Nowe logo Ustronia wybrane w konkursie - było ambitnie, a skończyło się jak zwykle | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Nowe logo Ustronia wybrane w konkursie - było ambitnie, a skończyło się jak zwykle

Opublikowano 1 rok temu - 9


Nie ukrywam, że z wielką nadzieją patrzyłem w kierunku organizatorów konkursu na logo Ustronia. W końcu po tak wielu nieudanych i spektakularnych klęskach jak przypadek logo województwa pomorskiego, uwierzyłem że jednak się uda. W końcu loga nie będzie robił ktoś z wielkim portfolio, który jakimś trafem ostatnio ma gorsze chwile, co do pomysłów i ilości inspiracji. Właśnie mamy finał tej interesującej historii logo Ustronia i niestety, ja jestem rozczarowany,

Sam pomysł oddania kreacji nowego znaku identyfikującego miasto w ręce wszelakich projektantów tych bardziej uzdolnionych i tych mniej, miał oczywiście swoje wady. Chociażby ryzyko dość intensywnej inspiracji, ale w końcu był to zdecydowany powiew świeżości, bo a nuż w końcu zostanie wybrana praca, co do której nikt z branży nie będzie miał zastrzeżeń. Uwagi zawsze będą, wszystko leży w guście, ale niech chociaż pojawią się zwolennicy i przeciwnicy, a nie jak w przypadku kreacji instytucji samorządowych - tylko Ci ubawieni do łez lub całkiem zażenowani.

Apetyty wyostrzone

Przedstawiciele miasta Ustronia, do tych bez gustu raczej nie należą. W końcu zaakceptowali  i opłacili serie świetnych materiałów promujących miasto. Chylę czoła przed takimi kreacjami, śmiało można rzec, że to twory najwyższych lotów.

Jak w takiej sytuacji nie nabrać apetytu? Logo nie mogło być mierne, jak by wyglądało na końcu takiego materiału?

Brutalna rzeczywistość

Pierwsze trzy miejsca były nagradzane. Kolejno 10k, 2k i 1k zł. Zwycięstwo zostało przyznane Panu Mariuszowi Słoniewiczowi, który stworzył takie oto logo:

1

Jestem zupełnie szczerze rozczarowany. Liczyłem, że pomimo tych wszystkich zabawnych propozycji, które zostały zgłoszone do konkursu i do tych kilku naprawdę świetnych, uda się wybrać takie by i zadowolić komisje konkursową i moje skromne poczucie estetyki. Wygrało to, niebieskie cudo, które tryska banałem i sztampą z której słynie większość znaków instytucji samorządowych. Uśmiechnięte góry są tworem absolutnie trywialnym, nie trafiającym do mnie, a podpis powoduje bezsilność.

Wedle moich szacunkowych wyliczeń, prac było ponad 1900. W poprzednim wpisie wskazałem te najbardziej zabawne i te najbardziej interesujące. Zwycięzce nie zaklasyfikowałbym do żadnej z tych kategorii, musiałbym stworzyć zupełnie nową: dużo goryczy. Gołym okiem można wybrać naprawdę dużo lepsze projekty, które są wyraźnie lepsze od tworu, który zdobył pierwszą nagrodę.

Drugie miejsce zdobyła praca Veroniki Kurinkovej. Złośliwi twierdzą, że pomyliła konkursy, bo zabrakło kreski na literką n.

2

Trzecie miejsce zostało przyznane Michałowi Staniszewskiemu, który moim skromnym zdaniem z całej trójki wypada zdecydowanie najlepiej.

3

Szkoda, wielka szkoda

Cóż, wygląda na to że stworzenie grafik przez społeczność, to pomysł który potrzebuje także ostatecznie dobrych decyzji. Bez nich cały proceder jak widać nie ma większego sensu. Ubolewam nad tym konkursem, bo wierzyłem, że będzie to nowy, przetarty szlak dla wszystkich innych podmiotów publicznych, które rozważają zmianę swojego znaku. To czego jednak można szczerze i bez złośliwości pogratulować, to podjęcie próby przewrócenia do góry nogami skostniałego schematu wyboru nowego logo, szkoda tylko że było ambitnie i inaczej, a skończyło się jak zwykle.