Pioneer SE-E8TW - bezprzewodowe słuchawki fitness klasy premium [RECENZJA]

Pioneer SE-E8TW - bezprzewodowe słuchawki fitness klasy premium [RECENZJA]

Opublikowano 19.06.2019 20:54 - Akcja Partnerska


Rynek słuchawek Bluetooth cały czas bardzo dynamicznie się rozwija, także w segmencie urządzeń o profilu nieco bardziej sportowym. Najlepszym tego przykładem są dokanałowe słuchawki E8 Truly Wireless (SE-E8TW) firmy Pioneer.

Obecnie w sklepach znajdziemy już całe mnóstwo najróżniejszych modeli bezprzewodowych słuchawek - od tych najtańszych aż po topowe, high-endowe konstrukcje. Jednak jeśli zależy nam na wysokiej jakości dźwięku, ale jednocześnie chcemy, żeby słuchawki służyły nam podczas biegania czy ćwiczeń, wybór jest już mniejszy. I właśnie tę niszę ze swoimi prawdziwie bezprzewodowymi (ang. truly wireless) E8 wypełnia Pioneer.

Słuchawki zostały zaprojektowane tak, aby użytkownik, który jednocześnie lubi sport i wysoką jakość dźwięku, nie musiał iść na żaden kompromis. Pioneer modelem E8 chce udowodnić, że "dokanałówki" Bluetooth mogą i świetnie grać, i świetnie leżeć w każdych okolicznościach. Jak im się to udało? Zapraszam do lektury.

ModelPioneer SE-E8TW (E8 Truly Wireless)
Typ konstrukcjisłuchawki dynamiczne zamknięte
Średnica przetwornikaφ6 mm
Zakres częstotliwościOd 20 Hz do 20 000 Hz
Waga (bez okablowania i etui)12 g
AkcesoriaGumowe końcówki w rozmiarach S/M/L, końcówki przepuszczające dźwięk z otoczenia (S/M/L), "płetwy" zabezpieczające (S/M/L), kabel USB-A do USB-C, etui-powerbank
Dostępne koloryCzarno-szare, czarno-żółte, różowo-czarne
Cena799 zł

Słuchawki Pioneer E8 Truly Wireless (Pioneer SE-E8TW) z etui
Słuchawki Pioneer E8 - etui

Słuchawki Pioneer E8, kółko od deskorolki

Pioneer E8 Truly Wireless - najpierw... unboxing!

Słuchawki zapakowano w niepozorne pudełko, w którym znajdziemy niezbędne instrukcje oraz oczywiście samo urządzenie.

W zestawie otrzymujemy też cały przekrój gumowych wkładek różnych rozmiarów, aby jak najlepiej dopasować słuchawki do swoich uszu. Mowa tu zarówno o części, którą wkładamy bezpośrednio do ucha, jak i "płetwach" utrzymujących konstrukcję stabilnie w małżowinie. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, bez względu na kształt i rozmiar uszu. Brawo Pioneer!

Kolejnym istotnym elementem kompletu, niemal równie ważnym jak same słuchawki, jest ich etui. W wypadku Pioneer E8 nie służy ono bowiem tylko do przenoszenia, ale też ładuje słuchawki. Wykonano je z czarnego, wytrzymałego i przyjemnego w dotyku tworzywa. Wewnątrz (mieszczącego się w dłoni i bardzo lekkiego) pudełka znajdziemy wyżłobienia i styki do ładowania słuchawek.

W zestawie są m.in. "płetwy" mocujące słuchawki w małżowinie w 3 rozmiarach oraz dwa rodzaje gumowych końcówek do ucha (również w 3 rozmiarach)

Pokrywka etui jest częściowo przezroczysta, dzięki czemu widzimy przez nią diody na słuchawkach sygnalizujące ładowanie. Z kolei z boku pojemniczka są 4 LED-y wskazujące poziom naładowania samego etui. Działa ono bowiem jako powerbank, doładowując słuchawki gdy ich nie używamy.

Świetnie, że zastosowano tu też wtyczkę USB C (kabel w zestawie). Nowoczesne połączenie gwarantuje szybkie ładowanie, a w razie czego możemy też skorzystać z już posiadanej ładowarki czy portu USB C w komputerze.

