Osmo Mobile 3 – pierwsze wrażenia z testowania najnowszego gimbala od DJI

Osmo Mobile 3 – pierwsze wrażenia z testowania najnowszego gimbala od DJI

Opublikowano 17.10.2019 13:12 -


Trochę przespałem rewolucję gimbalową – moment, gdy ten sprzęt przestał być narzędziem dla profesjonalistów, a stał się przystępny dla przysłowiowego Kowalskiego. Tym bardziej bardzo się cieszę, że mam okazję przetestować najmłodsze dziecko DJI – Osmo Mobile 3.

DJI słabo poradziło sobie z zainteresowaniem nowym gimbalem i przygotowało ich zdecydowanie za mało w porównaniu z zainteresowaniem klientów. Sprawiło to, że na swój egzemplarz musiałem trochę poczekać. Nie mogę za to narzekać na pogodę, która mnie wyjątkowo rozpieszcza, co pozwala mieć nadzieję, że testy DJI Osmo Mobile 3 będą bardzo udane.

Zawartość opakowania i wykonanie

Opakowania produktów DJI to zawsze wysoka półka. Nie jest to może jeszcze poziom Apple, jednak na pewno nie ma się do czego przyczepić. Do testów dostałem wersję Combo, która poza samym gimbalem, kablem do ładowania i przyjemnym workiem na niego zawiera także sztywne etui i tripoda, dzięki któremu wygodnie ustawisz gimbal do ujęć typu timelapse, czy hiperlapse.

DJI Osmo Mobile 3 – zawartość opakowania

W tym miejscu warto napisać o pierwszym zgrzycie. Do dołączonego do zestawu combo etui spakujesz gimbal, ale już – również dołączonego do tego samego zestawu tripodu – nie. Możesz wprawdzie próbować go wkładać do znajdującego się na lewej stronie etui kieszonki, jednak moim zdaniem można to było rozwiązać lepiej.

DJI Osmo Mobile 3 jest wykonany bardzo dobrze. Nic nie skrzypi, nie piszczy. Nie ma luzów – to, co stawiać ma opór, stawia go, natomiast to, co ma się poruszać, porusza się bez problemu. Plastik jest przyjemny w dotyku i solidny, a guma pokrywająca rączkę sprawia, że gimbal dobrze i pewnie trzyma się w dłoni. Nie można mieć zastrzeżeń również do wykonania dodatków, czyli etui i worka na gimbala.

DJI Osmo Mobile 3 szczegół

Osobny akapit chciałbym poświęcić zapachowi sprzętu. To specjalnie dla naszego naczelnego, który jak już na pewno wiecie, podczas testów zwraca na to dużą uwagę. DJI Osmo Mobile 3 po wyjęciu z pudełka nie pachniał najładniej. Może nie tak jak chiński brygadzista po 48-godzinnej zmianie, ale zapach był odczuwalny. Na szczęście na drugi dzień nie było już po nim śladu.

Pierwsze wrażenia

Pierwsze wrażenia z kilkugodzinnego używania DJI Osmo Mobile 3 są bardzo pozytywne. O ile jestem bardzo zadowolony z filmów, które nagrywa mój iPhone Xr, o tyle filmowanie z użyciem gimbala wprowadza nagrania na zupełnie nowy poziom. Na ten moment myślę, że po testach DJI Osmo Mobile 3 na stałe zagości w moim parku maszyn.

Na osobne kilka słów zasługuje appka, która moim zdaniem jest bardziej przejrzysta niż DJI GO 4, której używam do obsługi drona. Silną stroną DJI są tryby autonomiczne, które również tutaj stoją na wysokim poziomie. Szerzej aplikacji i jej trybom przyjrzę się w pełnej recenzji sprzętu.

Podsumowując, pierwsze kilka godzin obcowania z DJI Osmo Mobile 3 uważam za bardzo udane. Gimbal urzekł mnie swoimi kompaktowymi rozmiarami i tym, że po wyjęciu z pudełka wystarczy kilka chwil, by nadawał się on do użycia. Przede mną tydzień intensywnych testów sprzętu, a pełna recenzja już wkrótce pojawi się na łamach DailyWeba.


Sprzęt do testu dostarczył nam Megadron.pl

Wieści z Rozładowani.pl