Nie ma tygodnia, w którym byśmy nie słyszeli jakiś plotek, czy też potwierdzonych informacji na temat nowych smartfonów Xiaomi. W poniedziałek odbyła się globalna premiera modelu Mi 11, a już wiemy, że 25 lutego smartfon zostanie zaprezentowany w Polsce. Jeszcze wcześniej chiński producent pokazał Xiaomi Redmi Note 9T. Na łamach DailyWeb omawialiśmy także premierę Xiaomi Mi 10i 5G. Jak sami widzicie, sporo już tego, a tak naprawdę niedawno rozpoczął się 2021 r.

Premiera Xiaomi Redmi Note 10

Chiński producent nie da nam odpocząć od swoich nowinek. Okazuje się bowiem, że już niebawem zobaczymy kolejny smartfon. Będzie to Xiaomi Redmi Note 10. Informację o nim przekazał na Twitterze Manu Kumar Jain z Xiaomi India, a także tamtejszy profil marki. We wpisie wskazano, że Xiaomi Redmi Note 10 zobaczymy już w marcu. Z grafiki zapowiadającej wynika, że producent skupi się bardzo na aspektach fotograficznych. Ciekawe, czy tak bardzo, jak w przypadku Mi 11, którego globalna prezentacja w znacznej części była poświęcona tematyce robienia zdjęć oraz nagrywania video.

Xiaomi Mi 11 zaprezentowany globalnie, ale nie w Polsce

W tym tygodniu mogliśmy zobaczyć Xiaomi Mi 11, który trafi na globalny rynek. Polska premiera tego smartfona odbędzie się 25 lutego – wtedy też poznamy jego cenę oraz datę rozpoczęcia sprzedaży na naszym rynku.

Jego specyfikację otwiera procesor, czyli w tym przypadku Qualcomm Snapdragon 888. Jeśli chodzi o pamięć RAM to klienci otrzymują jedynie wariant 8 GB, ale nie ma co narzekać – w tym przypadku to standard LPDDR5. Urządzenie jest wyposażone w wyświetlacz o rozmiarze 6.81-cala. Do małych więc nie należy. Prezentuje on obraz w rozdzielczości 3200x1400px, zaś odświeżanie to 120 Hz. Przód Xiaomi Mi 11 pokryty jest szkłem Gorilla Glass Victus. Podczas prezentacji zachwalano możliwości video tego smartfona. Aparat główny to jednostka składająca się z 3 obiektywów: 108 Mpix, 13 Mpxi oraz 5 Mpix. Wspomniane nagrywanie video możliwe będzie w rozdzielczości 8K przy 30 kl./s oraz 4K i 30/60 kl./s. Przedni aparat ma 20 Mpix. To, co mnie najbardziej zaskakuje w tym modelu, to jego bateria, a raczej jego pojemność. Ogniwo ma tylko 4600 mAh. Za to można je będzie naładować przewodowo oraz bezprzewodowo. W pierwszym przypadku TurboCharge 55W pozwoli na osiągnięcie maksymalnej pojemności w ciągu ok. 45 minut. Możliwe będzie także ładowanie zwrotne. Najważniejsze, co zarazem mnie bardzo interesowało to kwestia ładowarki. Inaczej niż w przypadku rynku chińskiego, w globalnej wersji będzie ona dostępna w zestawie na „dzień dobry”.

Źródło: Twitter