Bezprzewodowe słuchawki do biegania i na siłownię

Przejdźmy do wykonania samych słuchawek. W konstrukcji nie bez powodu dominuje guma i wysokiej jakości plastik - producent stworzył je przecież z myślą o aktywności fizycznej. I cóż... To czuć! Wszystko jest idealnie spasowane i przyjemne w dotyku. Same słuchawki są natomiast bardzo lekkie i wygodne - tak wygodne, że po kilku minutach można zapomnieć, że ma się cokolwiek w uszach. Również przy dłuższym korzystaniu - godzinie czy dwóch ciągłego słuchania - nie odczułem żadnego dyskomfortu.

Pioneer E8 są co prawda dość duże jak na "dokanałówki", ale dzięki temu nie potrzeba do nich żadnych dodatkowych pałąków czy odbiorników, jak to często ma miejsce w tym segmencie. Do minimum ograniczono też liczbę przycisków - włączanie/wyłączanie urządzenia, zmiana utworu czy wstrzymanie odtwarzania odbywają się po wciśnięciu, wyraźnie "klikającej" zewnętrznej części prawej lub lewej słuchawki.

Pioneer E8 doskonale sprawdzają się podczas uprawiania wszelakich sportów. Wygodnie korzysta się z nich na siłowni, podczas biegania czy jazdy na deskorolce

Co najważniejsze, nie ma tutaj mowy żeby E8 w jakiekolwiek sytuacji wypadły z uszu. Testowałem je podczas biegania, na siłowni, na deskorolce i na rowerze i ani razu nie musiałem się martwić o to, że je zgubię. Trzymają się naprawdę świetnie. Dzięki zastosowanym materiałom są też wodoodporne (klasa IPX5), więc pot czy przelotny deszcz nie zrobią na nich najmniejszego wrażenia.

Jak one grają?

Oprócz dobrego wykonania, Pioneer E8 mają jeszcze jedną ważną zaletę - bardzo szczegółówy, zbalansowany dźwięk. Basy są wyraźne (ale nie dudnią), środek gra przejrzyście i całkiem szeroko, górne rejestry też są bardzo wyraźne. Dla mnie jest to połączenie idealne, bo w muzyce lubię słyszeć jak najwięcej i satysfakcję sprawia mi odkrywanie najdrobniejszych szczegółów.

Biorąc pod uwagę moje upodobania i charakterystykę bezprzewodowych E8, muszę stwierdzić, że są to najlepsze słuchawki Bluetooth, jakie do tej pory miałem okazję testować.

O stanie naładowania baterii w etui informują 4 diody. Akumulatorki ładujemy przez USB C

Nie tylko do sportu

Jako że Pioneer E8 to słuchawki bezprzewodowe, należy jeszcze wspomnieć o czasie pracy na baterii. W moim przypadku potwierdziły się deklaracje producenta - jedno ładowanie pozwalało na ok. 3 godziny pracy, przy czym powerbank w etui pozwalał na dodatkowe 1-2 pełne ładowania. Słuchawki możemy zatem spokojnie spakować np. na weekendowy wyjazd bez przejmowania się szukaniem gniazdka.

Model SE-E8TW "odhacza" wszystkie najważniejsze elementy dobrych "dokanałówek" na Bluetooth: solidne wykonanie, wygodę użytkowania, niezły czas pracy na baterii i wysoką jakość dźwięku. A pamiętajmy, że jest to na dodatek konstrukcja odporna na zachlapania i prawdziwie bezprzewodowa. Jest to zatem produkt, który może przypaść do gustu nie tylko bywalcom siłowni.

Pozostaje jeszcze cena. Niektórzy powiedzą na pewno, że 800 zł za tego typu słuchawki to zdecydowanie za dużo. Ale jest to kwota uzasadniona - w użytych materiałach i jakości dźwięku producent nie poszedł na żaden kompromis. To po prostu świetnie grające słuchawki, które sprawdzą się w wymagających warunkach.


Sprzęt do testów otrzymaliśmy od Pioneer Polska.