Okiem PraWWWnika #1: Kiedy publikując na Facebooku łamiemy prawo, a kiedy nie. Jakie mamy prawa? | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Okiem PraWWWnika #1: Kiedy publikując na Facebooku łamiemy prawo, a kiedy nie. Jakie mamy prawa?

Opublikowano 12 miesięcy temu - 2


Poniższy tekst przygotowany został przez Cezarego Zapałę, prawnika, który na łamach DailyWeb przedstawi Wam najważniejsze aspekty prawne związane z publikowaniem wszelkich materiałów na Facebooku. Tym bardziej się cieszę na tą publikację, bo to właściwie początek nowej serii Okiem PraWWWnika, którą Cezary będzie Was raczył. Prawo w odniesieniu do naszej branżuni. Tymczasem zapraszam do przeczytania świetnego materiału.

Zapewne większość z Was publikuje treści na portalach społecznościowych. Nie jest to zaskakujące, ponieważ żyjemy w społeczeństwie 2.0, które dzięki stałemu dostępowi do internetu może dzielić się w sposób nieograniczonymi materiałami cyfrowymi. Biorąc pod uwagę fakt, iż media społecznościowe zawładnęły naszym światem, nie ma nic zaskakującego w tym, że każdy chce spróbować zaprezentować się z jak najlepszej strony poprzez wrzucanie postów oraz zdjęć czy plików wideo prezentujących naszą twórczość lub nas samych. Jednakże w parze z dzieleniem się utworami idzie również ochrona prawna autorów, o której często wiele osób zapomina.

Zagadnienia wstępne

Każdy autorski materiał opublikowany przez nas na portalu społecznościowym jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego. Nawet jeżeli można by nasz post nazwać tylko »bieda kontentem«, jak to trafnie sformułował na konferencji CopyCamp 2015 Marcin Wilkowski, jest on prawnie chroniony, o ile spełnia przesłanki wynikające z ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Sam przepis brzmi następująco:

Art. 1. 1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).

2. W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory:
1) wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe);
2) plastyczne;
3) fotograficzne;
4) lutnicze;
5) wzornictwa przemysłowego;
6) architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne;
7) muzyczne i słowno-muzyczne;
8) sceniczne, sceniczno-muzyczne, choreograficzne i pantomimiczne;
9) audiowizualne (w tym filmowe).

21. Ochroną objęty może być wyłącznie sposób wyrażenia; nie są objęte ochroną odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne.
3. Utwór jest przedmiotem prawa autorskiego od chwili ustalenia, chociażby miał postać nieukończoną.
4. Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności.

W kilku słowach, prawo autorskie chroni wszystko co zostało stworzone przez konkretną osobę (autora) i jest efektem podjęcia przez nią twórczego wysiłku, którego efektem jest utwór. Będąc autorem posiadamy dwa rodzaje prawa, tj. osobiste i majątkowe prawo autorskie. W tym miejscu koniecznym jest zrozumienie różnicy między nimi. W dużym skrócie osobiste prawo autorskie jest niezbywalne i wraz zestworzeniem dzieła na zawsze jesteśmy z nim „połączeni”, ponieważ wskazuje, kto jest autorem (nikt inny nie może przywłaszczyć sobie autorstwa, nawet jeżeli nasz utwór sprzedamy). W przypadku praw majątkowych mamy do czynienia z sytuacją, w której przygotowany przez nas utwór możemy „sprzedać” (np. wydawnictwu, wytwórni fonograficznej lub innej osobie) i uzyskać za to wynagrodzenie. Jednakże, nawet w przypadku sprzedaży utworu (np. tekstu opowiadania) nadal jesteśmy jego autorami. Zmienia się tylko podmiot będący właścicielem, który może czerpać korzyści finansowe z jego udostępniania, drukowania czy udzielania licencji lub dalszej sprzedaży.

