M3 Pro 5G znajduje się w 91% ekran o rozdzielczości FullHD+, rozmiarze 6,5″ i częstotliwości odświeżania 90Hz z dynamiczną zmianą. Wyświetlacz został wykonany, jak można było się spodziewać, w technologi LCD IPS.

Urządzenie raczej nie będzie należeć do tych najzgrabniejszych – 8.92mm grubości i 190g masy to więcej niż prezentuje konkurencja, ale ergonomia to dużo więcej niż tylko wymiary i masa. To jak telefon będzie leżał w ręku, zależy też od jego budowy, a o tym przekonamy się po polskiej premierze. Cięcia kosztów oznaczają również umiejscowienie czytnika linii papilarnych na krawędzi bocznej w przycisku.

O aparatach nie ma co za dużo mówić. Z tyłu mamy główną matrycę 48Mpx, dodatkowe 2Mpx makro oraz 2Mpx czujnik odległości. Z frontu z kolei tylko 8Mpx, co jest zdecydowanie za mało. Jak widzicie, szału nie ma.

Cena i kolory

Nie ma złych telefonów, są tylko te źle wycenione, zatem nawet powyższe bolączki mogą być miło zrekompensowane przez cenę, która na razie jest znana tylko globalnie. Na polską trzeba jeszcze poczekać. POCO M3 Pro 5G będzie występował w 3 kolorach (czarny, niebieski oraz żółty) oraz 2 konfiguracjach – 4+64GB oraz 6+128GB. Ich ceny to kolejno 179EUR i 199EUR.

Na rynku globalnym jest również promocja na start, kiedy to POCO obcina obie ceny o 20EUR.

HOT or NOT?

Analizując tylko ten telefon, uważam, że nie jest on zły, a jeżeli ktoś potrzebuje 5G, nawet kosztem lepszego aparatu, to jest całkiem niezły. Ma tylko jeden problem. Na rynku globalnym jak i polskim, jest już z nami Realme 8 5G, który wyceniony został podobnie, ma ten sam aparat, procesor i baterię, a przy tym jest lżejszy, cieńszy i ma lepszą kamerkę selfie. Oba urządzenia są niemal identyczne, ale prym pierwszeństwa może należeć tylko do jednego.

realme 8 5G to zdecydowanie jedna z lepszych budżetowych opcji 5G – podsumowanie testów