Zaczynając od początku, czyli nagłówek który jest dość kontrowersyjny. Z jednej strony mnoga ilość kolorów i bardzo ciekawy układ z drugiej wrażenie ogromnego przeładowania. Głównie za sprawą obrazka w tle, który nadaje całości chaosu. Na pochwałę natomiast zasługuje z pewnością górne, rozwijane menu, które wykorzystuje możliwości specyfikacji CSS3.

Same wpisy wydają się być zdecydowanie czytelne, dzięki zastosowanej lekkiej czcionce i ograniczonej liczbie kolorów. Wpisy według mnie mają dużo lekkości w odbiorze, co czyni je bardzo czytelnymi. Nie da się ukryć, że całość bardzo mocno była inspirowana serwisem The Verge.

Osobiście zastanawia mnie tylko wykorzystanie stron z wpisami, gdzie w sidebarach nie ma nic. Z drugiej jednak strony może to i lepiej, gdyż nie ma tam męczących reklam.

Podsumowując nowy Antyweb mi się podoba, jednak zrezygnowałbym z backgroundu w nagłówku, przez co zyskały on z pewnością na lekkości. Na pochwałę zasługuje wykorzystanie responsywnego szablonu a także czytelność wpisów, nieprzeładowanych niepotrzebną treścią.