"Otwieramy koncerty". Polskie gwiazdy chcą równego traktowania

Opublikowano 28.06.2020 20:56 -


Pod hasłem "Otwieramy koncerty" artyści z Polski apelują do władz o umożliwienie grania koncertów na żywo. W akcji udział biorą m.in. Krzysztof Zalewski, Natalia Przybysz czy Daria Zawiałow.

Polskie gwiazdy muzyki do nagłośnienia akcji "Otwieramy koncerty" użyły przede wszystkim Instagrama. W czwartek na warszawskim Krakowskim Przedmieściu zorganizowano uliczne koncerty, których wycinki opublikowano w formie Stories na kontach artystów. W Warszawie wystąpili m.in. Natalia Przybysz, Krzysztof Zalewski, Daria Zawiałow, Dawid Kwiatkowski, Skubas oraz Sławomir.

Czwartkowe koncerty akustyczne w Warszawie to jednak tylko jeden z elementów akcji "OK". Polscy wykonawcy publikują także na swoich profilach grafiki pod hasztagiem #naszaekipakoncertowa, przedstawiające zatrudniane przez nich osoby. Granie koncertów jest przecież równoznaczne z prowadzeniem małej firmy i artyści zatrudniają w tym celu po kilka czy kilkanaście osób.

To właśnie nadrzędny cel akcji "Otwieramy koncerty" - z powodu epidemii koronawirusa artyści zostali pozbawieni jednego z fundamentalnych źródeł przychodów, jakim są dla nich koncerty. To samo dotyczy zatrudnianych przez nich pracowników. Niestety, dotychczasowe wytyczne związane z epidemią nie biorą pod uwagę koncertów, nawet w ograniczonym zakresie czy wzmożonym reżimie sanitarnym.

Akcję zainicjowała Izba Gospodarcza Menadżerów Artystów Polskich - Wciąż nie ma dla nas rozwiązań pozwalających na przetrwanie i powrót do pracy. Teraz tracimy sezon koncertów plenerowych, nad którym pracowaliśmy przez ostatnie miesiące z nadzieją, że pozwoli nam wrócić do normalności, że pozwoli nam uporać się z rosnącymi zadłużeniami - mówią przedstawiciele Izby.

Dodają, że jeśli nic się nie zmieni, anulowane będą także jesienne trasy koncertowe. - Potrzebujemy wsparcia rządu, by to wszystko przetrwać. Potrzebujemy jasnego, rzetelnie przygotowanego, dostosowanego do specyfiki naszej branży planu ochrony miejsc pracy i powrotu do pracy opracowanego przez rząd - apelują.

Pewnym wyjściem z sytuacji mogą być koncerty on-line. Niektórzy wykonawcy zdecydowali się w ten sposób zorganizować biletowane, płatne wydarzenia. To jednak na pewno nie przyniesie takich przychodów jak koncerty na żywo. Nie można się zatem dziwić, że artyści proszą rząd o pomoc, ponieważ wsparcia dla nich nie ma w zasadzie wcale. Np. tarcza antykryzysowa nie wspomina ani słowem o branży rozrywkowej.

Wieści z Rozładowani.pl