Publikowanie utworu na portalu społecznościowym

Publikując materiały na portalach społecznościowych nasza ochrona prawno-autorska jest mocno ograniczona przez regulamin, który akceptujemy rejestrując konto w wybranym serwisie. Owo ograniczenie polega na wyrażeniu zgody na udzielenie licencji na wykorzystywanie przesłanych przez nas utworów. Dla przykładu, Facebook w regulaminie ujmuje to w sposób następujący:

W przypadku treści objętych prawem własności intelektualnej (IP, ang. intellectual property), takich jak zdjęcia i filmy, użytkownik przyznaje nam poniższe uprawnienia zgodnie z wprowadzonymi przez siebie ustawieniami prywatności i ustawieniami aplikacji: użytkownik przyznaje nam niewyłączną, zbywalną, obejmującą prawo do udzielania sublicencji, bezpłatną, światową licencję zezwalającą na wykorzystanie wszelkich treści objętych prawem własności intelektualnej publikowanych przez niego w ramach serwisu Facebook lub w związku z nim (Licencja IP). Licencja IP wygasa wraz z usunięciem przez użytkownika treści objętych prawami własności intelektualnej lub konta, o ile treści te nie zostały udostępnione innym osobom, które ich nie usunęły. – art. 2 pkt 1 oświadczeniadotyczącego praw i obowiązków

W praktyce oznacza to, iż po opublikowaniu postu w serwisie społecznościowym, udostępniamy go grupie naszych znajomych, bądź publicznie. W pierwszym przypadku widoczność naszego utworu jest ograniczona i co do zasady nie powinno mieć miejsce udostępnienia go osobom postronnym. Inaczej sprawa przedstawia się, jeżeli publikujemy autorski materiał publicznie. Wtedy to zgodnie z art. 2 pkt 4 oświadczenia dotyczącego praw i obowiązków(Facebook) autor:

(…), zezwala wszystkim, w tym osobom niebędącym użytkownikami Facebooka, na uzyskiwanie dostępu do tych informacji i wykorzystywanie ich, a także na wiązanie tych informacji z użytkownikiem (tj. jego imieniem i nazwiskiem oraz zdjęciem profilowym).

Podsumowując, nawet gdy usuniemy utwór z Facebooka, treść jego może być dostępna na profilu innej osoby, zgodnie z postanowieniami regulaminu. A w przypadku udostępniania materiału publicznie (istotna informacja – każdy fanpage traktowany jest jako podmiot publiczny), nasze dzieło może również trafić do innych serwisów internetowych, jak i również, zostać skopiowane przez inne osoby.

Czy jest to w pełni legalne? To zależy.

Udostępnianie i embedowanie

Jak wskazałem w niniejszym tekście, nasz utwór opublikowany na portalu społecznościowym może być wykorzystywany bez ograniczeń na jego łamach. Dlatego teżużytkownicy (osoby trzecie) mogą go komentować, lajkować, ale przede wszystkim udostępniać w ramach serwisu czy to na swoich prywatnych profilach, czy też na prowadzonych przez siebie fan page’ach. W takim przypadku treść naszego utworu „nie opuszcza” serwerów macierzystych właściciela portalu, któremu wraz z rejestracją konta przyznaliśmy licencję na jego wykorzystanie. Co więcej, jako iż portal jest licencjobiorcą, nie ma konieczności za każdym razem podawania kto jest autorem danego materiału, ponieważodpowiednie informacje są dodawane automatycznie w momencie udostępniania materiału („użytkownik X udostępnił post/zdjęcie użytkownika Y”).

Z analogiczną sytuacją mamy do czynienia, gdy treść naszego postu lub zdjęcie zostanie umieszczone na innym portalu internetowym poprzez embedowanie. W takim przypadku, mimo iż nasz post pojawia się na zupełnie innej stronie(przyjmijmy, że jest duzyportal.pl) to nie możemy mówić o naruszeniu naszego prawa, ponieważ nie został on skopiowany, a wyłącznie przekierowany i jego treść fizycznieznajduje się na serwerach portalu społecznościowowego, a nie na serwerach duzyportal.pl. W tym przypadku warto zaznaczyć, iż embedowane powinno być legalne źródło, dlatego też, wstawianie kodu  do najnowszego teledysku wybranego zespołu, który został umieszczony jako wideo na Facebooku na oficjalnym profilu jest w pełni legalne.Wątpliwości możemy mieć jednak kiedy embedujemy ten sam utwór z profilu osoby trzeciej (np. materiał opublikował Jan Nowak na swoim prywatnym profilu). Choć i w tym zakresie następuje znacząca liberalizacja prawa (warto przeczytać o orzeczeniu Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie BestWater przeciwko Michael Mebes i Stefan Potsch(C-348/13).

