Platforma, po zapowiedzi blokowania treści przeznaczonych jedynie dla dorosłych, wywołała falę protestów w całym internecie. Teraz mają szukać rozwiązania, które weźmie pod uwagę również osoby pracujące seksualnie.

“Drogie osoby pracujące seksualnie, społeczność OnlyFans bez was nie byłoby tym, czym jest dzisiaj. Zmiana naszej polityki była niezbędna do wprowadzenia bezpiecznych płatności i usług bankowych, aby was wesprzeć. Pracujemy bez wytchnienia nad znalezieniem rozwiązania dla tej sytuacji. #SeksToPraca” – czytamy w oświadczeniu serwisu.

OnlyFans i potężny wewnętrzny kryzys

Pod tweetem OF możemy znaleźć wiele głosów mówiących o tym, że to już nie pierwszy raz, kiedy dana branża najpierw promuje się ludźmi i ich ciałami, by później całkowicie o nich zapomnieć i wyrzucić ich na śmietnik. OnlyFans od początku było znane jako platforma dla dorosłych, na której mogą zarabiać osoby pracujące głównie swoim ciałem. Nagła zmiana polityki i wyrzeknięcie się całej społeczności, która nadała popularność platformie, zakrawa o wykorzystywanie twórców i twórczyń.

Tworzący na OF nie otrzymali żadnej informacji od serwisu. Wszystkie te osoby dowiedziały się o tym, że nie będą mogły pracować w dotychczasowy sposób z mediów. Platforma nigdy nie wspierała żadnej z tych osób jakąkolwiek promocją, mimo że to właśnie one doprowadziły serwis do ogromnej popularności.

Wiele osób pod oficjalnym tweetem OnlyFans zwróciło również uwagę, że to pierwszy raz, kiedy firma w ogóle wypowiedziała się publicznie o obecności osób pracujących seksualnie.

Wszystkiemu winne są banki?

Dzięki tysiącom osób zwracających uwagę na godny pogardy ruch OnlyFans, platforma zdecydowała chociaż pokazać, że szuka rozwiązania dla sytuacji, którą sama stworzyła.

Tim Stokely, założyciel i CEO platformy zdradził w wywiadzie dla „Financial Times”, że winnym ostatniej, radykalnej zmiany polityki są – w dużym uproszczeniu – banki. Jak twierdzi, co najmniej trzy banki: Bank of New York Mellon, Metro Bank, an JPMorgan Chase oflagowały OF i odmawiały realizowania transakcji na rzecz platformy. Mówi się także o tym, że banki wywierały naciski na serwis, aby ten od 1 października 2021 roku zaprzestał pokazywania treści dla dorosłych.

Równie restrykcyjne odnośnie do płacenia za takie materiały podchodzą  w ostatnich miesiącach Visa i MasterCard – operatorzy kart płatniczych. Ma to w teorii ograniczać możliwości kupowania dostępu do patologicznych treści, jednak użytkownicy zgłaszają, że obecnie blokada jest już bardzo szeroko zakrojona, uprzykrzając życie i pozbawiając zarobku także legalnych twórców i twórczynie.


Posłuchaj nas!