Nowe GG - mnie już chyba nigdy nie przekona | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Nowe GG - mnie już chyba nigdy nie przekona

Opublikowano 6 lat temu - 1


Najpierw była, stosunkowo późna zmiana nazwy z Gadu-Gadu na GG a teraz przyszedł czas na modernizacje sztampowego produktu - komunikatora. Jak wypada modernizacja? Czy reklamy jeszcze bardziej atakują użytkownika, czy pojawiła się masa dodatkowych przycisków, które nie wiadomo czemu mają służyć? Otóż, o dziwo nie jest źle.

Ja osobiście swoją przygodę  z oficjalnym klientem GG skończyłem tak szybko jak ją zacząłem, przenosząc się na Konnekt. Był to bardzo wdzięczny komunikator, miał dwie wielkie zalety. Był szybki, nie przeładowany gadżetami i nie wyświetlał reklam. Gdy tylko, przestały się pojawiać aktualizację do tego naprawdę wygodnego narzędzia, trzeba było znaleźć kolejną alternatywę. Testowałem całą masę programów, począwszy od Mirandy kończąc na oficjalnym kliencie. Wybór padł jednak na AQQ, które używałem naprawdę długo i z którego byłem naprawdę zadowolony.

Niemniej produkt Wapstera, zaczął wariować i z czystej chęci zmian, sprawdziłem czy nie pojawiło się coś nowego, co mogło by konkurować z popularnym AQQ. W taki sposób znalazłem WTW i była to miłość od pierwszego wejrzenia. Prosty, przejrzysty i wielce skalowalny. Zmieniać nie zamierzam.

Z czystej ciekawości zainstalowałem szumnie ogłoszonego, nowego, oficjalnego klienta GG przeznaczonego do testów. Pierwsze wrażenie, było fatalne. Od razu program chce mojego mejla, muszę zaakceptować regulaminy i wysyłkę spamu i inne śmieci. Oczywiście firma musi z czegoś żyć, jest to zrozumiałe - na szczęście ja także mam wybór, by z tego programu nie korzystać :-)

Po poddaniu się tej deklaracji o chęci odbierania spamu, zobaczyłem w pełni interfejs nowej propozycji GG. Jak się prezentuje  W sumie jestem mile rozczarowany, bo nowy interfejs wygląda naprawdę ciekawie. Nie jest przeładowany. Wygląda lekko i przejrzyście, ogromny plus dla twórców. Nawet cała masa gadżetów, w moim przekonaniu zupełnie niepotrzebnych tego rodzaju programom, jak czytnik RSS, radio i inne cuda nie przytłaczają, wkomponowane są w komunikator w sposób nieagresywny. Niemniej reklamy pozostają, ale też nie wydają się mocno napiętnować użytkownika. Co mnie przeraża jednak najbardziej? Cukierkowe emotikony, to chyba najbardziej odpychający element, jednak zdaje sobie sprawę, że znaczna większość użytkowników GG nie mogła by się bez nich obyć.

Podsumowując, moim skromnym zdaniem twórcy GG wykonali kawał dobrej roboty, aplikacja jest prosta - przejrzysta i naprawdę ciekawa, zestawiając ją do poprzedni propozycji. Niemniej ja wracam do mojego, lekkiego, bezreklamowego WTW, sprawdzę natomiast czy GG tak samo szybko się odinstalowuję jak instaluje :-)