Nowi Settlersi już w drodze!

Nowi Settlersi już w drodze!

Opublikowano 10.09.2018 21:10 -


Już kiedyś słyszałem o ósmej części Settlersów. Już raz nad nią pracowano. Już raz obiecywano powrót do korzeni serii. Miało być pięknie, ciekawie, gra miała być pełna wyzwań dla nowych odbiorców i startych wyjadaczy. Było dużo obietnic, z których nic nie wyszło. Ostrzyłem sobie zęby na The Settlers: Kingdoms of Anteria, ale pracę nad grą przerwano.

Temat nowych Osadników wrócił na tegorocznym Gamesconie. Dokładnie tak samo było w przypadku anulowanego projektu. Zgroza! Obecnie w Sieci znajdziecie trailer produkcji, a także mnóstwo obietnic. Znowu pojawiają się odniesienia do tradycji serii, do jej korzeni. Zastanawiam się, ile osób pamięta jeszcze jedynkę? Albo chociaż dwójkę lub trójkę? Nie będę ukrywał tego, że jestem psychofanem serii. Mam wszystkie części, ale największym sentymentem darzę The Stettlers III z dodatkiem. Cudowna odsłona! Godziny zabawy, siedzenie i planowanie kolejnych posunięć, całkiem przyjemnie rozbudowany system ekonomiczny. Zarządzanie łańcuchami produkcji, jest tym, co kocham w tej serii! W późniejszych odsłonach bardzo mi tego brakowało.

Osadnicy mieli swoje wzloty i upadki. Fani gier komputerowych cieszą się tą strategią od 25 lat. Pierwsza część pojawiła się w 1993, a z okazji srebrnej rocznicy, Ubisoft pracuje nad specjalnym wydaniem. The Settlers History Collection ma zawierać wszystkie siedem odsłon serii. Zostaną dostosowane do nowoczesnych systemów komputerowych, aby nawet nastoletni miłośnicy Fortnite’a mogli się nimi cieszyć. Ciekawe jest to, że w kolekcji brakuje jednego tytułu. Spinoffa, produkcji powstałej na gruzach The Settlers: Kingdoms of Anteria. Gry, którą fani serii przyjęli z zaskoczeniem, niektórzy wręcz z duża rezerwą. Dla mnie Champions of Anteria to zwykły potworek, coś, co wynikło z próby połączenia gry ekonomicznej z elementami rodem z gier mobilnych.

The Settlers VIII

Grałem. Musiałem sam skonfrontować się z tym, co pozostało z Osadników. Przeraziłem się. Champions of Anteria miało być nową marką Ubisoftu, całkowicie niezależną od serii The Settlers. Ja nie czułem się dobrze w tej produkcji. Nudna walka, nieciekawe zarządzanie królestwem, maksymalnie uproszczone elementy ekonomiczne. Gra wydana w 2016 roku faktycznie przypominała to, co prezentowana na trailerach w 2014, gdy miała się jeszcze nazywać The Settlers: Kingdoms of Anteria. Jednak na rynku wylądował potworek, coś zbudowanego na podstawie resztek z zawieszonego projektu. Nieudana próba stworzenia nowej marki z elementów porzuconej gry. Dla mnie Champions of Anteria było koszmarem, ale rozumiem, że tytuł nie był skierowany do fanów serii, bo do niej nie należał. To miała być gra dla osób lubiących produkcje mobilne i prostą, nieskomplikowaną, zabawę. Moim zdaniem – nic dobrego z tego nie wyszło.

Mimo wszystko myślę, że tytuł powinien znaleźć się w kolekcji. Powstał na gruzach The Settlers: Kingdoms of Anteria, w pewien sposób jest związany z historią serii. Stałby się ciekawym doświadczeniem dla nowych graczy, dowodem na to, że nawet porzucone projekty, mogą zostać do czegoś wykorzystywane.

Jesteśmy na #IFA2019 - zobacz naszą relację