Nowe zasady dodawania tłumaczeń na YouTube. Serwis walczy z trollami!

Nowe zasady dodawania tłumaczeń na YouTube. Serwis walczy z trollami!

Opublikowano 3.09.2019 19:30 -


YouTube od dawna stawia na spory wkład społeczności w serwisie. Jakiś czas temu pojawiła się opcja tłumaczenia materiałów wideo poprzez dodawania napisów w lokalnych wersjach. Szybko jednak funkcja ta zaczęła być wykorzystywana przez internetowych trolli, szczególnie jeśli chodzi o te najbardziej popularne kanały.

Pojawiały się napisy wulgarne, kłamliwe czy po prostu obrażające autorów filmów wrzucanych na kanał. Teraz YouTube zmienia zasady dodawania napisów przez społeczność. Zgodnie ze zmianami, każde przesłane tłumaczenie nie będzie opublikowane, dopóki właściciel kanału nie zatwierdzi ich ręcznie.

Dodawanie tłumaczeń służyło przede wszystkim interakcji pomiędzy autorami treści a fanami. Będzie to dalej utrzymane, ale w sposób moderowany. Do tej pory oczywiście właściciele kanałów mogli przeglądać, edytować, czy też usuwać dodane tłumaczenie, ale pojawiały się one automatycznie. Moderacja ma być sposobem na problem trolii.

YouTube już od dawna jest świadomy istniejącego problemu. We wpisie z Akademii Twórców z 2017 roku, autorzy ostrzegają twórców przed problemem:

„Podczas gdy większość społeczności jest w stanie nam pomóc, nadużycia oczywiście się zdarzają. Regularne sprawdzanie może uniemożliwić dodawanie linków spamowych, a także stosowanie obraźliwego języka”.

Wielu autorów już od dawna zgłaszało problem właścicielom YouTube. Najgłośniej zrobiło się za sprawą kanału PewDiePie, gdzie pojawiłą się kampania nienawiści po jednym z filmów. Nękające tłumaczenia zaczęły rozprzestrzeniać się viralowo. Jeden z yputuberów o nicku „JT” zgłaszał na Twitterze problem. To właśnie on zasugerował rozwiązanie o moderowaniu tłumaczeń. Nie sądził, że serwis weźmie pod uwagę jego rady, ale stało się to dość szybko.

Społeczność YouTube z pewnością pozytywnie odbierze te zmiany. Szczególnie jeśli kanał jest dość popularny i miał do czynienia z pojawiającymi się problemami.

Jesteśmy na #IFA2019 - zobacz naszą relację