Oppo Watch ma predyspozycje na smartwatchowe podium - pierwsze wrażenia

Opublikowano 6.09.2020 14:32 Aktualizacja: 6.09.2020 14:37 -


Oppo Watch początkowo zwracał na siebie uwagę ze względu na znajomą stylistykę. Można byłoby pomyśleć, że to będzie jego jedyny atut, ale w cenie 1150 zł (do końca tygodnia), nie wiem, czy można kupić aktualnie coś równie dobrze wyposażonego i wyglądającego. Klasycznie jednak nie ma róży bez kolców, ale na ile będą one boleć, przekonamy się później.

Wraz z wejściem Oppo Watch na rynek polski otrzymaliśmy do testów czarną sztukę w rozmiarze 46 mm. Byłem niezmiernie szczęśliwy, że to właśnie mi przypadło jego testowanie. Od długiego czasu szukam alternatywy dla Samsungowych Watchy.

Kolejny mocny gracz na rynku smart-zegarków. Oppo Watch już w sklepach i jest promo!

Design

Od tego muszę zacząć, bo kwestia wyglądu zegarka od Oppo budzi największe kontrowersje. Moim zdaniem cała historia jest mocno przesadzona, bo w sumie, jakie mamy opcje na smartwatcha? Okrągły jak każdy inny z Wear OS oraz zegarki od Samsunga albo prostokątny jak produkty Apple. Wybór takiego kształtu pozwolił się wybić na tle innych nijakich produktów. A nawet jeżeli wzorowali się, to czy zrobienie porządnego Apple Watch dla Androida to zły pomysł? Osobom szukającym takiego produktu pozostawały do niedawna słabe podróbki z Chin.

Wykonanie nie odbiega w żadnym stopniu od standardów smartwatcha premium. Jest elegancko z cienkimi ramkami. Z prawej strony znajdują się 2 przyciski, których w gruncie rzeczy mogłoby nie być, bo i tak większość jesteśmy w stanie zrobić gestami. Pasek gumowy w zestawie ma bardzo duży zakres i powinien podpasować każdemu. I choć do jego wyglądu, wykonania i długości nie mam nic przeciwko, byłaby to pierwsza rzecz, którą wymieniłbym po zakupie. Męczę się codziennie z zapięciem zegarka tak, aby był zaciśnięty sztywno. Zapięcie jest od wewnętrznej strony paska jak na zdjęciu. Ładnie to wygląda i nie przeszkadza w ciągu dnia, ale w tej kwestii też trzeba było spojrzeć w stronę jabłuszka.

Oppo Watch 1

Opakowanie

Po zapłaceniu 1149 zł (rozmiar 46 mm) albo 899 zł (41 mm) otrzymamy estetyczne opakowanie z zegarkiem na pierwszy rzut, a pod nim ładowarkę i instrukcję. Tutaj na dzień dobry pojawiają się pierwsze oszczędności, w końcu gdzieś musiały się one znaleźć, skoro konkurencja robi to za większą kasę. Ładowarka (choć magnetyczna) ładuje się poprzez piny i nie ma innej opcji. Minus takiego rozwiązania to oczywiście mechaniczny styk, ale i brak możliwości skorzystania z mało popularnego, ładowania zwrotnego. Są jednak plusy - ładuje się ekstremalnie szybko. Dajmy na to, wpadasz do domu na prysznic i kanapkę przed wyjściem na miasto. Nawet jeżeli miałeś 0%, wyjdziesz z w pełni naładowanym zegarkiem.

Pierwsze wrażenia

Jak to mówią "nie chwal dnia przed zachodem słońca", ale Oppo Watch zapowiada się naprawdę dobrze. Podczas gdy taki Apple czy Samsung każe za swoje produkty płacić po 2000 zł, tutaj otrzymujemy bardziej elastyczny soft, działające w Polsce NFC i bardzo dobry wyświetlacz za niemal połowę ceny. Snapdragon Wear 3100 i 1 GB pamięci RAM zapewniają płynne działanie przy każdym zadaniu i nie zdarzyło mi się zagiąć go podczas tych pierwszych dni. Dyktowanie tekstu oraz asystent Google to cechy, które skradły moje serce jako użytkownikowi Samsunga.

Oppo Watch 7

Kolejne tygodnie pokażą, czy wraz ze wzrostem aplikacji zegarek nie zwolni, jak zachowuje się bateria (teraz jest w trakcie dostosowywania się do mojego trybu) i czy ten pięknie wyeksponowany wyświetlacz nie złapie pierwszych rys. Jak na razie jest to jeden z najlepszych smartwatchy, który kształtem wyróżnia się na tle klasycznie okrągłych.

Wieści z Rozładowani.pl