Jeszcze niespełna miesiąc temu pisaliśmy o tym, że łazik marsjański podjął próbę wydobycia materiału do badań z powierzchni Czerwonej Planety. Próbka jednak tuż po pobraniu… zniknęła, ale jak się okazało pojawił się jakiś błąd.

NASA zwątpiła w powodzenie kolejnej próby, bo przy takiej odległości trudno jest mówić o poprawianiu jakichkolwiek usterek, czy też modyfikowaniu w ogóle robota, który eksploruje Marsa. To jednak się udało, tak przynajmniej twierdzi amerykańska Agencja Kosmiczna. Według badaczy, łazik Perseverance tym razem pobrał materiał do badań, który został zabezpieczony.

Perseverance pobrał wreszcie próbkę marsjańskiej skały

To już kolejny sukces całej misji, bo warto zauważyć, że w ostatnich tygodniach odbyło się kilkanaście lotów „przyjaciela” łazika, czyli drona Ingenuity, który wykonał już dwukrotnie więcej podróży niż NASA planowała przed startem. Każdy kolejny lot jest swego rodzaju bonusem, a dla inżynierów Agencji z całą pewnością to nagroda za wiele lat pracy.

Łazikowi udało się wywiercić specjalny otwór w skale, a materiał, który został wydobyty zachował się tym razem bezpiecznie w próbce robota. Sama próbka jest dość małych rozmiarów, a według NASA przypomina grubością zwykły ołówek. Po wspomnianej nieudanej pierwszej próbie na początku sierpnia, zespół nadzorujący całą misję skierował łazika w innym kierunku, gdzie według ekspertów skała powinna być bardziej zbita, dzięki czemu utrzyma się w tubie.

Projekt ma za sobą pobranie pierwszej skały rdzeniowej i jest to fenomenalne osiągnięcie. Zespół określił lokalizację oraz wybrał i wydrążył żywotną i naukowo wartościową skałę. Zrobiliśmy to, po co przyszliśmy.

-czytamy na stronie NASA.

Trzymamy kciuki za łazika Perseverance i jego latającego kolegę za kolejne misje i odkrywania Marsa. Kolejne badania, a także loty drona odbędą się w najbliższych dniach, a NASA już teraz może określić misję jako wyjątkowo owocną.


Posłuchaj nas!