Planeta DailyWeb została odkryta! | DailyWeb.pl

Planeta DailyWeb została odkryta!

Opublikowano 4 miesiące temu -


Połowa sierpnia. 2016 rok. Premierę ma gra, na którą czekali wszyscy fani science fiction. Gdy pojawia się ona na Steamie, pierwszego dnia, ma 212 613 graczy online. Potem, ze względu na ogólne rozczarowanie, wartość ta oscyluje wokół 3 000. Czasem ludzi pojawia się więcej, szczególnie w okolicach aktualizacji, ale w dalszym ciągu daleko do szczytu. A w chwili pisania tego tekstu cyfrowy Wszechświat eksploruje 93 692 osób.

Nie jest to historia dogorywającego MMO, które nagle zostało wskrzeszone. Te wartości obrazują aktywność graczy w No Man’s Sky na PC. Od dnia premiery, czyli 12 sierpnia 2016 roku, do chwili pisania tego tekstu. Spadek był olbrzymi. Dopiero za sprawą ostatniej aktualizacji sytuacja zaczęła się poprawiać. Wcześniejsze ulepszenia nie przyciągnęły tak wielu graczy, co może oznaczać, że Hello Games w końcu wróciło na właściwy tor. Jednak obawiam się, że wielu potencjalnych odbiorców, w dalszym ciągu będzie postrzegało No Man’s Sky przez pryzmat wersji opublikowanej po premierze. A trzeba przyznać, że twórcy dołożyli starań, aby rozwinąć swoją grę, przynajmniej zbliżyć ją do tego, co obiecywali w zwiastunach.

Oczywiście, jak to zwykle bywa przy aktualizacjach, pojawiło się trochę błędów. Na forach możecie poczytać o problemach z zapisanymi stanami gry, o spadach FPS oraz wyciekach pamięci. To nie jest tak, że twórcy nie reagują. Kilka dni po premierze aktualizacji pojawiła się łatka, której zadaniem było usunięcie tych problemów. U mnie żaden błąd nie wystąpił. Stany rozgrywki bez problemu się wczytały, gra działa lepiej, niż po wcześniejszych aktualizacjach i jest bardziej stabilna. Niestety, nie wszyscy mogą cieszyć się z rozgrywki wieloosobowej. Tak, w aktualizacji NEXT, została ona wprowadzona, ale osoby, które zakupiły grę na GoG.com w wersji DRM Free, muszą poczekać na dodanie tego elementu. Jeżeli nabyliście No Man’s Sky za pośrednictwem tej platformy, możecie otrzymać zwrot pieniędzy. Nie oznacza to, że tryb wieloosobowy w ogóle się nie pojawi. Ma być, jednak nie została podana żadna konkretna data. Zanim zaczniecie znowu rzucać zgniłymi pomidorami w Seana Murray’a i nazywać go oszustem, pamiętajcie, że No Man’s Sky na GoGu i na Steamie różni się tylko jedną rzeczą – trybem wieloosobowym. Pozostała zawartość jest dostępna.

Nie dziwi mnie to, że Steam został potraktowany priorytetowo. Gamedev to biznes, Hello Games nie jest firmą nonprofit. Najpierw zaktualizowano grę dla większej bazy klientów, skoncentrowano się na poprawkach, a gdy sytuacja będzie stabilna, to będzie można zacząć pracować nad integracją trybu wieloosobowego z GoG Galaxy. W produkcji gier zawsze trzeba mieć na uwadze trzy zasoby – pieniądze, ludzi oraz czas. W przypadku No Man’s sky zdecydowano się na Steama i jest to decyzja słuszna z perspektywy biznesowej. Uwielbiam GoGa, kupuję tam gry, jednak w dalszym ciągu uważam ten sklep za niszowy. Dlatego rozumiem decyzję Hello Games i nie widzę w tym ich winy lub złej woli. Nie mieli wolnych zasobów, aby zająć się integracją z GoG Galaxy. Oczywiście, że cierpią na tym klienci, jednak pytanie brzmi – jak wielu ich jest? Odwróćcie sytuację. Tryb wieloosobowy najpierw pojawia się na GoGu, a na Steamie w bliżej nieokreślonej przyszłości. Widzicie to tumami niezadowolenia? Taka decyzja mogłaby całkowicie pogrzebać tę No Man’s Sky, które i tak nie będzie miało łatwo.

Komu w drogę, temu frachtowiec!

Mam No Man’s Sky od dnia premiery. Dotarłem do centrum cyfrowego Wszechświata, rozczarowałem się i porzuciłem tę grę. Nie padłem ofiarą hype’u, kupiłem produkcję Hello Games z ciekawości. Bawiłem się całkiem nieźle, ale wersja premierowa robiła się w pewnym momencie boleśnie nudna i przewidywalna. Już wtedy odniosłem wrażenie, że tę pustkę trzeba jakoś wypełnić. Bez tego No Man’s Sky po prostu nie ma większego sensu. Kolejne aktualizacje skupiały się właśnie na dodawaniu zawartości. Jednak ta ostatnia, NEXT, kompletnie wywróciła grę. No Man’s Sky z sierpnia 2016 roku i No Man’s Sky z lipca 2018 roku to dwie zupełnie inne produkcje.

