Nowy, odświeżony wygląd Google+ | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Nowy, odświeżony wygląd Google+

Opublikowano 5 lat temu -


Jak to jest z tym portalem społecznościowym od Google? Osobiście odnoszę wrażenie, że społeczność po pierwszym okresie fascynacji - nieco ucichła. Większość ludzi w moich kręgach, to ludzie z tzw. branży, a to się ceni - bo przekłada się to na merytoryczne wpisy na tablicy. Niemniej, by myśleć o dogonieniu portalu Facebook, trzeba będzie dotrzeć do szerszej grupy ludzi. W jaki sposób tego dokonać? Z pewnością atrakcyjnymi narzędziami, nowościami - które co chwila mają swoją premierę w serwisie.

Dziś twórcy Google Plus poinformowali o gruntownych zmianach w interfejsie, by użytkownikowi było nieco wygodniej. Nie są to zmiany kosmetyczne, a wręcz rewolucyjne. Dziwne, że Google tak się pospieszyło z gruntowną zmianą wyglądu swojej społecznościówki, jednak może to świadczyć o ich determinacji w walce o użytkownika. Co nowego?

Przede wszystkim zupełnie nowy układ, który mi osobiście nie przypadł do gustu. Pewnie ze względu na rozdzielczość mojego ekranu (1680x1050). Wszystkie wpisy są mocno przesunięte do lewej strony, w moim odczuciu chybiony pomysł. W lewej części serwisu, znajduje się menu nawigacyjne, które jak zapewnia Google ma służyć do szybkiego dostępu do najistotniejszych funkcjonalności serwisu i co ciekawe, użytkownik może sam zdecydować o tym co ma się tam znaleźć i w jakiej kolejności.

 

W prawej części serwisu znajduje się okienko czatu, które jest wierną kopią tego - co znacie z portalu Facebook. Nad nim umieszczony został przycisk, który uruchamia Hangouts. Zmiany także dotknęły wyglądu stron profilowych. W tym wypadku gigant także poszedł na łatwiznę i potężne zdjęcie profilowe, które zostało dodane do fejsbuka wraz z wprowadzeniem kontrowersyjnego timeline.

Ogólnie nowy interfejs to kwestia przyzwyczajenia, podoba mi się nowy wygląd osi czasu, proste i przejrzyste ułożenie wszelkich ikon. Niestety jego umiejscowienie (przesunięcie do lewej) to wielkie nieporozumienie. Przy większy rozdzielczościach ekrany, powstaje ogromna, niewykorzystana przestrzeń. Myślę jednak, że Google coś knuje, bo aż wierzyć się nie chce by taki bubel mógł obejrzeć światło dzienne ;-)