Za chwilę minie nam 10 lat, odkąd tworzymy DailyWeb. Szmat czasu, tysiące gadżetów przetestowanych, sporo z nich zostaje w głowie. Jednak przychodzi taki moment, że człowiek chce więcej i więcej, inaczej niż zwykle. Testować coś innego, coś unikalnego dla swojej branży. Zdaje się, że mam podsłuch tu i ówdzie, bo właśnie do testów trafiły do mnie… okulary gamingowe mówiąc w bardzo prosty sposób. I to nie byle jakie, bo od marki Oakley.

To zabawny zbieg okoliczności, bo dostałem je do testów praktycznie w tym samym momencie jak Oakley Jawbreaker, które kupiłem do… jeżdżenia na rowerze (za połowę ceny, która i tak była kosmiczna). Zabawna część polega na tym, że bardzo długo zastanawiałem się nad Jawbreakerami, bo dość sceptycznie podchodziłem do okularów słonecznych, które wyjściowo kosztują majątek. Jednak namówiony przez wielu znajomych, fanów i oddanych użytkowników marki Oakley, głównie tych, którzy dużo pływają na łódkach, twierdzący uparcie, że są okulary i są Oakleye. Kupiłem i nie żałuje, chociaż miałem okazje w nich pojeździć kilka razy (pogoda).

W tym czasie trafiły do mnie okulary… dla graczy. Wstęp miałem załatwiony, marka mi znana i bardzo obiecująca, ale nie odstępowała mnie myśl, że to taki trochę gamingowy skok na kasę tej grupy odbiorców. Zapoznałem się szybko z zapewnieniami producenta odnośnie produktu i wziąłem się za testy Oakley Prizm Gaming w oprawkach Pitchman R. Tutaj od razu pierwsza uwaga, bo Prizm Gaming to typ soczewki, a oprawki można dobrać różne, to zmienia wiele, bo pozwala na lepszy dobór oprawek pod Wasze stylistyczne wymagania.

Oprawki dostaliśmy od marki Optique z Warszawy, która to w tym mieście ma kilka placówek, w których takie okulary mieszkańcy stolicy mogą oczywiście przymierzyć. Wspominam o tym celowo, bo to właściwie powiązane jest bezpośrednio z pierwszym pytaniem, które od razu mi się nasunęło, jeszcze przed testami tych okularów.

Co jeśli mam wadę wzroku, czy można Prizm Gaming łączyć z soczewką korekcyjną? Odpowiedź brzmi: oczywiście.

No dobra, ale jak właściwie przetestować okulary? To było moje drugie pytanie. Sprawa nie jest prosta… lub właściwie banalnie prosta. Po prostu trzeba je nosić na nosie i konfrontować wszystkie zapewnienia producenta. A tych w materiałach jest sporo. Przede wszystkim co ważne dla osób, które spędzają dużo czasu przed ekranem komputera, ważny jest komfort. Nie tylko trzymania okularów na nosie, ale także np. podczas grania czy słuchania muzyki. Sam jestem przykładem osoby, która w trakcie 8h pracy przy komputerze, spędza cały ten czas w słuchawkach, więc aspekt niemęczących oprawek jest istotny. W przypadku moich Oakleyów nie było z tym problemu, zgodnie z informacją od producenta.

Oczywiście kluczowym elementem są soczewki PRIZM. Co mówi o nich producent?

Ich zadaniem [soczewki PRIZM] jest polepszać kontrasty, podsycając kolory, na które nasze oczy są bardziej wrażliwe. Dzięki temu nawet najmniejsze szczegóły z naszego otoczenia stają się wyraźne, a widzenie staje się ostrzejsze

Brzmi to trochę jak szarlataństwo, ale uwierzcie mi, że patrząc przez te soczewki, które są delikatnie zabarwione na charakterystyczny żółty kolor, wrażenie jest dość zaskakujące. Faktycznie obraz przez nie widziany wydaje się być może delikatniej bardziej ostry, wyraźny. Czuć zauważalną różnicę, chociaż ciężko mi się odnieść, czy dzięki temu byłem lepszym graczem ;-)

Ostrzejszy obraz uzyskasz nie tylko dzięki Prizm Gaming, daje Ci to również możliwość wykonania swojej korekcji okularowej z użyciem tej technologii. Dodatkowo soczewki mają mniej żółtego odcienia w porównaniu z innymi okularami do grania, a filtr Blue-Light w nich zawarty doskonale redukuje 40% światła niebieskiego w zakresie 380-500 nm.

Tutaj mamy bardzo wyraźny i mocny punkt tych okularów. Soczewki redukują 40% światła niebieskiego, a to argument z którym nie można dyskutować, to mocny fakt, który bezpośrednio wpływa na nasz sen, a przez to dalej na regeneracje naszego organizmu.

Doświadczenia sugerują, że niebieskie spektrum światła ma najsilniejsze działanie hamujące wydzielanie hormonów i same tylko okulary, które blokują dostęp niebieskiego światła, pomagają w zapobieganiu negatywnym skutkom zaburzeń cyklu dobowego

Wiki

Oczywiście fragi lepiej w Call of Duty raczej nie wskakiwały, ale jeśli ktoś chce spróbować, to czemu nie. Tym bardziej, że mamy tu aspekt ochrony oczu i wpływu na nasz organizm. Żółty odcień wygląda naprawdę świetnie, trochę jak u pana z okładki Counter Strike. Co ciekawe akurat model, który otrzymałem słabo pasuje do mojej twarzy, ale moja małżonka nie zdejmuje ich z nosa i widzi jakby więcej wszystkich moich zaniedbań.


Artykuł powstał przy współpracy z marką Optique.