Jesteśmy świeżo po prezentacji najnowszych modeli z rodziny G od Motoroli. Ta dobrze sprzedająca się na całym świecie seria urządzeń zagościła w swoim portfolio nowe Moto g10 i Moto g30. Są to najniżej plasowane modele rodziny G i pozycjonowane raczej jako budżetowe, które pomimo to mają kilka smaczków, które mogą zachęcić do zakupu.

Moto g30 i Moto g10

Oba modele celują w niezbyt zamożną klientelę, dlatego trzeba było znaleźć cięcia. Niestety największe cięcie znajduje się na froncie, bo jest nim wyświetlacz. Choć ma on słuszny rozmiar 6,5″ i akceptowalną technologię IPS w obu modelach, to również niezrozumiałą dla mnie rozdzielczość HD+. Nie ratuje tego nawet podwyższana częstotliwość odświeżania (90Hz) w Moto g30. W roku 2021, przy wielkości 6,5″, taka rozdzielczość to raczej nieporozumienie.

Jeżeli jednak komuś nie przeszkadza ten punkt specyfikacji, dalsza jej część będzie tylko plusem. Oba modele wyglądają nowocześnie, zostały zabezpieczone przed zachlapaniami zgodnie z IP52, wyposażone w baterię 5000mAh, 4/128GB pamięci, jak i dobry zestaw aparatów. Nie zapomniano oczywiście o obsłudze kart microSD, gniazda słuchawkowego 3,5 mm jak i NFC.

Co zatem je różni?

Moto g10 to model wyposażony w procesor Snapdragon 460, który w odróżnieniu od g30 będzie występował w wersji 4/64GB pamięci. Wersja 128GB nie będzie dostępna w Polsce. Wyróżnia go jednak na plus design, który poprzez ciekawą fakturę tyłu zyskuje względem mocniejszego brata.

Za możliwości fotograficzne odpowiada tutaj główna matryca o rozdzielczości 48Mpx z technologią Quad Pixel oraz 8Mpx z obiektywem szerokokątnym. 2 pozostałe to dodatkowe, do pomiaru głębi oraz 2Mpx makro. Nowe oprogramowanie ma wykorzystać jeszcze mocniej znaną nam już matrycę. Z przodu znajduje się 8Mpx matryca selfie.

Moto g30 to z kolei model znajdujący się o oczko wyżej od g10. Główne różnice to procesor Snapdragon 662, szybsze ładowanie 20W (kontra 10W w g10) oraz 64Mpx matryca główna i 13Mpx z frontu. Pozostałe pozostały bez zmian.

Nomenklatura, którą zrozumie każdy

Podoba mi się logiczne i zrozumiałe podejście Motoroli do nowego nazewnictwa. Jest prosto, im wyższy numerek przy oznaczeniu serii, tym wyżej pozycjonowany model. Pozbyto się w tym miejscu oznaczeń „Plus”, „Pro” czy „Ultra”, które powodują nieporozumienia przy próbie ich rozkodowania i niepotrzebny chaos. Oby inni poszli tym śladem.

Cena i dostępność

Oba modele będziecie mogli znaleźć już od następnego tygodnia w sklepach Komputronik, Media Expert, Media Markt, RTV Euro AGD i X-kom. Moto g10 została wyceniona na 699zł, a g30 na 899zł.

Nowe modele Motoroli z serii G, nie są powodem do szczególnej ekscytacji. Ich specyfikacja raczej to raczej podstawa dobrze działającego telefonu. Nie wolno jednak zapominać, że i na takie jest zapotrzebowanie. O ile ktoś przymknie oko na rozdzielczość ekranów w obu modelach, może się okazać, że to ciekawa propozycja za niewielkie pieniądze.