Świat po wyprzedaży

Hello Games, wypuszczając kolejne aktualizacje, wykonało kawał dobrej, solidnej roboty. Nie poddali się. Postanowili, że będą walczyć o swój projekt i – moim zdaniem – udało im się to. Obecnie No Man’s Sky to interesujący survival rozgrywający się w kolorowym Wszechświecie. Gra jest skierowana do osób lubiących niespieszną eksplorację z dodatkowymi elementami, takimi jak budowanie baz lub zarządzanie własnym frachtowcem. Tryb wieloosobowy jest opcjonalny, myślę, że No Man’s Sky nabierze rumieńców w trackie sesji ze znajomymi. Wspólna eksploracja, zdobywanie minerałów, budowanie bazy, poszukiwania artefaktów lub wyścigi – sami wybierzcie, co chcecie robić.

Aktualizacja NEXT wprowadza widok TPP zamiast pierwszoosobowego. To jest jedna z najważniejszych i piekielnie dobrych zmian. Eksploracja świata przebiega znacznie przyjemniej, gdy jest się w stanie ocenić wysokość danego wniesienia lub głębokość zauważonej dziury w ziemi. Przez 20 godzin (tyle czasu spędziłem w nowym No Man’s Sky) ani razu nie miałem problemu z poruszaniem się po planetach. Wcześniej bywało różnie. Czasem gdzieś wpadałem i nie mogłem wypełznąć do statku. Teraz jest po prostu przyjemniej. Na dodatek widzę prowadzonego przeze mnie bohatera i mogę zmodyfikować jego wygląd. Poleciałem na stację i postanowiłem pobawić się różnymi elementami postaci. Co ciekawe, będzie ich więcej. Za sprawą wydarzeń w grze, które mają się wkrótce pojawić. Za wykonywanie misji, gracz będzie zdobywał specjalną walutę – żywe srebro. Właśnie ten zasób będzie można wymienić na nowe elementy pozwalające spersonalizować bazę lub postać. Świetny zabieg, który zachęca do ciągłego wracania do No Man’s Sky. Czekam na pierwsze wydarzenie, ponieważ jestem ciekaw, jak zostanie ono zrealizowane.

Kosmiczny, potężny, gamingowy All in One - Lenovo Y910 - pierwsze wrażenia

Moim zdaniem obecne zarządzanie zasobami jest znacznie lepsze. W najnowszej wersji gry, twórcy położyli znacznie większy nacisk na przetwarzanie zdobytych pierwiastków oraz tworzenie różnego rodzaju materiałów. Dzięki temu wydobywanie surowców jest ciekawsze, czuję, że do czegoś są mi one potrzebne, planuję, jakich minerałów będę potrzebował. To bardzo duża zmiana, która dodała grze głębi. Podobnie jest z misjami, które można wykonywać dla określonych frakcji. Co prawda zostały one dodane we wcześniejszej aktualizacji, jednak dopiero teraz poczułem, jak dużo one dają. Czasem w nagrodach pojawiają się rzadkie materiały, które mogę sprzedać lub wykorzystać do rozbudowy swojego frachtowca. Czuję, że w No Man’s Sky mam możliwość realizacji różnego rodzaju celów. Gram w trybie swobodnej eksploracji, nie zmierzam w kierunku centrum Wszechświata. Bawię się, eksploruję, poznaję.

Wielkie rozczarowanie w świecie gier

Handluję materiałami oraz wykonuję różnego rodzaju zlecenia. Na każdej stacji od razu odpytuję napotkanych obcych o interesujące miejsca, a następnie udaję się na wskazaną planetę. Dzięki temu poznaję historie poszczególnych ras, uczę się języków oraz zbieram interesujące artefakty. Nie wszystkie ruiny są bezpieczne. Czasem musiałem odeprzeć hordę dziwnych stworzeń. Niezbyt przyjaźnie nastawionych. Wcześniej czułem, że nie mam co robić w No Man’s Sky, a teraz nie wiem czym się zająć. Poprawić reputację w jednej z frakcji? Na przykład handlowej, bo daje dostęp do ciekawych ulepszeń. A może zająć się rozbudowywaniem frachtowca? Taka mobilna baza, z kilkoma fregatami, które w każdej chwili mogę wysłać na ekspedycje. W hangarze stoi odzyskany statek, uszkodzony, wymagający kilku napraw. Całkiem solidny materiał na myśliwiec, a przy odrobinie cierpliwości i zainstalowaniu kilku skanerów – dobry transportowiec z niezłym uzbrojeniem. Siedzę i planuję. Szukam materiałów. Dobrze się bawię.

Brać? Nie brać? Jak żyć?

Myślę, że najrozsądniej będzie poczekać do jakiejś wyprzedaży. Na przykład zimowej. Warto sprawdzić, jak będą wyglądały wydarzenia, zobaczyć, jakie plany na rozwój gry ma Hello Games. Po kilku miesiącach wsparcia, sytuacja będzie najbardziej klarowna. Ostrożność zalecam nie dlatego, że to jest No Man’s Sky, ale dlatego, że żyjemy w świecie cyfrowej dystrybucji i jedna dziwna decyzja twórców może całkowicie zepsuć nieźle zapowiadającą się zabawę.

Jeżeli jednak zdecydujecie się na zakup No Man’s Sky, to pamiętajcie, że to nie jest Elite Dangerous! Produkcja Hello Games nawet nie próbuje udawać, że jest jakimś realistycznym symulatorem statku kosmicznego. No Man’s Sky to gra, przy której warto zaopatrzyć się w ulubiony napój, dobry pad, paczkę czipsów (lub bardziej zdrowych przekąsek) i rozpocząć podróż po cyfrowym Wszechświecie. Bawić się. Odpoczywać.

1 0