Podsumowując, embedowanie jest legalne. Tak samo udostępnianie utworu w ramach serwisu społecznościowego.

Prawo cytatu

W chwili, w której udostępnimy publicznie na naszym profilu post z autorską treścią, np. naszym komentarzem dotyczącym sytuacji politycznej, zgodnie z art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych może zostać on zacytowany przez inne źródła (np. przez ogólnopolski portal informacyjny). W takim przypadku nie jest wymagane udzielenie przez nas zgody na wykorzystanie utworu. Jednakże prawa cytatu nie można wykorzystywać do kopiowania całego utworu (np. opowiadania udostępnionego na Facebooku).

Art. 29

Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów oraz rozpowszechnione utwory plastyczne, utwory fotograficzne lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie lub prawami gatunku twórczości. – art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Kiedy możemy mówić o naruszeniu naszego prawa autorskiego?

Początkowo w artykule skupiłem się na przedstawieniu sytuacji, w których nasz utwór może być legalnie udostępniany nawet bez naszej bezpośredniej zgody. Jednakże nie zawsze wykorzystywanie materiału przez osoby trzecie jest prawnie dozwolone.

Pierwszą sytuacją, w której korzystanie z dzieła osoby trzeciej bez jej zgody jest zabronione, jest skopiowanie zdjęcia lub postu z jednego profilu i wgranie go na zewnętrzną stronę internetową, bądź na własny profil społecznościowy. Tutaj należy rozróżnić embedowanie od kopiowania. Jak już wskazałem, w pierwszym przypadku materiał pozostaje nadal na portalu, na którym go umieściliśmy i jest automatycznie oznaczone jego autorstwo, w drugim zaś autor faktycznie traciwładztwo nad utworem, ponieważ po skopiowaniu go przez osobę trzecią na inny serwer lub ponownie jako kopię na serwer portalu społecznościowego, autor może mieć ograniczoną możliwość jego edycji czy usunięcia. Dlatego też chcąc wykorzystać cudzy utwór należy uzyskać zgodę autora, który udzieli nam licencji, bądź odsprzeda swoje dzieło.

Analogicznie należy postąpić w przypadku chęcizmodyfikowania cudzego utworu (modyfikacja ≠ nowy utwór zainspirowany innym dziełem). Tutaj również wymagana jest zgoda autora na podjęcie takich czynności. Dlatego też jest mi bliski pogląd, iż np. zdjęcie umieszczone na profilu ze znakiem wodnym i późniejsza jego modyfikacja poprzez odpowiednie przycięcie lub usunięcie znaku wodnego stanowi już naruszenie prawa autorskiego, nawet jeżeli cała procedura odbywa się w ramach jednego portalu społecznościowego, ponieważ nie dochodzi do udostępniania utworu, a do skopiowania i próby przypisania go sobie, co należy uznać za plagiat i nieupoważnione rozpowszechnienie.

Ponadto koniecznym jest uzyskanie licencji lub własności na utworze, który chcemy wykorzystać w celach komercyjnych. Dlatego też wykorzystanie np. utworu muzycznego, który został opublikowany jako prezentacja umiejętności na fan page’u poprzez umieszczenie go w reklamie bez odpowiedniej zgody jest zabroniona. Nie warto też chwytać się takich sztuczek, jak poniżej, ponieważ może ucierpieć nasza reputacja ;-).

Odpowiedzialność karna i cywilna za wykorzystywanie cudzych utworów

W przypadku, kiedy ustalimy, iż nasz utwór został nielegalnie wykorzystany przez osobę trzecią możemy dochodzić swoich praw i dążyć do uzyskania zadośćuczynienia na drodze postępowania cywilnego, jak i zgłosić popełnienie przestępstwa.

Osoba trzecia może odpowiadać karnie jeżeli dopuści się plagiatu, nie umieści informacji o autorstwie, zniekształciutwór lub rozpowszechni, utrwali lub zwielokrotni nielegalnie utwór lub uzyska korzyść majątkową z utworu, do którego nie posiada prawa. O karach jakie mogą ponieść osoby dopuszczające się wskazanych czynów stanowi rozdział 14 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (którego z uwagi na długość nie będę cytował).

