Jak zawsze, pierwsze wrażenia, zawierające informacje o tym co znajduje się w zestawie z OPPO Reno 5 oraz jak prezentuje się on na żywo, przekazałem wam ok. 2 tyg. temu.

OPPO Reno 5 5G, to taki stary nowy przyjaciel – pierwsze wrażenia

Nie będę powtarzał opisanych tam kwestii, ponieważ Reno 5 nadal mi się podoba i z chęcią noszę bez etui prezentując nietypowe wykończenie. Używanie go bez etui (bezpieczne) to zasługa mocno chropowatych plecków, które się nie palcują i nie ślizgają w dłoni. Jest to bezwzględnie jeden z najlepszych telefonów pod kątem designu i pomysłu na wykończenie. Mogłyby być one wykonane ze szkła, ale przy takiej chropowatości nie poczułbym raczej różnicy, a plastik jest jednak bardziej odporny i lżejszy.

Reno 4 / Reno 5

W żołnierskich słowach podsumuję, czym różni się nowy Reno 5 od jego poprzednika. Z zewnątrz wydaje się identyczny, zatem takie podsumowanie ma jak najbardziej sens.

  • matryca główna – 48Mpx / 64Mpx
  • zewnętrza pamięć – TAK / NIE
  • odświeżanie ekranu – 60Hz / 90Hz
  • procesor – Snapdragon 720G / 765G
  • szybkie ładowanie – 30W / 65W
  • 5G – NIE / TAK

Jest jeszcze kilka pomniejszych detali jak rozmiar baterii, czy minimalnie inny stosunek wielkości ekranu do całości telefonu. Chciałem podsumować jednak te cechy, które nie dość, że są istotne, to mogą zachęcić do zakupu nowszego modelu.

Bateria i wydajność

Skoro już wspomniałem o podzespołach – bateria 4300 mAh i 65W szybkiego ładowania, to zestaw dla aktywnych. Pojemność nominalna spokojnie wystarcza na 1 dzień pełny zdjęć testowych, grania w gry dla przyjemności i klasyczne użytkowanie.  Bateria w takim scenariuszu kończy się gdzieś w połowie następnego dnia. Wtedy właśnie przydaje się dołączona do zestawu ładowarka 65W. W przerwie pomiędzy pracą spokojnie naładujesz baterię z 10-20%. Z takiego stanu wystarczy coś poniżej 30 min. Jeżeli zapomnieliście podłączyć ładowarkę, zawsze możecie liczyć na tryb ultraoszczędzania baterii, który ostatnie procenty wydłuży kilkukrotnie.

O procesorze Snapdragon 765G powiedziano już wiele przy okazji innych testów. Model ten nie bez powodu jest jednym z najpopularniejszych układów dla telefonów z kategorii wyższej/średniej. Gwarantuje on świetny stosunek mocy do poboru prądu, a przy tym posiada moduł 5G. Jest on również znacząco bardziej wydajny niż 730 czy 732, które są często stosowane u konkurencji. W grach, jak i życiu codziennym gwarantuje on dostatek mocy. No może Genshin Impact wymaga zredukowanie ustawień graficznych, ale po ostatnich aktualizacjach musiałem to zrobić nawet na iPhone 12 Pro, zatem może to być kwestia błędów w optymalizacji gry.

Aparaty

Zmiany względem poprzednika pod kątem technicznym są niewielkie w kwestii aparatów. Mamy tutaj bowiem matrycę główną z 8 Mpx kamerą szerokokątną, 2 Mpx makro i 2 Mpx czarno/białą. Główna różnica to 64 Mpx aparatu głównego, która jest następcą w linii prostej 48 Mpx. Ma ona zatem takie same zachowania przy różnych scenach, a różnicą jest wyższa ogólna jakość.

OPPO RENO 5 add 2

Główne różnice w jakości i możliwościach biorą się również z nowszego oprogramowania. Widać, że OPPO cały czas doskonali swoje AI jak i dodatkowe tryby fotografowania. Doceniam to, choć nadal nie jestem zwolennikiem AI, które bardzo często powoduje zmianę barwy kolorów na pastelowe.

Większe różnice względem ColorOS 7 widać w wideo. Otrzymaliśmy modne teraz tryby dzielenia ekranu, którym nie przyjrzałem się specjalnie, ponieważ TIKTOK to nie moje życie. Doceniam jednak kreatywność osób, które wykorzystują te tryby w ciekawy sposób. Mnie zdecydowanie bardziej przypadła funkcja AI przy nagrywaniu video. W końcu ktoś opracował jeden przycisk, który aktywuje wszystkie funkcje polepszania kontrastu, koloru wideo, jak i HDR, czy Low Light. Nie muszę samemu szukać odpowiedniej funkcji, a po prostu aktywuje ulepszenie i cieszę się super efektem.

Oprogramowanie

Dużą zmianą jest bezsprzecznie ColorOS 11.1. Najnowsza odsłona tego systemu łączy w sobie płynność działania poprzedniego Color OS z nowościami, które ciężko zliczyć.

OPPO RENO 5 add 1

ColorOS 11.1 to zdecydowanie bezpieczeństwo, o którym teraz się dużo mówi. Oppo nie tylko obiecuje, ale i potwierdza ów bezpieczeństwo certyfikatami zewnętrznych firm. Jest to szczególnie ważne, jeżeli spojrzymy na sytuację przez pryzmat ostatnich sankcji Stanów Zjednoczonych na chińskie firmy.

Nowy ColorOS to również mnóstwo opcji customizacji. Możemy bowiem w kreatywny sposób tworzyć swoje tapety dla Always On Display rysując palcem wzory niczym z kalejdoskopu, zmienić wygląd ikon, czcionek, kolorów motywu czy dodania animowanych tapet. W sumie, daje nam to nieskończoność możliwości dopasowania OPPO Reno 5 do swoich preferencji. Nie będę jednak ukrywał, że jestem zwolennikiem trybu ciemnego i raczej prostych motywów z miłym dodatkiem w formie podświetlania krawędzi przy powiadomieniu. Dla takich osób również znalazło się coś ciekawego w nowym ColorOS – 3 stopnie trybu ciemnego.

Do ColorOS trafiły również zmiany zwiększające naszą produktywność. Podział ekranu na 2 może nie robi na nikim wrażenia, ale możliwość odpalenia aplikacji w skalowanym oknie nadal nie jest standardem. A szkoda, bo jest to w założeniu prosta rzecz, której używam niemalże na co dzień. FLEXDROP, bo tak nazywa się ta funkcjonalność w OPPO to zdecydowanie jedna z ciekawszych nowości.

Takich nowości jest jeszcze więcej, bo otrzymaliśmy tłumaczenie treści na ekranie za pomocą gestu przy użyciu Google Lens, aplikację OPPO Relax 2.0, profile prywatne czy udoskonaloną przestrzeń gier, który jeszcze bardziej wspomoże nasze rozgrywki mobilne. Nie chciałbym jednak, aby oprogramowanie, choć tego warte, zdominowało całe testy.

OPPO RENO 5 screenshot 9

OPPO RENO 5 na „5”?

Tak jak i zacząłem ten wpis, tak i go skończę – topowe modele OPPO, w tym Reno 5, to produkt, który można kupić w ciemno. Jego wszechstronność i dopracowanie budzi zaufanie od pierwszych chwil. Lista zmian względem poprzednika jest naprawdę długa, a przecież Reno 4 już był udanym modelem. Czy jest on zatem wart prawie 2000 zł. Moim zdaniem tak.