Palisz marihuanę? Google się to nie podoba!




Palisz marihuanę? Google się to nie podoba!

Opublikowano 3.06.2019 13:54 -


Podczas gdy wiele państw legalizuje marihuanę lub poddaje ten proces publicznej debacie, Google blokuje aplikacje umożliwiające jej sprzedaż w Google Play Store. Sytuacja ma miejsce, nawet jeśli sprzedaż marihuany i produktów z jej zawartością jest legalna w obrębie danego kraju lub regionu.

Pogłoski o zmianie polityki Google odnośnie produktów zawierających THC można było usłyszeć już w 2015 roku. Google oficjalnie bierze się za aplikacje umożliwiające kupno w aplikacji, pomagających w kupnie i odbiorze oraz ułatwiających sprzedaż produktów zawierających THC.

Nagłe Zmiana wytycznych

Google naprawdę ma zamiar walczyć z takimi aplikacjami. Kilka dni temu do takich wniosków doszli dziennikarze Android Police. Na celowniku Google miały znaleźć się dwie największe aplikacje tego typu — Eaze oraz Weedmaps. Twórcy aplikacji zostali poproszeni o przeniesienie poza aplikacje zakładki z możliwością zakupu produktów z THC.

Twórcy obu aplikacji są zaniepokojeni i w oficjalnym oświadczeniu, które przesłali powyższej redakcji, piszą o obawach o klientów oraz pacjentów. Google twierdzi jednak, że oferuje pomoc techniczną, która zniweluje skutki nowej polityki. Już teraz wiemy, że niektórzy deweloperzy nie mają zamiaru spełnić jednak wytycznych Google. Zapowiadają, że przeniosą swoje aplikacje do innych repozytoriów lub udostępnią je w pliku .APK.

Google oficjalnie podało wytyczne w centrum dla developerów:

  • Nie można umożliwiać zakupu marihuany wewnątrz aplikacji.
  • Zabrania się aranżować i pośredniczyć w dostawie marihuany.
  • Nie można ułatwiać sprzedaży marihuany.

Apple ma już ten problem z głowy

Apple już 2015 roku zmierzyło się z problemem towarów o ograniczonej dystrybucji. Wprowadziło wtedy ograniczenia, które uniemożliwiały korzystanie z takich aplikacji jak te powyższe. Decyzja Apple odnośnie blokowania aplikacji dystrybuujących alkohol, tytoń i produkty zawierających substancje psychoaktywne była trudna dla projektantów sklepu Apple, klientów oraz twórców aplikacji.

Wypracowano jednak kompromis. Dziś aplikacje korzystają z GPS, aby ustalić pozycję użytkownika i przyznają na jej podstawie dostęp do aplikacji. Apple używa też blokady regionalnej i wiekowej, aby uniemożliwić ściągniecie aplikacji osobom nieuprawnionym.