Pilot żyroskopowy czy klawiatura z touchpadem Logitech K400+ do Smart TV? Sprawdzamy! | DailyWeb.pl

Pilot żyroskopowy czy klawiatura z touchpadem Logitech K400+ do Smart TV? Sprawdzamy!

Opublikowano 6 dni temu -


Klawiatura Logitech K400+ wg producenta dedykowana jest do obsługi centrum multimedialnego, a więc TV+PC. I choć całkowicie szanuję ten target, to sam przetestuję go w bardziej wymagających sytuacjach — podczas sterowania smart TV, zastępując klawiaturą pilot żyroskopowy typu Samsung Smart Control czy LG Magic Remote.

Ostatni telewizor kupowałem 2 lata temu, więc mogę być odrobinę zacofany, jeżeli chodzi o aktualne możliwości sprzętu tego typu, ale już wtedy kupno TV bez WiFi, przeglądarki, systemu operacyjnego, Spotify itp. było nie lada wyzwaniem. Nie miałem zamiaru walczyć z wiatrakami, więc ten ostatecznie kupiony telewizor, który posłuży nam do testów, jest wyposażony we wszystkie dobrodziejstwa wraz z WebOS. Obsługuje on również pilot Magic Remote, którym posługuję się na co dzień. Nie będę jednak ukrywał, że na dłuższą metę nie jest to idealne rozwiązanie. Do celowania w podstawowe guziki sprawdza się OK, ale do obsługiwania przeglądarki czy wertowania plików na dysku sieciowym średnio się nadaje. Tutaj muszę sprecyzować, że wybrany model telewizora LG zastąpił mi wraz z dyskiem sieciowym komputer PC całkowicie. Zestaw ten (tv + dysk) działa świetnie do tego stopnia, że uniezależnił mnie od abonamentu TV.

Smart TV trudniejsze niż PC?

Niestety, są i ciemne strony rezygnacji z PC — tak, borykam się z doborem bezprzewodowej klawiatury z touchpadem od pierwszych dni z nowym TV. Testowałem już podobne rozwiązania i zawsze coś z nimi było nie tak. Ostatnią i na razie najlepszą próbą przejścia na klawiaturę z touchpadem było Rapoo E2800P. Konstrukcja jest bardzo interesująca, głównie dzięki metalowej obudowie i wbudowanej baterii — to mnie skusiło. Niestety słaba rozdzielczość touchpada (pomimo jego wielkości), dotykowe przyciski i słaba bateria spowodowały, że była to kolejna klawiatura, którą sprezentowałem znajomym.

Telewizory przeważnie mają bardzo ograniczone możliwości ustawień klawiatury, w dodatku nie każda aplikacja obsługuje wpisywanie tekstu, dlatego touchpad gra tutaj pierwsze skrzypce. Druga sprawa to bateria, o której powinniśmy najlepiej zapomnieć. Jeżeli musimy co tydzień/dwa podejść do TV i podłączać do niego kabel USB, to podobny produkt automatycznie ląduje w szafie. Co ciekawe, pożądana ergonomia również jest tutaj całkowicie inna niż ta oczekiwana od klawiatury do PC, ponieważ używamy jej na nogach albo trzymając oburącz, co nie jest spotykane w przypadku klasycznych konstrukcji.

Zatem jak się ma Logitech K400+ w pierwszych dniach?

Niech opis rozpocznie stwierdzenie, że po 24h schowałem pilot żyroskopowy do szuflady.

Klawiatura jest niewielka, lekka i wykonana z plastiku. Pomimo użytego materiału nic nie trzeszczy i nie skrzypi. W końcu to Logitech — nie może być takiej wtopy. Design jest raczej klasyczny z delikatnymi wstawkami żółtego koloru, który ma wizualnie udynamicznić urządzenie. Klawisze pracują delikatnie i cicho, a touchpad ma rozdzielczość spokojnie pozwalającą na dokładną obsługę TV i to pomimo sporego powiększenia (rozmiaru niewielkiego touchpada w stosunku do 49" telewizora).

Na górnej krawędzi znajdziemy włącznik zasilania, a od spodu klapkę od baterii. Bardzo miło zaskoczyło mnie, że były one w zestawie i nawet zainstalowane. Producent deklaruje 18 miesięcy na jednym zestawie 2x AA. Raczej nie będzie mi dane tak długo testować tej klawiatury, ale z drugiej strony, łatwego życia to ona w domu nie będzie miała.

To, co odróżnia ją od klasycznej klawiatury to ergonomia, która, jak już pisałem, uwzględnia konieczność korzystania z niej oburącz. Aby miało to sens, prawy przycisk myszy został zdublowany i znajduje się jako funkcjonalny przycisk w miejscu, gdzie spoczywa kciuk lewej ręki, kiedy prawa operuje touchpada. GENIALNE! Początkowo sceptycznie do tego podszedłem, ale jest to naprawdę dobre posunięcie.

Nie ma róży bez kolców?

Mając poczucie, że moje pierwsze wrażenia są zbyt pozytywne, doszukałem się i wady klawiatury Logitech K400 - mam wyrzuty sumienia, że kupiłem Magic Remote za ponad 200 zł, skoro mogłem mieć klasyczną klawiaturę.