Nowy zegarek od Apple wreszcie ma to, co pokazano na premierze 3 miesiące temu
Debiutu Apple Watch Ultra raczej nie można zaliczyć do najbardziej udanych debiutów firmy z Cupertino. Wszystko za sprawą faktu, że jeden z głównych ficzerów zaprezentowanego 7 września smartwatcha nie był gotowy zarówno na prezentację, jak i na wejście do sprzedaży, które miało miejsce 23 września. Teraz wreszcie się to zmieniło.
Mowa oczywiście o funkcji komputera nurkowego, którą Apple chwaliło się podczas eventu „Far out”, a który nie był dostępny dla posiadaczy Apple Watchów Ultra aż do teraz. Od początku było wiadomo, że nie będzie to integralna część zegarka, a aplikacja, wykorzystująca nowe czujniki Apple Watcha Ultra. Niestety sama aplikacja nie jest darmowa, więc jeżeli wydałeś prawie 5 000 złotych na zegarek, a lubisz od czasu do czasu ponurkować, to nie jest koniec kosztów.
Aplikacja Oceanic+
Aplikacja Oceanic+, zaprojektowana przez Huish Outdoors we współpracy z Apple, pozwala nurkom rekreacyjnym na korzystanie z zegarka Apple Watch Ultra jako podstawowego komputera nurkowego. Umożliwiają to nowe czujniki – nowy głębokościomierz i czujnik temperatury wody. W połączeniu z uzupełniającą aplikacją na iPhonie Oceanic+ na Apple Watch Ultra zapewnia większość funkcji zaawansowanego komputera nurkowego – pozwala dokładnie zaplanować nurkowanie i analizować dane tej aktywności. Apple jednak zaznacza, że jest to narzędzie przeznaczone dla nurków–amatorów.
Podstawowe funkcje Oceanic+, takie jak rejestrowanie głębokości, czasu i nurkowania, są bezpłatne. Jeżeli jednak planujecie trochę bardziej profesjonalne nurkowanie, niż snorkeling na wakacjach, przyjdzie Wam zapłacić i to niestety niemało. Subskrypcja Oceanic+ z monitorowaniem limitów dekompresji, danymi o nasyceniu tkanek, planowaniem i logbookiem o jest dostępna w formie subskrypcji i kosztuje 59,99 zł/miesiąc lub 469,99 zł/rok. Możliwe jest też korzystanie z aplikacji rodzinnie. Dostęp do aplikacji może mieć wtedy maksymalnie pięć osób, a cena to 629,99 zł/rok.
Apple Watch Ultra jako komputer nurkowy?
Wbrew pozorom Apple Watch Ultra jako komputer nurkowy to nie jest taki głupi pomysł. Pomijając fakt, że profesjonalne komputery dla nurków są jakieś 4-5 razy tańsze, to najnowszy Watch ma klasę wodoodporności WR100 i certyfikat EN 13319, który jest globalnym standardem jakości akcesoriów nurkowych. Ma on też niespotykaną w tej klasie sprzętów jasność ekranu, co może być przydatne pod wodą.
W przeciwieństwie do niektórych komputerów dla nurków Apple Watch Ultra nie można sparować z nadajnikami, które łączą się z butlą, więc nie mamy szans na obserwowanie pozostałego w butli tlenu. Apple ogranicza także użyteczność nurkową Watcha Ultra do 40 metrów, choć sam sprzęt powinien przeżyć zanurzenie na około 100 metrów. Oceanic+ posiada też kilka ciekawych komplikacji (nie jest to najlepsze tłumaczenie słowa complications, ale takiego używa Apple), które na tarczy zegarka pokazywać mogą, chociażby czy możemy już wsiąść do samolotu, po zakończeniu nurkowania.
Moim zdaniem Apple zaliczyło całkiem pokaźną wtopę z prezentacją Watch Ultra i gadżetu, który udało się dowieźć dopiero prawie 3 miesiące później. Teraz jest to jednak całkiem użyteczne narzędzie, szczególnie dla osób, dla których nurkowanie jest jedną z aktywności, których się podejmują. Kupowanie Apple Watcha Ultra, do nurkowania jest głupotą, ale nurkowanie z Apple Watchem Ultra, którego już posiadasz, może być całkiem niezłym pomysłem.