Dodatkowo w przypadku odpowiedzialności cywilnej, autor utworu może dążyć również do ochrony swojego osobistego prawa autorskiego poprzez żądanie zaniechania działania ze strony sprawcy zgodnie z art. 78 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Art.  78

Twórca, którego autorskie prawa osobiste zostały zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania. W razie dokonanego naruszenia może także żądać, aby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności aby złożyła publiczne oświadczenie o odpowiedniej treści i formie. Jeżeli naruszenie było zawinione, sąd może przyznać twórcy odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub - na żądanie twórcy - zobowiązać sprawcę, aby uiścił odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez twórcę cel społeczny.

(…)

Natomiast autor (lub inna osoba, która posiadana prawa majątkowe do utworu) w przypadku naruszenia może dążyć do wyegzekwowania od sprawcy zaniechania naruszenia, usunięcia skutków naruszenia oraz naprawienia wyrządzonej szkody i wydania uzyskanych korzyści (art. 79 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Art.  79

1. Uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa:
1)  zaniechania naruszania;
2)  usunięcia skutków naruszenia;
3)  naprawienia wyrządzonej szkody:
a)  na zasadach ogólnych albo
b)  2   poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione - trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu;
4)  wydania uzyskanych korzyści.

2. Niezależnie od roszczeń, określonych w ust. 1, uprawniony może się domagać jednokrotnego albo wielokrotnego ogłoszenia w prasie oświadczenia o odpowiedniej treści i formie lub podania do publicznej wiadomości części albo całości orzeczenia sądu wydanego w rozpatrywanej sprawie, w sposób i w zakresie określonym przez sąd.

3. Sąd może nakazać osobie, która naruszyła autorskie prawa majątkowe, na jej wniosek i za zgodą uprawnionego, w przypadku gdy naruszenie jest niezawinione, zapłatę stosownej sumy pieniężnej na rzecz uprawnionego, jeżeli zaniechanie naruszania lub usunięcie skutków naruszenia byłoby dla osoby naruszającej niewspółmiernie dotkliwe.

4. Sąd, rozstrzygając o naruszeniu prawa, może orzec na wniosek uprawnionego o bezprawnie wytworzonych przedmiotach oraz środkach i materiałach użytych do ich wytworzenia, w szczególności może orzec o ich wycofaniu z obrotu, przyznaniu uprawnionemu na poczet należnego odszkodowania lub zniszczeniu. Orzekając, sąd uwzględnia wagę naruszenia oraz interesy osób trzecich.

5. Domniemywa się, że środki i materiały, o których mowa w ust. 4, są własnością osoby, która naruszyła autorskie prawa majątkowe.

6. Przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio w przypadku usuwania lub obchodzenia technicznych zabezpieczeń przed dostępem, zwielokrotnianiem lub rozpowszechnianiem utworu, jeżeli działania te mają na celu bezprawne korzystanie z utworu.

7. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio w przypadku usuwania lub zmiany bez upoważnienia jakichkolwiek elektronicznych informacji na temat zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi, a także świadomego rozpowszechniania utworów z bezprawnie usuniętymi lub zmodyfikowanymi takimi informacjami.

Omówiona przeze mnie problematyka oczywiście nie wyczerpuje wszystkich możliwych przypadków naruszeń związanymi z opublikowanymi przez nas materiałami na portalach społecznościowych. W szczególności nie odniosłem się do przypadku, w którym utwór który udostępniamy w internecie, w tym na portalach społecznościowych dodatkowo obejmujemy specjalną licencją (np. którąś z licencji Creative Commons). Starałem się przedstawić temat w sposób przystępny, co mam nadzieję mi się udało.

Bibliografia

Ustawa z dnia 24 maja 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U.2016.666 z późń. zm.).
Warto przeczytać
Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz pod red. naukową J. Barty i R. Markiewicza, wyd. Wolter Kluwer 2011.
G. Pacek, Wykorzystywanie przez prasę utworów chronionych prawem autorskim. Wyjątki, wyłączenia i ograniczenia, Wolter Kluwer 2015.


Cezary Zapała

Prawnik w Kancelarii Prawnej Filipek & Kamiński sp.k., doktorant na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, wydawca serwisu internetowego Mobilestage.in oraz właściciel agencji interaktywnej Media Machine. Fan nowych technologii, powieści kryminalnych, herbat i Majonezu Kieleckiego.